Maroko zaskoczyło Brazylię atomowym początkiem i golem Ismaela Saibari z 21. minuty, ale Vinícius Júnior w swoim stylu wyrównał w 32.

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: What were the key details and outcomes of the 2026 FIFA World Cup Group C opener between Morocco and Brazil at MetLife Stadium, including th. Article summary: Brazil and Morocco opened Group C with a 1-1 draw at MetLife Stadium in East Rutherford, New Jersey, on June 13, 2026, in front of 80,663 fans [5][14].. Topic tags: general, general web, user generated. Reference image context from search candidates: Reference image 1: visual subject "*Vinicius Jr’s individual efforts lift Brazil’s struggle in team’s 2026 tournament opener against Africa champions Morocco.*. Vinícius Junior of Brazil celebrates his goal during t" source context "Vinicius drags low-key Brazil level against dominant Morocco at World Cup - Al Jazeera" Reference image 2: visual subject "# Brazil 1-1 Morocco LIVE Score, FIFA World Cup 2026: Bonou's
Kampania mundialowa 2026 dla pięciokrotnych mistrzów świata rozpoczęła się od nerwowego remisu 1-1 z piekielnie odważnym Marokiem na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey . Przy dopingu 80 663 fanów Canarinhos potrzebowali przebłysku geniuszu Viníciusa Júniora, a w ostatniej akcji meczu – cudownej podwójnej interwencji Alissona Beckera, by wyratować punkt ze spotkania, które Lwy Atlasu uznały za ledwie wypuszczone z rąk zwycięstwo
.
Ekipa Walida Regraguiego, która w Katarze sensacyjnie dotarła do półfinału, od pierwszej minuty grała tak, jakby to Brazylia była zespołem z drugiego szeregu. Wysoki pressing, szybkie wyjścia do kontrataku i żelazna realizacja taktyki sprawiły, że faworyci przez pierwsze pół godziny nie wiedzieli, co się dzieje .
Gol padł w 21. minucie – i to jaki! Zabójczo skuteczny kontratak. Brahim Díaz wstrzelił prostopadłą piłkę między Marquinhosa i Gabriela, a startujący z drugiej linii Ismael Saibari zachował się jak rasowy egzekutor: dostrzegł wychodzącego Alissona i elegancką podcinką posłał piłkę do siatki . To był sygnał, że Maroko nie przyjechało do USA na wycieczkę.
Gdy wydawało się, że Canarinhos całkowicie stracili kontrolę nad meczem, do akcji wkroczył człowiek od zadań specjalnych. W 32. minucie Vinícius Júnior wziął sprawy w swoje ręce. Wymanewrował dwóch obrońców na lewym skrzydle i uderzeniem z prawej nogi po długim rogu nie dał żadnych szans Yassine'owi Bounou . Gol stadiony świata – i zimny prysznic dla marokańskich ambicji.
To było wyrównanie absolutnie wbrew duchowi meczu. Trafienie gwiazdora Realu Madryt nie tylko uciszyło marokańską część trybun, ale i pozwoliło Canarinhos złapać oddech przed zejściem do szatni .
Choć emocji na boisku nie brakowało, pierwsza połowa przyniosła Carlo Ancelottiemu poważny ból głowy. Najpierw w 37. minucie za faul taktyczny żółtą kartkę zobaczył Casemiro, by chwilę później, w 43. minucie, dołączył do niego Roger Ibañez . Włoski szkoleniowiec, który mógł się obawiać końcówki w osłabieniu, już w przerwie zdecydował się na podwójną roszadę: Fabinho wszedł za Casemiro, a Danilo zastąpił ukaranego obrońcę
.
Przed meczem kibice z niepokojem przyjęli informację, że Neymar nie zdołał wyleczyć urazu łydki . Ancelotti w zastępstwie postawił na Igora Thiago jako jedynego wysuniętego napastnika, ustawiając drużynę w formacji zbliżonej do 4-2-3-1, która w obronie zagęszczała się w 4-4-2
. Thiago próbował zaskoczyć Bounou potężnym strzałem z dystansu w 53. minucie, ale marokański golkiper był na posterunku
.
Druga połowa to taktyczne szachy, w których obie strony polowały na decydujący cios. Lucas Paquetá tuż przed gwizdkiem na przerwę zmusił Bounou do efektownej parady, a w 84. minucie Marokańczyk ratował skórę Issa Diopowi, naprawiając jego błąd w wyprowadzeniu piłki .
Prawdziwy horror przeżyli jednak brazylijscy kibice w doliczonym czasie gry. Maroko rzuciło się do huraganowego ataku i było o centymetry od zwycięstwa. Alisson Becker popisał się instynktem godnym najlepszych bramkarzy na świecie, broniąc w mgnieniu oka dwie dobitki i pieczętując remis .
Grupa C, w której oprócz Brazylii i Maroka grają jeszcze Haiti i Szkocja, po pierwszym dniu wcale nie jest rozstrzygnięta . Obie potęgi zgarnęły po punkcie, co stawia je w pozycji, w której absolutnie nie można już sobie pozwolić na potknięcia – szczególnie z teoretycznie słabszymi rywalami. Plan na kolejne mecze? Brazylia zrobi wszystko, by postawić Neymara na nogi. Maroko zaś udowodniło, że z każdym może grać jak równy z równym i do reszty spotkań podejdzie z uzasadnioną pewnością siebie.
Studio Global AI
Use this topic as a starting point for a fresh source-backed answer, then compare citations before you share it.
Maroko zaskoczyło Brazylię atomowym początkiem i golem Ismaela Saibari z 21. minuty, ale Vinícius Júnior w swoim stylu wyrównał w 32.
Maroko zaskoczyło Brazylię atomowym początkiem i golem Ismaela Saibari z 21. minuty, ale Vinícius Júnior w swoim stylu wyrównał w 32. Carlo Ancelotti już w przerwie musiał reagować na żółte kartki Casemiro i Rogera Ibañeza, wprowadzając Danilo i Fabinho, by uniknąć gry w osłabieniu [4][15].
W końcówce Alisson Becker popisał się paradą sezonu, broniąc podwójną okazję Maroka, które o włos było od sprawienia sensacji [8][11].