W drugim kwartale segment wysokowydajnych obliczeń, w którym TSMC ujmuje sprzedaż chipów AI, odpowiadał za 66% przychodów spółki — podała CNBC. Taka kombinacja — mocne przychody i duży udział HPC — dała inwestorom solidniejszą podstawę do uznania, że rozbudowa infrastruktury AI rzeczywiście trwa, zamiast opierać się wyłącznie na oczekiwaniach wobec Nvidii.
TSMC podniosło plan nakładów inwestycyjnych na 2026 rok do 60–64 mld dolarów, z wcześniejszego przedziału 52–56 mld dolarów. Około 70–80% wydatków ma zostać przeznaczone na zaawansowane technologie procesowe, a kolejne 10–20% na zaawansowane pakowanie, testowanie, produkcję masek i powiązane moce.
To istotne, ponieważ akceleratory AI wymagają zarówno produkcji wafli w najnowocześniejszych procesach, jak i bardzo zaawansowanego pakowania. Rozbudowa obu obszarów sugeruje, że TSMC odpowiada na potrzebę zwiększenia mocy produkcyjnych, którą postrzega jako długotrwałą, a nie jako krótkotrwały skok zamówień.
Po wynikach za drugi kwartał spółka podniosła również prognozę wzrostu przychodów w 2026 roku do nieco ponad 40% w ujęciu dolarowym. Gotowość do zwiększenia wydatków przy jednoczesnym podniesieniu prognoz wzmocniła przekonanie rynku, że popyt ze strony sztucznej inteligencji i wysokowydajnych obliczeń może utrzymać się dłużej.
Nvidia projektuje akceleratory AI, natomiast TSMC produkuje chipy dla Nvidii oraz innych dużych firm technologicznych. Wśród klientów tajwańskiego producenta są również między innymi AMD i Apple, dlatego przychody TSMC nie są bezpośrednim odpowiednikiem sprzedaży Nvidii.
Ta dywersyfikacja ma dwa znaczenia. Z jednej strony zmniejsza ryzyko, że cała historia wzrostu TSMC zależy od jednego klienta. Z drugiej — mocne przychody spółki nie pozwalają dokładnie określić, jaka część popytu pochodziła od Nvidii.
Najtrafniejsza interpretacja to zatem pozytywny sygnał z łańcucha dostaw, a nie prognoza wyników Nvidii.
Inwestorzy czekali na raport Nvidii 26 sierpnia, ponieważ mógł on potwierdzić albo podważyć założenie, że dostawcy usług chmurowych nadal będą finansować ogromne inwestycje w infrastrukturę AI. Mocne prognozy Nvidii wzmocniłyby argument za utrzymaniem wysokich zamówień na zaawansowane procesory i pakowanie. Słabsze perspektywy mogłyby natomiast skłonić rynek do pytania, czy planowane przez TSMC moce produkcyjne wystarczająco szybko przyniosą atrakcyjne zwroty.
Dobre dane operacyjne pojawiły się po silnym wzroście kursu. Akcje TSMC zyskały w 2026 roku około 38%, a spółka była wyceniana na blisko 30-krotność zysków przed publikacją wyników Nvidii. Przy kursie około 419,40 dolara akcje znajdowały się także 31,3% powyżej szacowanej przez GuruFocus wartości GF Value wynoszącej 319,43 dolara.
Nie dowodzi to, że TSMC było przewartościowane, ale pokazuje, dlaczego same dobre wiadomości mogły nie wystarczyć. Rynek już uwzględniał bardzo sprawną realizację planów i dalszy wzrost rynku AI.
Nastroje analityków pozostawały pozytywne. Raport z połowy sierpnia wskazywał na konsensusową rekomendację „Kupuj” oraz średnią cenę docelową na poziomie 524,25 dolara.
Układ sił był więc asymetryczny: dalsza poprawa wyników mogła uzasadnić wysoką wycenę, ale nawet niewielkie obniżenie oczekiwań dotyczących wzrostu mogło wywołać silniejszą reakcję, ponieważ inwestorzy już wiele dobrych wiadomości uwzględnili w cenie.
Główne ryzyko nie polegało koniecznie na słabszych lipcowych przychodach. Chodziło raczej o przyszłe spowolnienie względem poziomu, który rynek już wycenił.
Prognozy Nvidii mogłyby rozczarować, gdyby klienci ograniczyli wydatki na infrastrukturę AI, przejście na nowe produkty opóźniło dostawy, podaż pozostała niewystarczająca albo marże znalazły się pod presją. Dostępne dane pokazują, że właśnie takie obszary interesowały inwestorów, ale nie dowodzą, że którykolwiek z tych problemów już wystąpił.
TSMC stoi również przed wyzwaniem przełożenia większych wydatków na rentowne moce produkcyjne. Marża brutto spółki w drugim kwartale wyniosła 67,7%, jednak w trzecim kwartale oczekiwano pewnego obniżenia marży w związku z rozruchem procesu 2 nm. Duży program inwestycyjny może wspierać długoterminowy wzrost, ale jednocześnie zwiększa koszt ewentualnego spowolnienia popytu lub wykorzystania fabryk.
Akcje TSMC rosły, ponieważ inwestorzy zobaczyli trzy wzajemnie wzmacniające się sygnały: rekordowe przychody w lipcu, silny wzrost skumulowanej sprzedaży oraz większe zaangażowanie w produkcję najnowocześniejszych chipów i zaawansowane pakowanie. Razem sugerowały one, że popyt na układy AI nadal przepływa przez łańcuch dostaw półprzewodników w wyjątkowo szybkim tempie.
Dla Nvidii był to sygnał korzystny, ale nieostateczny. Dane TSMC wspierały tezę o silnym popycie na AI przed 26 sierpnia, jednak dopiero prognozy Nvidii miały pokazać, jaka część tego popytu utrzyma się w 2027 roku.
Po dużym rajdzie i przy wysokiej wycenie dalsze zachowanie kursu TSMC zależało więc mniej od tego, czy popyt na AI jest dziś mocny, a bardziej od tego, czy pozostanie wystarczająco silny, by uzasadnić kolejne inwestycje w moce produkcyjne oraz obecne oczekiwania rynku.