To nie jest wyłącznie rachunek za transformację. Brak odpowiednich działań również będzie kosztowny. Według Banku Światowego skutki zmian klimatu mogą do 2050 roku obniżać wietnamski PKB o 12–14,5 proc. rocznie, jeśli kraj nie wzmocni adaptacji i redukcji emisji .
Skala obecnego rynku pozostaje niewielka w porównaniu z potrzebami. Badanie dotyczące zielonych instrumentów dłużnych w Wietnamie wykazało, że w 2023 roku zielone kredyty stanowiły zaledwie 4–5 proc. wszystkich kredytów, a zielone obligacje — 1,5 proc. krajowego rynku obligacji .
Najważniejsze bariery to:
Wietnamski rynek obligacji jest nadal słabo rozwinięty, a relatywnie niskie rentowności mogą ograniczać atrakcyjność zielonych obligacji dla inwestorów. Jednocześnie przygotowanie emisji, certyfikacja i niezależna weryfikacja projektu generują dodatkowe koszty. To zniechęca potencjalnych emitentów i ogranicza podaż instrumentów .
Jedną z największych przeszkód pozostaje niejednoznaczne otoczenie prawne. Wcześniej brakowało szczegółowych wytycznych dotyczących emisji zielonych obligacji, a krajowe zasady nie były dostatecznie skoordynowane z międzynarodowymi standardami, takimi jak Green Bond Principles organizacji ICMA . Energy Transition Partnership ocenia, że ramy regulacyjne zielonego finansowania w Wietnamie są wciąż na wczesnym etapie .
Wietnam przyjął krajową taksonomię zielonych aktywów dopiero w 2025 roku . System ujawniania informacji i raportowania efektów środowiskowych nadal się rozwija. Jak wskazuje EY, rozproszone dane ESG oraz brak niezależnej weryfikacji utrudniają inwestorom zagranicznym ocenę ryzyka . W jednej z analiz 63 proc. obligacji korporacyjnych nie zostało zweryfikowanych przez podmioty zewnętrzne, co zwiększa ryzyko tzw. greenwashingu, czyli przedstawiania projektów jako bardziej ekologicznych, niż są w rzeczywistości .
Wahania kursów walut utrudniają inwestorom zagranicznym podejmowanie długoterminowych zobowiązań wobec projektów w Wietnamie. Ryzyko kursowe jest typowym problemem rynków wschodzących i może podnosić końcowy koszt finansowania nawet wtedy, gdy sam projekt jest perspektywiczny .
Rynek mierzy się także z brakiem wyspecjalizowanych pośredników, takich jak agencje ratingowe i niezależni weryfikatorzy. Dodatkowo brakuje wystarczających zachęt i ulg podatkowych, świadomość inwestorów jest ograniczona, a poszczególne emisje są często zbyt małe, by przyciągnąć dużych uczestników rynku .
Podczas konferencji, która odbyła się 6 sierpnia 2026 roku w Ho Chi Minh, przedstawiono rozwiązania mające ułatwić przepływ zielonego finansowania. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Where Green Capital Meets Investment Opportunity” i zostało współorganizowane przez Międzynarodowe Centrum Finansowe Wietnamu w Ho Chi Minh (VIFC-HCMC), Nam A Bank, FiinGroup oraz Global Green Growth Institute (GGGI) .
Najważniejsze propozycje obejmują:
Sama platforma nie rozwiąże wszystkich problemów. Jej skuteczność będzie zależeć od jakości taksonomii, wiarygodności danych, niezależnej kontroli projektów i zaufania inwestorów. Ma jednak stworzyć jeden z brakujących elementów rynku: miejsce, w którym zielone aktywa będą mogły być porównywane i obracane w bardziej przejrzysty sposób.
Konkretnym rezultatem konferencji były porozumienia finansowe zawarte przez Nam A Bank. Bank podpisał:
Łączna wartość nowo pozyskanego zielonego finansowania wyniosła 20 mln dolarów. Środki mają wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa, firmy należące do kobiet oraz projekty związane z zieloną transformacją .
Po zawarciu tych umów łączna wartość międzynarodowego kapitału pozyskanego przez Nam A Bank od początku 2026 roku wzrosła do prawie 350 mln dolarów .
Transakcja pokazuje, że ukierunkowane finansowanie może trafić do zielonych projektów, gdy istnieje wiarygodny partner instytucjonalny. Jednocześnie uwidacznia, jak dużą rolę w uruchamianiu prywatnych inwestycji nadal odgrywa międzynarodowe finansowanie rozwoju.