Obraz rynku na początku czerwca jest bezlitosny. Bitcoin ustanowił dzienne minimum na poziomie około 59 073 USD 5 czerwca, co oznacza spadek o mniej więcej 53% od swojego historycznego szczytu z października 2025 roku, wynoszącego około 126 198 USD . Tempo spadku było równie alarmujące – w tygodniu kończącym się 7 czerwca kurs zanurkował o około 16%, co było najgorszym tygodniowym załamaniem od czasu upadku giełdy FTX w listopadzie 2022 roku .
Pod powierzchnią ceny wyparowało zaangażowanie rynkowe. Firma analityczna Santiment podała, że wolumeny handlu głównymi kryptowalutami spadły do najniższego poziomu od niemal dwóch lat . Ta susza na rynku odzwierciedla sytuację, w której „ekscytacja i przekonanie w dużej mierze zniknęły” . Chociaż taki brak zainteresowania często sygnalizuje szczyt zmęczenia inwestorów, Santiment zauważa, że historycznie podobne, wielomiesięczne dołki wolumenowe poprzedzały odbicia cen, a nie stanowiły wstęp do nowych rynków niedźwiedzia .
Instytucjonalny fundament, który kiedyś wspierał wzrosty Bitcoina, jest obecnie głównym źródłem presji sprzedażowej. Amerykańskie fundusze ETF na Bitcoina przeszły prawdziwą drogę przez mękę, tracąc 1,72 miliarda USD w samym tygodniu kończącym się 5 czerwca i przedłużając passę odpływów do pięciu kolejnych tygodni . Na czele exodusu stanął fundusz IBIT od BlackRock, z którego w ciągu jednego dnia wycofano 448,6 miliona USD . Skala wycofywania kapitału jest historyczna – łączne odpływy z tych produktów w 2026 roku wzrosły do około 4,5 miliarda USD pod koniec lutego, przyćmiewając 1,8 miliarda USD napływów odnotowanych w ciągu roku .
To instytucjonalne ograniczanie ryzyka zbiega się z agresywną sprzedażą ze strony długoterminowych posiadaczy. Dane on-chain potwierdzają, że w trakcie ostatniej fali spadków „wieloryby” pozbyły się ponad 21 000 BTC . Bezpośrednim katalizatorem przełamania poziomu 60 000 USD na początku czerwca było ujawnienie informacji, że Strategy (dawniej MicroStrategy), największy korporacyjny posiadacz Bitcoina, upłynnił część swoich rezerw . Ten ruch zniszczył zaufanie rynkowe i wywołał kaskadową likwidację pozycji .
Według firmy analitycznej CryptoQuant, rynek nie tylko pikuje, ale znajduje się w „przedłużonej fazie dystrybucji” . Najbardziej alarmującym sygnałem on-chain jest całkowita kontrakcja popytu. Łącząc pozycjonowanie w kontraktach wieczystych z widocznymi zakupami na rynku spot, CryptoQuant wyliczyło, że całkowity popyt na Bitcoina skurczył się o oszałamiającą liczbę 652 000 BTC w ciągu jednego tygodnia na początku czerwca – był to najostrzejszy tygodniowy spadek od prawie czterech lat . Popyt specyficznie ze strony ETF-ów, w ujęciu 30-dniowym, wykazał negatywną zmianę o 74 000 BTC .
Ta próżnia popytowa generuje głębokie „papierowe straty". Ponad połowa krążącej podaży Bitcoina jest obecnie utrzymywana przez posiadaczy z nierozliczoną stratą . Cena wisi zaledwie około 9% powyżej swojej ceny zrealizowanej (ang. realized price), czyli średnioważonego kosztu zakupu dla wszystkich uczestników rynku – jest to strefa, w której historycznie często formowały się dna bessy .
Szef działu badań CryptoQuant, Julio Moreno, wskazuje na zrealizowaną cenę na poziomie 53 600 USD jako „kandydata na wycenowe dno”, choć wyraźnie ostrzega, że nie jest to potwierdzone minimum cyklu . Zauważa, że zrealizowane straty w ciągu ostatnich 30 dni wyniosły zaledwie 187 000 BTC i nie są jeszcze porównywalne z intensywnymi wydarzeniami kapitulacyjnymi z poprzednich dołków cykli .
Wśród z gruntu nieprzychylnych warunków popytowych, kilku analityków wskazuje na sygnały strukturalne, które mogłyby wspierać odwrócenie trendu.
200-tygodniowa średnia krocząca: Gdy cena pikowała, 200-tygodniowa średnia krocząca (MA) przekroczyła poziom 61 000 USD, tworząc kluczową strefę wsparcia. Wielu traderów wskazuje poziom 60 000 USD i tę średnią jako krytyczne pole bitwy między bykami a niedźwiedziami . Chociaż charakterystyczne dla Adama Backa określenie tego jako strukturalnego sygnału byczego nie mogło zostać niezależnie zweryfikowane w najnowszych raportach, 200-tygodniowa MA historycznie reprezentuje długoterminowe strefy wartości. Jednak traderzy zauważają, że obecna struktura cenowa Bitcoina wykazuje również niepokojące podobieństwo do bessy z marca 2022 roku, z 200-dniową średnią ruchomą w pobliżu 82 400 USD, działającą jak silny górny opór .
Zmęczenie inwestorów, a nie kapitulacja: Santiment argumentuje, że dwuletnie minima wolumenu wskazują na szczyt apatii inwestorów. Historyczna analiza firmy sugeruje, że wiele odwróceń trendów na rynku byka zaczynało się właśnie w takich okresach niskiej aktywności. Co więcej, nastroje społecznościowe gwałtownie spadły z wysoce byczego odczytu z 22 maja do najbardziej niedźwiedziego poziomu 3 czerwca, a taka zmienność w nastrojach często poprzedza zmiany trendu .
Strukturalnie dojrzalsza przecena: Analityk CryptoQuant, Maartunn, przedstawił szerszą perspektywę, zauważając, że 53% obsunięcie od szczytu wszech czasów jest znacząco płytsze niż 80-85% krachy obserwowane w poprzednich makrocyklach. Sugeruje to stopniowe dojrzewanie rynku i istnienie głębszych instytucjonalnych podłóg wsparcia .
Podsumowując, rynek tkwi w przeciąganiu liny między załamującym się obecnym popytem a historycznymi wzorcami. Zrealizowana cena na poziomie 53 600 USD jest najczęściej cytowanym potencjalnym dnem, ale droga do niego nie jest przesądzona, a rynkowi wciąż brakuje klasycznego skoku wolumenu „kapitulacji”, który wyznacza ostateczne minima. Na ten moment, psychologiczny poziom 60 000 USD i 200-tygodniowa średnia krocząca służą jako krótkoterminowy test rzeczywistości.
Obraz rynku na początku czerwca jest bezlitosny. Bitcoin ustanowił dzienne minimum na poziomie około 59 073 USD 5 czerwca, co oznacza spadek o mniej więcej 53% od swojego historycznego szczytu z października 2025 roku, wynoszącego około 126 198 USD . Tempo spadku było równie alarmujące – w tygodniu kończącym się 7 czerwca kurs zanurkował o około 16%, co było najgorszym tygodniowym załamaniem od czasu upadku giełdy FTX w listopadzie 2022 roku .
Pod powierzchnią ceny wyparowało zaangażowanie rynkowe. Firma analityczna Santiment podała, że wolumeny handlu głównymi kryptowalutami spadły do najniższego poziomu od niemal dwóch lat . Ta susza na rynku odzwierciedla sytuację, w której „ekscytacja i przekonanie w dużej mierze zniknęły” . Chociaż taki brak zainteresowania często sygnalizuje szczyt zmęczenia inwestorów, Santiment zauważa, że historycznie podobne, wielomiesięczne dołki wolumenowe poprzedzały odbicia cen, a nie stanowiły wstęp do nowych rynków niedźwiedzia .
Instytucjonalny fundament, który kiedyś wspierał wzrosty Bitcoina, jest obecnie głównym źródłem presji sprzedażowej. Amerykańskie fundusze ETF na Bitcoina przeszły prawdziwą drogę przez mękę, tracąc 1,72 miliarda USD w samym tygodniu kończącym się 5 czerwca i przedłużając passę odpływów do pięciu kolejnych tygodni . Na czele exodusu stanął fundusz IBIT od BlackRock, z którego w ciągu jednego dnia wycofano 448,6 miliona USD . Skala wycofywania kapitału jest historyczna – łączne odpływy z tych produktów w 2026 roku wzrosły do około 4,5 miliarda USD pod koniec lutego, przyćmiewając 1,8 miliarda USD napływów odnotowanych w ciągu roku .
To instytucjonalne ograniczanie ryzyka zbiega się z agresywną sprzedażą ze strony długoterminowych posiadaczy. Dane on-chain potwierdzają, że w trakcie ostatniej fali spadków „wieloryby” pozbyły się ponad 21 000 BTC . Bezpośrednim katalizatorem przełamania poziomu 60 000 USD na początku czerwca było ujawnienie informacji, że Strategy (dawniej MicroStrategy), największy korporacyjny posiadacz Bitcoina, upłynnił część swoich rezerw . Ten ruch zniszczył zaufanie rynkowe i wywołał kaskadową likwidację pozycji .
Według firmy analitycznej CryptoQuant, rynek nie tylko pikuje, ale znajduje się w „przedłużonej fazie dystrybucji” . Najbardziej alarmującym sygnałem on-chain jest całkowita kontrakcja popytu. Łącząc pozycjonowanie w kontraktach wieczystych z widocznymi zakupami na rynku spot, CryptoQuant wyliczyło, że całkowity popyt na Bitcoina skurczył się o oszałamiającą liczbę 652 000 BTC w ciągu jednego tygodnia na początku czerwca – był to najostrzejszy tygodniowy spadek od prawie czterech lat . Popyt specyficznie ze strony ETF-ów, w ujęciu 30-dniowym, wykazał negatywną zmianę o 74 000 BTC .
Ta próżnia popytowa generuje głębokie „papierowe straty". Ponad połowa krążącej podaży Bitcoina jest obecnie utrzymywana przez posiadaczy z nierozliczoną stratą . Cena wisi zaledwie około 9% powyżej swojej ceny zrealizowanej (ang. realized price), czyli średnioważonego kosztu zakupu dla wszystkich uczestników rynku – jest to strefa, w której historycznie często formowały się dna bessy .
Szef działu badań CryptoQuant, Julio Moreno, wskazuje na zrealizowaną cenę na poziomie 53 600 USD jako „kandydata na wycenowe dno”, choć wyraźnie ostrzega, że nie jest to potwierdzone minimum cyklu . Zauważa, że zrealizowane straty w ciągu ostatnich 30 dni wyniosły zaledwie 187 000 BTC i nie są jeszcze porównywalne z intensywnymi wydarzeniami kapitulacyjnymi z poprzednich dołków cykli .
Wśród z gruntu nieprzychylnych warunków popytowych, kilku analityków wskazuje na sygnały strukturalne, które mogłyby wspierać odwrócenie trendu.
200-tygodniowa średnia krocząca: Gdy cena pikowała, 200-tygodniowa średnia krocząca (MA) przekroczyła poziom 61 000 USD, tworząc kluczową strefę wsparcia. Wielu traderów wskazuje poziom 60 000 USD i tę średnią jako krytyczne pole bitwy między bykami a niedźwiedziami . Chociaż charakterystyczne dla Adama Backa określenie tego jako strukturalnego sygnału byczego nie mogło zostać niezależnie zweryfikowane w najnowszych raportach, 200-tygodniowa MA historycznie reprezentuje długoterminowe strefy wartości. Jednak traderzy zauważają, że obecna struktura cenowa Bitcoina wykazuje również niepokojące podobieństwo do bessy z marca 2022 roku, z 200-dniową średnią ruchomą w pobliżu 82 400 USD, działającą jak silny górny opór .
Zmęczenie inwestorów, a nie kapitulacja: Santiment argumentuje, że dwuletnie minima wolumenu wskazują na szczyt apatii inwestorów. Historyczna analiza firmy sugeruje, że wiele odwróceń trendów na rynku byka zaczynało się właśnie w takich okresach niskiej aktywności. Co więcej, nastroje społecznościowe gwałtownie spadły z wysoce byczego odczytu z 22 maja do najbardziej niedźwiedziego poziomu 3 czerwca, a taka zmienność w nastrojach często poprzedza zmiany trendu .
Strukturalnie dojrzalsza przecena: Analityk CryptoQuant, Maartunn, przedstawił szerszą perspektywę, zauważając, że 53% obsunięcie od szczytu wszech czasów jest znacząco płytsze niż 80-85% krachy obserwowane w poprzednich makrocyklach. Sugeruje to stopniowe dojrzewanie rynku i istnienie głębszych instytucjonalnych podłóg wsparcia .
Podsumowując, rynek tkwi w przeciąganiu liny między załamującym się obecnym popytem a historycznymi wzorcami. Zrealizowana cena na poziomie 53 600 USD jest najczęściej cytowanym potencjalnym dnem, ale droga do niego nie jest przesądzona, a rynkowi wciąż brakuje klasycznego skoku wolumenu „kapitulacji”, który wyznacza ostateczne minima. Na ten moment, psychologiczny poziom 60 000 USD i 200-tygodniowa średnia krocząca służą jako krótkoterminowy test rzeczywistości.