W przeciwieństwie do całkowitego zakazu w Australii, Kanada proponuje ścieżkę wyjątku: platformy będą mogły uniknąć blokady, jeśli wykażą przed regulatorem, że posiadają wystarczające zabezpieczenia chroniące dzieci przed nękaniem, treściami zachęcającymi do samookaleczeń, kreującymi zaburzony obraz ciała i innymi kategoriami szkodliwych materiałów . Ta furtka nie będzie jednak dostępna dla serwisów oferujących treści dla dorosłych
.
Ustawa C-34 po raz pierwszy tworzy ramy regulacyjne dla usług chatbotów AI. Zgodnie z proponowanym prawem, operatorzy chatbotów byliby prawnie zobowiązani do odpowiedzialnego działania, co obejmuje ograniczanie szkodliwych lub wyzyskujących treści – w szczególności materiałów generowanych przez AI, które seksualizują wizerunek osób . Ustawa zakłada również wdrożenie w chatbotach protokołów interwencji kryzysowej
.
Projekt ustawy powołuje do życia nowy organ federalny – Komisję Bezpieczeństwa Cyfrowego Kanady (Digital Safety Commission of Canada) – która będzie nadzorować przestrzeganie przepisów, ustalać standardy bezpieczeństwa i egzekwować prawo . To znaczące rozszerzenie kanadyjskiej infrastruktury regulacji cyfrowych.
Serwisy społecznościowe będą zobowiązane do usuwania w ciągu 24 godzin treści o charakterze jednoznacznie seksualnym, które krzywdzą dzieci lub dorosłych, w tym deepfake'ów generowanych przez AI .
Kanada nie jest w tym działaniu osamotniona. Od czasu, gdy w grudniu 2025 roku wszedł w życie australijski zakaz, lawinowo przybywa państw ogłaszających podobne inicjatywy .
Trend jest wyraźny, ale metody znacząco się różnią. Australia i Kanada celują w osoby poniżej 16. roku życia z zakazami na poziomie platform, jednak kanadyjska klauzula wyłączeń stanowi przemyślany kompromis między całkowitym zakazem a samoregulacją branży . Z kolei brazylijskie prawo ECA Digital przyjmuje perspektywę praw dziecka, koncentrując się na ich ochronie, a nie ograniczaniu
. Wielka Brytania rozważa model bliższy Australii, podczas gdy UE zmierza w kierunku skoordynowanego „opóźnienia social mediów” dla nieletnich w państwach członkowskich
.
Do połowy 2026 roku ponad 20 krajów zaproponowało lub wprowadziło jakąś formę ograniczeń mediów społecznościowych dla nieletnich, choć krytycy zauważają, że niewiele z tych przepisów obowiązuje na tyle długo, by dostarczyć jednoznacznych dowodów na ich skuteczność .
Globalny ruch w kierunku ograniczeń wiekowych nie jest wolny od kontrowersji. Eksperci ostrzegają, że całkowite zakazy mogą być „prostym rozwiązaniem na skomplikowany problem”, które nie radzi sobie z podstawowymi mechanizmami napędzającymi szkody – takimi jak algorytmiczne wzmacnianie treści, nieskończone przewijanie czy kanały maksymalizujące zaangażowanie . Inni przestrzegają, że obowiązkowe systemy weryfikacji wieku mogą doprowadzić do masowego zbierania danych biometrycznych i zwiększenia inwigilacji państwowej
.
Kanadyjski rząd przyznaje, że istnieją te napięcia. Minister Miller stwierdził na początku 2026 roku, że „szkody w sieci nie znikają magicznie, gdy ktoś kończy 15, 16 czy 17 lat”, sygnalizując, że ustawa C-34 ma być tylko jednym z elementów szerszej strategii bezpieczeństwa online, a nie rozwiązaniem samym w sobie .
Projekt ustawy C-34 został wniesiony do Izby Gmin i będzie teraz przechodził przez parlamentarną ścieżkę legislacyjną. Losy ustawy będą zależeć od obecnego składu parlamentu oraz od zbliżających się negocjacji na etapie prac komisji, gdzie klauzula wyłączeń prawdopodobnie spotka się z intensywną debatą .
Jeśli ustawa zostanie przyjęta, Kanada dołączy do Australii jako druga znacząca zachodnia demokracja z prawnie usankcjonowanym zakazem korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia – z tą różnicą, że będzie on zawierał wyraźną furtkę dla platform skłonnych zainwestować w sprawdzone systemy ochrony dzieci.
Comments
0 comments