Styczeń 2025 roku: brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) wydało wobec Apple tzw. Technical Capability Notice (TCN), korzystając z uprawnień przyznanych przez ustawę Investigatory Powers Act z 2016 roku. Nakaz miał zobowiązać firmę do zapewnienia możliwości dostępu do zaszyfrowanych danych przechowywanych w iCloud. Początkowo jego istnienie utrzymywano w tajemnicy .
Marzec 2025 roku: Apple złożyło pierwszą skargę do IPT. W tym samym czasie wycofało z Wielkiej Brytanii funkcję Advanced Data Protection (ADP), która zapewniała kompleksowe szyfrowanie kopii zapasowych iCloud — tak, aby dostęp do danych miał wyłącznie użytkownik, a nie nawet sama firma Apple .
Kwiecień 2025 roku: trybunał uznał, że rząd nie może ukrywać przed opinią publiczną podstawowych informacji o sporze. Odrzucił wniosek Home Office o prowadzenie postępowania w pełnej tajemnicy . Własne postępowanie wszczęły także organizacje broniące praw obywatelskich, w tym Liberty i Privacy International .
Sierpień 2025 roku: brytyjski rząd wycofał pierwotny nakaz TCN. O jego cofnięciu poinformowała dyrektor wywiadu narodowego USA Tulsi Gabbard, twierdząc, że Wielka Brytania zgodziła się zrezygnować z tej dyrektywy .
Luty 2026 roku: amerykańscy parlamentarzyści Jim Jordan, przewodniczący Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów, oraz Brian Mast, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, zażądali od brytyjskiego rządu wyjaśnień dotyczących nakazu. Obawiali się, że rozwiązanie może objąć dane obywateli USA .
Lipiec 2026 roku: Apple złożyło drugą skargę po wydaniu przez Wielką Brytanię nowego, podobnego żądania. Informacja o postępowaniu została szerzej opisana w sierpniu .
Zakres sprawy wciąż nie jest całkowicie jasny. Dokumenty sądowe sugerują, że brytyjski rząd mógł dążyć do dostępu do szerszego zbioru danych klientów, niż wcześniej sądzono . Wcześniejszy nakaz miał według części doniesień obejmować dane użytkowników Apple także poza Wielką Brytanią .
Podstawą żądania jest ustawa Investigatory Powers Act. Przewidziane w niej zawiadomienie TCN ma pozwalać organom ścigania i służbom wywiadowczym na wymaganie od firm utrzymywania technicznej zdolności do udostępniania danych w określonych sytuacjach .
Brytyjskie władze argumentują, że:
Z perspektywy rządu nie chodzi więc o swobodny dostęp do wszystkich danych, lecz o możliwość uzyskania informacji w konkretnych, zatwierdzonych prawnie przypadkach.
Apple od dawna utrzymuje, że nie istnieje „bezpieczna tylna furtka” do szyfrowania. Firma podkreśla, że celowo utworzona luka nie byłaby używana wyłącznie przez uprawnione służby. Gdyby takie rozwiązanie powstało, mogliby próbować wykorzystać je również cyberprzestępcy lub inne nieuprawnione podmioty .
Argumentacja Apple opiera się na kilku punktach:
Firma konsekwentnie twierdzi, że nigdy nie stworzyła i nie zamierza tworzyć „tylnych drzwi” ani uniwersalnego klucza do swoich produktów i usług .
Równolegle Liberty i Privacy International kwestionują przed IPT legalność oraz utajnienie systemu Technical Capability Notices. Organizacje argumentują, że same podstawy prawne nakazów mogą być niezgodne z prawami człowieka .
Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Amerykańscy parlamentarzyści obawiają się, że żądanie Wielkiej Brytanii mogłoby stworzyć precedens pozwalający państwom domagać się dostępu do danych przechowywanych przez globalne firmy technologiczne. Wskazywali też na możliwy konflikt z ochroną prywatności wynikającą z czwartej poprawki do konstytucji USA .
Na tym etapie żadna ze stron nie uzyskała ostatecznego zwycięstwa. Rząd wycofał pierwszy nakaz, ale pojawiło się nowe żądanie, a Apple ponownie zwróciło się do Investigatory Powers Tribunal. Trybunał musi teraz ocenić zarówno zasadność działań władz, jak i zakres uprawnień wynikających z ustawy Investigatory Powers Act .
Wynik postępowania może mieć znaczenie wykraczające poza samą Wielką Brytanię. Sedno sporu brzmi bowiem: czy zaszyfrowane dane powinny pozostać niedostępne dla wszystkich poza użytkownikiem, czy też państwo powinno móc wymagać wyjątkowego dostępu w sprawach uznanych za szczególnie poważne? Odpowiedź może wpłynąć na przyszłość szyfrowania w usługach chmurowych i relacje między rządami a największymi firmami technologicznymi.