Całość dzieje się wewnątrz iOS i watchOS. Żadnych dodatkowych aplikacji, rejestracji kont, czy podpinania kart – wystarczy, że użytkownik ma aktywną usługę Apple Cash .
Nowa funkcja Apple to nie tylko ukłon w stronę wygody użytkowników – to strategiczny atak na rynek zdominowany do tej pory przez aplikacje fintechowe. Oto, jak gigant może zagrozić ich pozycji:
Na razie rewolucja ominie polski rynek szerokim łukiem. Nowa funkcja dzielenia rachunków będzie dostępna wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ opiera się na Apple Cash – usłudze, która póki co działa tylko za oceanem . Dla nas, w kraju nad Wisłą, poranne rozliczanie się po wczorajszej kolacji dalej będzie wymagało BLIK-a na telefon i ręcznego dzielenia kwoty. Globalne serwisy, takie jak Splitwise, mogą więc na razie odetchnąć – przynajmniej poza granicami USA.
Dla Polonii w Chicago czy Nowym Jorku ta nowość może być jednak prawdziwym game-changerem. Wbudowane, inteligentne rozwiązanie, które kończy z wiecznym pytaniem "to ile wam jestem winien?", może skutecznie odciągnąć użytkowników od aplikacji, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić.
Comments
0 comments