Lider Kremla dał jasno do zrozumienia, że nie zasiądzie do rozmów ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, „dopóki warunki ewentualnego porozumienia pokojowego nie zostaną uzgodnione” . Obie strony pozostają głęboko podzielone, a Moskwa odmawia kompromisu w sprawie kontroli nad kluczowymi wschodnimi regionami Ukrainy . Po odrzuceniu propozycji Zełenski zasygnalizował, że bez negocjacji Ukraina będzie nadal eskalować ataki na terytorium Rosji, tworząc – jak opisują to analitycy – celowe powiązanie między presją na polu bitwy a dźwignią dyplomatyczną.
Ukraina zademonstrowała swoją rosnącą zdolność do głębokich uderzeń, przeprowadzając w tym samym tygodniu dwa oddzielne ataki dronów na drugie co do wielkości miasto Rosji, zbiegające się w czasie ze sztandarowym forum ekonomicznym Rosji.
3 czerwca – Podczas otwarcia Forum: Ukraińskie drony przeleciały ponad 1100 kilometrów od granicy, by uderzyć w Petersburski Terminal Naftowy oraz cele wojskowe w bazie morskiej w Kronsztadzie. Zełenski potwierdził operację w mediach społecznościowych, pisząc, że uderzenia trafiły w „cele czysto wojskowe”, a także w zakład produkcji broni w obwodzie tambowskim . Terminal naftowy, jeden z największych rosyjskich obiektów magazynowania i eksportu paliw, stanął w płomieniach na kilka godzin przed planowanym otwarciem wydarzenia przez Putina .
6 czerwca – W ostatnim dniu Forum: Ukraina przeprowadziła znacznie większy zmasowany atak dronów. Rosyjska obrona powietrzna poinformowała o zestrzeleniu 144 dronów nad obwodem leningradzkim, opisując to jako bezprecedensowy szturm . Uderzenia spowodowały pożar w obiekcie Ministerstwa Obrony i zakłóciły na kilka godzin działanie portu lotniczego Pułkowo, drugiego co do wielkości komercyjnego węzła komunikacyjnego Rosji . Mieszkańcom nakazano pozostanie w domach .
Zełenski wyraźnie powiązał drugi atak z załamaniem dyplomatycznym. „Zeszłej nocy nasze drony pokonały dystans około 1000 kilometrów w rejon Petersburga – do arsenałów marynarki wojennej przeciwnika i bazy w Kronsztadzie” – napisał na Telegramie, opisując masową operację dronów jako „odpowiedź na odmowę zakończenia konfliktu” . W ukraińskim komunikacie ostrzeżono ponadto, że „porażki [Rosji] będą coraz bardziej upokarzające” .
Oba ataki podkreśliły zdolność Kijowa do regularnego sięgania głęboko na terytorium Rosji, ponad 1000 km od granicy, co stanowi znaczącą zmianę w geografii konfliktu .
Równolegle do operacji dronów, Zełenski przyspiesza krajowy program rakiet balistycznych, przedstawiając go jako egzystencjalny imperatyw strategiczny.
8 czerwca wystosował swoje najbardziej bezpośrednie dotąd ostrzeżenie, ogłaszając, że Ukraina jest bliska skompletowania własnych pocisków balistycznych do uderzeń na Federację Rosyjską. Przywołał frazę „Nie zginiemy w milczeniu”, by podkreślić pilność programu . Ostrzeżenie to nastąpiło po roku stopniowych postępów: w sierpniu poprzedniego roku Ukraina testowo odpaliła pocisk dalekiego zasięgu „Flamingo” zdolny do pokonania 3000 km, a produkcję seryjną planowano na początek 2026 roku .
Ale Zełenski głośno mówił również o przeszkodach. Pod koniec maja oskarżył kraje zachodnie o celowe blokowanie rozwoju niezależnego systemu balistycznego przez Ukrainę, powołując się na konkurencję biznesową i opór polityczny ze strony kilku państw . Zauważył, że o ile sprzeciw Rosji był przewidywalny, o tyle opór ze strony innych krajów obnażył głębsze napięcia wokół wyłaniania się Ukrainy jako poważnego producenta wojskowego .
2 czerwca ujawnił, że siły rosyjskie uznały ukraińskich producentów rakiet za „cel priorytetowy”, a Moskwa nasila wysiłki w celu zakłócenia produkcji i rozwoju technologii wewnątrz Ukrainy . Równocześnie nadal wywiera presję na zachodnich partnerów w zakresie natychmiastowych potrzeb obronnych. 31 maja wysłał pilne listy do Białego Domu i Kongresu, argumentując, że tylko Stany Zjednoczone mogą wyprodukować pociski antybalistyczne w ilościach potrzebnych Ukrainie, zwłaszcza że konflikt w Iranie nadwyręża globalne łańcuchy dostaw . W osobnym liście do prezydenta Trumpa z końca maja ostrzegał przed krytycznymi niedoborami w obronie przeciwrakietowej, stwierdzając: „Jeśli chodzi o obronę przed pociskami balistycznymi, polegamy niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych” .
Zełenski postawił ambitny cel: do końca roku co najmniej 50% uzbrojenia na linii frontu powinno być produkcji ukraińskiej. Przewiduje, że potencjał samej tylko produkcji dronów i rakiet osiągnie w nadchodzącym roku 35 miliardów dolarów .
Zbieg tych wydarzeń – odważnego, ale odrzuconego otwarcia dyplomatycznego, dwóch głębokich ataków dronów w ciągu tygodnia wyraźnie powiązanych z porażką negocjacyjną i nadchodzącego wprowadzenia rodzimego pocisku balistycznego – reprezentuje nową fazę w strategii Ukrainy. Kijów buduje dźwignię nacisku w wielu domenach, sygnalizując jednocześnie, że ścieżka dyplomatyczna wymaga od Rosji zaakceptowania militarnych kosztów odmowy. Przy wstrzymanych rozmowach i wykluczeniu przez Putina szczytu w najbliższym czasie, działania Zełenskiego jasno pokazują, że Ukraina zamierza zwiększać tempo operacyjne na terytorium Rosji.
Lider Kremla dał jasno do zrozumienia, że nie zasiądzie do rozmów ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, „dopóki warunki ewentualnego porozumienia pokojowego nie zostaną uzgodnione” . Obie strony pozostają głęboko podzielone, a Moskwa odmawia kompromisu w sprawie kontroli nad kluczowymi wschodnimi regionami Ukrainy . Po odrzuceniu propozycji Zełenski zasygnalizował, że bez negocjacji Ukraina będzie nadal eskalować ataki na terytorium Rosji, tworząc – jak opisują to analitycy – celowe powiązanie między presją na polu bitwy a dźwignią dyplomatyczną.
Ukraina zademonstrowała swoją rosnącą zdolność do głębokich uderzeń, przeprowadzając w tym samym tygodniu dwa oddzielne ataki dronów na drugie co do wielkości miasto Rosji, zbiegające się w czasie ze sztandarowym forum ekonomicznym Rosji.
3 czerwca – Podczas otwarcia Forum: Ukraińskie drony przeleciały ponad 1100 kilometrów od granicy, by uderzyć w Petersburski Terminal Naftowy oraz cele wojskowe w bazie morskiej w Kronsztadzie. Zełenski potwierdził operację w mediach społecznościowych, pisząc, że uderzenia trafiły w „cele czysto wojskowe”, a także w zakład produkcji broni w obwodzie tambowskim . Terminal naftowy, jeden z największych rosyjskich obiektów magazynowania i eksportu paliw, stanął w płomieniach na kilka godzin przed planowanym otwarciem wydarzenia przez Putina .
6 czerwca – W ostatnim dniu Forum: Ukraina przeprowadziła znacznie większy zmasowany atak dronów. Rosyjska obrona powietrzna poinformowała o zestrzeleniu 144 dronów nad obwodem leningradzkim, opisując to jako bezprecedensowy szturm . Uderzenia spowodowały pożar w obiekcie Ministerstwa Obrony i zakłóciły na kilka godzin działanie portu lotniczego Pułkowo, drugiego co do wielkości komercyjnego węzła komunikacyjnego Rosji . Mieszkańcom nakazano pozostanie w domach .
Zełenski wyraźnie powiązał drugi atak z załamaniem dyplomatycznym. „Zeszłej nocy nasze drony pokonały dystans około 1000 kilometrów w rejon Petersburga – do arsenałów marynarki wojennej przeciwnika i bazy w Kronsztadzie” – napisał na Telegramie, opisując masową operację dronów jako „odpowiedź na odmowę zakończenia konfliktu” . W ukraińskim komunikacie ostrzeżono ponadto, że „porażki [Rosji] będą coraz bardziej upokarzające” .
Oba ataki podkreśliły zdolność Kijowa do regularnego sięgania głęboko na terytorium Rosji, ponad 1000 km od granicy, co stanowi znaczącą zmianę w geografii konfliktu .
Równolegle do operacji dronów, Zełenski przyspiesza krajowy program rakiet balistycznych, przedstawiając go jako egzystencjalny imperatyw strategiczny.
8 czerwca wystosował swoje najbardziej bezpośrednie dotąd ostrzeżenie, ogłaszając, że Ukraina jest bliska skompletowania własnych pocisków balistycznych do uderzeń na Federację Rosyjską. Przywołał frazę „Nie zginiemy w milczeniu”, by podkreślić pilność programu . Ostrzeżenie to nastąpiło po roku stopniowych postępów: w sierpniu poprzedniego roku Ukraina testowo odpaliła pocisk dalekiego zasięgu „Flamingo” zdolny do pokonania 3000 km, a produkcję seryjną planowano na początek 2026 roku .
Ale Zełenski głośno mówił również o przeszkodach. Pod koniec maja oskarżył kraje zachodnie o celowe blokowanie rozwoju niezależnego systemu balistycznego przez Ukrainę, powołując się na konkurencję biznesową i opór polityczny ze strony kilku państw . Zauważył, że o ile sprzeciw Rosji był przewidywalny, o tyle opór ze strony innych krajów obnażył głębsze napięcia wokół wyłaniania się Ukrainy jako poważnego producenta wojskowego .
2 czerwca ujawnił, że siły rosyjskie uznały ukraińskich producentów rakiet za „cel priorytetowy”, a Moskwa nasila wysiłki w celu zakłócenia produkcji i rozwoju technologii wewnątrz Ukrainy . Równocześnie nadal wywiera presję na zachodnich partnerów w zakresie natychmiastowych potrzeb obronnych. 31 maja wysłał pilne listy do Białego Domu i Kongresu, argumentując, że tylko Stany Zjednoczone mogą wyprodukować pociski antybalistyczne w ilościach potrzebnych Ukrainie, zwłaszcza że konflikt w Iranie nadwyręża globalne łańcuchy dostaw . W osobnym liście do prezydenta Trumpa z końca maja ostrzegał przed krytycznymi niedoborami w obronie przeciwrakietowej, stwierdzając: „Jeśli chodzi o obronę przed pociskami balistycznymi, polegamy niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych” .
Zełenski postawił ambitny cel: do końca roku co najmniej 50% uzbrojenia na linii frontu powinno być produkcji ukraińskiej. Przewiduje, że potencjał samej tylko produkcji dronów i rakiet osiągnie w nadchodzącym roku 35 miliardów dolarów .
Zbieg tych wydarzeń – odważnego, ale odrzuconego otwarcia dyplomatycznego, dwóch głębokich ataków dronów w ciągu tygodnia wyraźnie powiązanych z porażką negocjacyjną i nadchodzącego wprowadzenia rodzimego pocisku balistycznego – reprezentuje nową fazę w strategii Ukrainy. Kijów buduje dźwignię nacisku w wielu domenach, sygnalizując jednocześnie, że ścieżka dyplomatyczna wymaga od Rosji zaakceptowania militarnych kosztów odmowy. Przy wstrzymanych rozmowach i wykluczeniu przez Putina szczytu w najbliższym czasie, działania Zełenskiego jasno pokazują, że Ukraina zamierza zwiększać tempo operacyjne na terytorium Rosji.