Przyczyną krachu na rynku smartfonów w 2026 roku nie jest słaby popyt – to szok podażowy. Ceny mobilnych pamięci DRAM i NAND wzrosły tylko w pierwszym kwartale 2026 roku o około 90% kwartał do kwartału, a w drugim kwartale spodziewano się ich wzrostu o kolejne 30% . Skumulowany efekt jest brutalny dla producentów kupujących pamięci na otwartym rynku.
Konkluzja jest prosta: marki, które najbardziej polegają na kupowaniu standardowych pamięci, dostają największy łomot. I tutaj widać, czym Huawei się wyróżnia.
Wewnętrzny dział projektowania układów Huawei – HiSilicon – tworzy procesory Kirin stosowane we flagowych smartfonach, takich jak seria Mate 80. W przeciwieństwie do większości producentów z Androidem, którzy kupują chipsety i pamięci na otwartym rynku, Huawei został zmuszony przez lata amerykańskich sankcji do zbudowania zlokalizowanego łańcucha dostaw, opartego na komponentach pozyskiwanych w kraju .
To samo ograniczenie stało się teraz jego największą tarczą. Ponieważ Huawei nie rywalizuje o tę samą pulę błyskawicznie drożejących pamięci DRAM i NAND, co jego rywale, szok cenowy ma stłumiony wpływ na jego kosztorys . Counterpoint Research wprost wskazał tę pionową integrację jako powód, dla którego Huawei jest prawdopodobnie jedyną chińską marką, która odnotuje wzrost w 2026 roku, nawet gdy Xiaomi, OPPO i Vivo ponoszą straty
.
W Chinach ten efekt jest już widoczny. Dane za I kwartał 2026 r. pokazały, że Huawei ma 20% udziału w rynku – najwięcej od końca 2020 r. – a jego dostawy wzrosły o 2% rok do roku, podczas gdy cały chiński rynek skurczył się o 3,3–4% . Analitycy wprost wskazali, że to relacje z krajowymi dostawcami amortyzują wpływ rosnących kosztów pamięci
.
Żeby zrozumieć, jak wyjątkowa jest pozycja Huawei, warto przyjrzeć się, z czym mierzą się jego konkurenci.
Przewaga łańcucha dostaw Huawei nie jest podzielana przez żadnego z jego krajowych rywali. Dlatego stoi on samotnie jako chińska marka z pozytywną trajektorią wzrostu w tym roku.
Perspektywa czasowa nie jest zachęcająca dla konkurentów Huawei. Wiele firm analitycznych jest zgodnych, że niedobór utrzyma się znacznie dłużej niż do końca 2026 roku.
Główna przyczyna ma charakter strukturalny: centra danych AI konsumują coraz większą część globalnej produkcji pamięci, a ten popyt nie osłabnie szybko. IDC zauważa, że wzrost podaży DRAM i NAND w 2026 roku będzie poniżej norm historycznych i wyniesie odpowiednio zaledwie 16% i 17% rok do roku .
Dla Huawei ten wydłużony horyzont czasowy nie oznacza tylko jednego dobrego roku. Oznacza, że jego przewaga w łańcuchu dostaw może pozostać nienaruszona do 2027 roku, dając mu wieloletnie okno na zdobywanie udziałów w rynku, podczas gdy rywale walczą o opanowanie kosztów.
Niedobór pamięci w 2026 roku robi więcej niż tylko kurczy rynek. Zmienia on krajobraz konkurencyjny w sposób, który faworyzuje dostawców mających kontrolę nad własnymi komponentami.
Wyniki Huawei ilustrują szersze przejście w kierunku „ekspansji wartości” zamiast „ekspansji wolumenu”. Nawet gdy całkowita sprzedaż jednostek gwałtownie spada, IDC prognozuje, że całkowita wartość rynku smartfonów wzrośnie w 2026 roku o 3,8%, napędzana przez urządzenia premium i składane, takie jak te od Apple, Samsunga i Huawei . Marki uwięzione w środku – sprzedające duże wolumeny telefonów ze średniej półki z niskimi marżami – są wypychane z rynku.
Dla chińskich marek lekcja jest oczywista. Lata przymusowej samowystarczalności dały Huawei strukturalną fosę, której nie da się odtworzyć żadną doraźną redukcją kosztów. Dopóki rynek pamięci się nie unormuje – co nastąpi prawdopodobnie najwcześniej pod koniec 2027 roku – Huawei będzie nadal działał z pozycji, którą jego rywale mogą tylko obserwować.
Comments
0 comments