Zwycięstwo to stawia Australię na drugim miejscu w grupie D, za Stanami Zjednoczonymi, i znacząco przybliża ich do awansu do fazy pucharowej na drugim turnieju z rzędu .
Niemcy rozpoczęli swój udział w turnieju w imponującym stylu, demolując debiutantów z Curaçao 7:1 na NRG Stadium w Houston, Teksas. Było to pierwsze zwycięstwo Niemców w meczu otwarcia mundialu od czasu, gdy sięgnęli po tytuł w 2014 roku .
Gwiazdami ekipy prowadzonej przez Juliana Nagelsmanna byli Kai Havertz oraz wprowadzony z ławki Deniz Undav, który zanotował gola i dwie asysty . Mimo że przed europejską potęgą znacznie trudniejsze testy w starciach z Ekwadorem i Wybrzeżem Kości Słoniowej, przekonujący start pozwala z optymizmem patrzeć na pierwszy od dwunastu lat awans do rundy pucharowej
.
Jednak dla Curaçao – najmniejszego pod względem liczby ludności kraju, jaki kiedykolwiek wystąpił na męskich mistrzostwach świata – ten mecz był momentem definiującym ich piłkarską historię . W 88. minucie, przy wyniku dawno już rozstrzygniętym, Livano Comenencia zdobył bramkę, która wywołała furię radości wśród kibiców. Gol ten był pierwszym trafieniem Curaçao w historii mundialu, idealnie oddającym bajkowy charakter ich awansu na turniej
.
Najbardziej porywającym widowiskiem dnia, a być może i całego turnieju do tej pory, był szalony remis 2:2 pomiędzy Holandią a Japonią na AT&T Stadium w Arlington .
W otwierającym zmagania w grupie F meczu obie ekipy podzieliły się punktami po pełnym zwrotów akcji widowisku, które w pełni spełniło oczekiwania jako starcie trzykrotnych wicemistrzów świata z jedną z najmocniejszych drużyn Azji . Po tym meczu Japonia prowadzi w grupie lepszym bilansem bramek, a wszystkie cztery zespoły wciąż liczą się w walce o awans
.
W niedzielę rozegrano również dwa kolejne mecze, które wpłyną na układ tabel w grupach E i F:
Wyniki tych dwóch spotkań nie zostały jeszcze w pełni ujęte w pierwszych pomeczowych podsumowaniach.
Niedzielna akcja była kontynuacją historycznej soboty, 13 czerwca, która obfitowała w wielkie historie: