Państwowy gigant SAIC, znany w Europie z marki MG, już w 2026 roku wprowadza modele z bateriami pół-półprzewodnikowymi (semi-solid-state). Kluczowe fakty to:
Marka znana z partnerstwa z Fordem chce wyprzedzić konkurencję na innym polu. Changan testuje swoje baterie nie tylko w autach, ale też w robotach .
Właściciel Volvo i Polestara ma równie konkretny plan gry, stawiając na stopniowe wdrażanie.
Partner japońskich gigantów Toyoty i Hondy już świętuje konkretny kamień milowy.
Najstarszy chiński producent aut, znany z limuzyn dla władz, pokazuje, że nadąża za trendami ze swoją marką premium Hongqi.
W wyścigu udział biorą też Chery (linia pilotażowa 0,5 GWh i próbki ogniw 60 Ah w 2026) oraz Dongfeng, który skorygował swoje plany i dołączył do stawki celującej w rok 2027 .
Mimo tylu obietnic, eksperci apelują o chłodną krew. Czołowy chiński naukowiec w dziedzinie nowej energii, Ouyang Minggao, przestrzega, że masowa produkcja dzieli nas jeszcze o co najmniej 3 do 5 lat od pierwszych wdrożeń . Na drodze stoją bowiem cztery fundamentalne przeszkody:
Chiński rząd zdaje sobie sprawę ze stawki i aktywnie toruje drogę tej technologii, łącząc kij ze standardów z marchewką w postaci gigantycznych dotacji.
Pekin buduje infrastrukturę regulacyjną i finansową, która ma odblokować i przyspieszyć komercjalizację tej przełomowej technologii, nawet gdy inżynierowie wciąż głowią się nad jej skalowaniem.
Comments
0 comments