ITC przeanalizowało dane handlowe siedmiu gospodarek uzależnionych od Cieśniny Ormuz: Bahrajnu, Iranu, Iraku, Kuwejtu, Kataru, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Główna liczba mówi sama za siebie: łączny eksport towarów z tych krajów spadł o 21% wartościowo i aż o 54% wolumenowo w ujęciu rok do roku .
Spadki wolumenu były najbardziej dotkliwe w przypadku produktów strategicznych, co dobitnie pokazuje, jak bardzo globalne łańcuchy dostaw uzależniły się od tego pojedynczego, wąskiego gardła morskiego:
W ujęciu bezwzględnym największe straty wolumenu odnotowano w przypadku ropy naftowej (‑28 mln ton), produktów rafinacji ropy naftowej (‑7,3 mln ton) i LNG (‑5,5 mln ton) . ITC zaznacza, że „poważne spadki w sektorach nawozów, chemikaliów, tworzyw sztucznych i aluminium pokazują, że zakłócenia dotknęły znacznie szerszego spektrum gałęzi przemysłu i łańcuchów dostaw” – nie tylko energetyki .
Wpływ na kraje importujące był natychmiastowy i dotkliwy, a najbardziej narażoną dużą gospodarką okazała się Japonia. Japonia historycznie 91% swojego importu ropy naftowej opierała na dostawcach zależnych od Cieśniny Ormuz, a w kwietniu 2026 r. jej całkowity import ropy spadł o 64% . Doprowadziło to do deficytu handlowego w wysokości 1,01 biliona jenów (6,2 miliarda dolarów) w pierwszej połowie 2026 r. . Japonia była zmuszona szukać alternatywnych dostawców, zwracając się między innymi w stronę kanadyjskiej ropy .
Korea Południowa i Malezja – również w dużym stopniu zależne od Cieśniny – odnotowały podobnie dotkliwe spadki importu, choć konkretne wartości procentowe dla tych krajów nie zostały opublikowane w podsumowaniu ITC . Szef japońskiego resortu handlu oświadczył, że trasa przez Ormuz jest w zasadzie „zakazana”, dopóki konflikt trwa .
Skutki makroekonomiczne były dalekosiężne. ITC prognozuje, że wzrost globalnego handlu towarami spowolni z około 4,7% w 2025 r. do zaledwie 1,5–2,5% w 2026 r. – czyli zmniejszy się o ponad połowę . Na tę prognozę złożyły się szok energetyczny, wyższe koszty transportu i ubezpieczeń oraz kaskadowe zakłócenia w łańcuchach dostaw.
Prognoza ta jest zgodna z analizami innych organizacji międzynarodowych. UNCTAD, która dzieli mandat z ITC i WTO, ostrzegała, że globalny handel traci impet, a szoki energetyczne windują ceny i zwiększają koszty utrzymania . Agencja ONZ zwróciła uwagę, że wrażliwe gospodarki, w których mieszka blisko miliard ludzi, odczuwają skutki w postaci wzrostu kosztów importu i przyspieszenia inflacji .
Analiza ITC podkreśliła, że zakłócenie w Cieśninie Ormuz nie było tylko kryzysem energetycznym. Cieśnina normalnie obsługuje około jednej czwartej światowego handlu morskiego ropą, znaczną część przepływów LNG i około jednej trzeciej globalnie handlowanego mocznika . Kryzys obnażył kruchość polegania na jednym morskim wąskim gardle dla tak szerokiego wachlarza niezbędnych surowców przemysłowych i rolniczych.
Badania Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii (Kiel Institute) wykazały, że zamknięcie cieśniny zablokowało około jednej piątej światowej ropy i jednej czwartej światowego LNG, wywołując poważne straty dobrobytu w uzależnionych od energii krajach rozwijających się na całym świecie . Odrębna analiza przeprowadzona przez Table Media wykazała, że przedłużające się zamknięcie może zagrozić przepływom handlowym o łącznej wartości około 1,2 biliona dolarów rocznie z pięciu krajów Zatoki Perskiej .
Ustalenia ITC stanowią potwierdzenie oparte na twardych danych tego, co już wcześniej sygnalizowały dane dotyczące żeglugi: że kryzys w Cieśninie Ormuz jest największym zakłóceniem światowych dostaw energii od czasu embarga naftowego z 1973 r. , a jego skutki sięgają daleko poza energię – sięgają nawozów, chemikaliów, tworzyw sztucznych i metali, czyli fundamentalnych elementów współczesnych gospodarek przemysłowych.