Pierwsze uderzenie wymierzone jest w podatną na wstrząsy, zależną od handlu gospodarkę Armenii.
Zakaz importu produktów rolnych
28 maja rosyjska służba fitosanitarna Rosselchoznadzor ogłosiła tymczasowe ograniczenia na szeroką listę wysoko marżowych ormiańskich owoców i warzyw, powołując się na naruszenia fitosanitarne. Na czarnej liście znalazły się pomidory, ogórki, papryka, zielone warzywa liściaste, truskawki, żywe ryby i kwiaty – a termin wejścia zakazu w życie został wyznaczony na nieco ponad tydzień przed głosowaniem . Ten ruch to powtórka z dobrze znanego rosyjskiego scenariusza, w którym przepisy sanitarne są wykorzystywane jako polityczna pałka wobec sąsiadów prowadzących niezależną politykę zagraniczną
.
Groźba odcięcia dostaw energii i diamentów
Kilka dni wcześniej Rosja zaostrzyła presję, grożąc zawieszeniem lub wypowiedzeniem dwustronnego porozumienia z 2013 roku, które znosiło cła eksportowe na gaz ziemny, produkty ropopochodne i nieoszlifowane diamenty wysyłane do Armenii . Minister energetyki Rosji Siergiej Ciwilow otwarcie stwierdził, że te kluczowe dostawy zostaną wstrzymane, jeśli Erywań będzie kontynuował starania o członkostwo w Unii Europejskiej
. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa potwierdziła, że rosyjska ambasada wystosowała oficjalny list z tym ultimatum
.
Wojnie gospodarczej towarzyszyła zsynchronizowana ofensywa dyplomatyczna, która przeszła od presji dwustronnej do wielostronnej blokady.
Ambasador wezwany na „konsultacje”
30 maja rosyjskie MSZ ogłosiło, że wezwało swojego ambasadora w Armenii, Siergieja Kopyrkina, do Moskwy na nadzwyczajne konsultacje. W komunikacie ministerstwa wprost powiązano tę decyzję z „krokami podjętymi przez ormiańskie kierownictwo w celu zbliżenia z Unią Europejską, co podważa współpracę w ramach Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej” . Odwołanie ambasadora to bardzo silny, rzadko używany sygnał dyplomatyczny, zarezerwowany dla momentów głębokiego kryzysu.
Ultimatum w sprawie referendum w EUG
Na szczycie Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) w Astanie 29 maja Putin zjednoczył przywódców Białorusi, Kazachstanu i Kirgistanu wokół wspólnego żądania. Czterej prezydenci wezwali Armenię do przeprowadzenia natychmiastowego ogólnokrajowego referendum, w którym obywatele mieliby wybrać między członkostwem w UE a pozostaniem w EUG. W ich oświadczeniu ostrzeżono, że przygotowania Armenii do akcesji do UE stwarzają „znaczne ryzyko dla bezpieczeństwa gospodarczego” bloku i zobowiązano urzędników do przygotowania raportu do grudnia 2026 roku na temat „możliwych konsekwencji zawieszenia” traktatu EUG w odniesieniu do Armenii . Ultimatum przedstawia wybór Armenii jako decyzję zero-jedynkową, z określonym, twardym terminem.
Putin po raz pierwszy użył sformułowania „ukraiński scenariusz” 9 maja, a następnie dobitnie powtórzył je po szczycie EUG 29 maja, ostrzegając, że Armenię może spotkać ten sam los co Ukrainę, jeśli będzie kontynuować swój proeuropejski kurs . Przekonywał, że starania Kijowa o przystąpienie do UE wywołały niegdyś w tym kraju „kryzys” – mając na myśli rewolucję Majdanu z 2014 roku, którą Putin od dawna fałszywie przedstawia jako wspierany przez Zachód zamach stanu – i sugerował, że podobna dynamika może ogarnąć Armenię
.
Prezydent Rosji stwierdził, że Armenia musi zdecydować „tak szybko, jak to możliwe” między integracją z UE a swoimi obecnymi zobowiązaniami w EUG, ostrzegając, że jeśli standardy UE zostaną przyjęte, Moskwa „wycofa się” z całej integracji gospodarczej, a obywatele Armenii będą potrzebować pozwoleń na pracę w Rosji . Wskrzesił również widmo konfliktu zbrojnego, a rosyjskie media państwowe zinterpretowały jego uwagi jako ostrzeżenie, że „ukraiński scenariusz” może oznaczać rosyjską inwazję wojskową
.
Ten język nie jest przypadkowy. Przedstawiając demokratyczny wybór Armenii jako egzystencjalne wyzwanie dla bezpieczeństwa Rosji, Kreml stosuje identyczną architekturę narracyjną, której użył, by uzasadnić inwazję w 2022 roku . Rosyjskie MSZ wzmocniło tę narrację, publicznie oskarżając Armenię o „niezajmowanie wyważonego stanowiska wobec Moskwy” i „współpracę z narodami europejskimi, które życzą Rosji źle”
.
Pod fasadą publicznych gróźb kryje się aparat tajnej ingerencji, który – jak wynika z dochodzenia agencji Reutera i ocen zachodniego wywiadu – aktywnie pracuje nad bezpośrednim manipulowaniem wynikiem wyborów.
Plan przerzutu wyborców za 50 milionów dolarów
Według śledztwa Reutera, powołującego się na pięciu zachodnich urzędników wywiadowczych i wewnętrzne dokumenty, Kreml przeznaczył około 50 milionów dolarów na transport dziesiątek tysięcy osób z podwójnym obywatelstwem rosyjsko-ormiańskim do Armenii, aby głosowały przeciwko partii rządzącej Paszyniana. Plan zakłada mobilizację nawet 100 tysięcy wyborców – liczby, która potencjalnie może przechylić szalę wyborów .
Operacją ma rzekomo kierować nowo utworzony organ Kremla – Dyrekcja ds. Współpracy Strategicznej i Partnerstwa, powołana w październiku . Jako wykonawcę operacyjnego zidentyfikowano Social Design Agency (SDA), finansowaną przez Kreml organizację, której pracownicy byli zaangażowani w kampanie propagandowe w całej Europie
. Brytyjskie MSZ stwierdziło wcześniej, że SDA zostało „obarczone zadaniem i sfinansowane przez Kreml, aby przeprowadzić serię operacji ingerencyjnych mających na celu podważenie” procesów demokratycznych
.
Sieci botów i dezinformacja
Równolegle sieci powiązane z Kremlem rozpoczęły szeroko zakrojoną kampanię dezinformacyjną. Niezależny rosyjski portal śledczy Agentstwo i grupa analityczna Bot Blocker zidentyfikowały dedykowaną sieć botów na platformie X, która stosuje hybrydowe podejście: zautomatyzowane konta AI współpracują z profilami prowadzonymi przez ludzi, aby wzmacniać narracje przeciwko Paszynianowi i osłabiać poparcie dla jego rządu . Operacja obejmuje również fałszywe strony internetowe podszywające się pod legalne ormiańskie serwisy informacyjne, mające na celu rozpowszechnianie prorosyjskiej propagandy
.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odrzuciła te zarzuty, nazywając je zachodnią dezinformacją .
Unia Europejska odpowiedziała publiczną solidarnością. Rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni oświadczył, że UE wspiera „demokratyczną odporność Armenii, w tym przed zagrożeniami hybrydowymi, zagraniczną manipulacją informacją i ingerencją” . Oświadczenie wprost odniosło się do charakteru kampanii nacisków Kremla, unikając jednak eskalacji konfrontacji.
W miarę zbliżania się dnia wyborów sytuacja pozostaje niezwykle napięta. O ile zakazy rolne, groźby energetyczne i działania dyplomatyczne są potwierdzonymi oficjalnymi posunięciami Rosji, o tyle plan przerzutu wyborców za 50 milionów dolarów i szczegóły sieci botów opierają się na źródłach zachodniego wywiadu i dziennikarstwie śledczym, a pełny zakres ich realizacji pozostaje niezweryfikowany. Niezaprzeczalne jest to, że głosowanie 7 czerwca w Armenii stało się najnowszą linią frontu w kampanii Kremla, mającej na celu uniemożliwienie jakiejkolwiek byłej republice radzieckiej ucieczki z jego orbity – według schematu, który jest coraz bardziej jawny, kosztowny i groźny.
Comments
0 comments