Analitycy UBS opierają swój byczy scenariusz na trzech powiązanych ze sobą filarach :
1. Spadek realnych stóp procentowych. UBS spodziewa się, że Rezerwa Federalna (Fed) utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie przez resztę 2026 roku, a następnie wznowi cykl łagodzenia polityki pieniężnej w 2027 roku, z obniżkami w grudniu 2026 i marcu 2027 . To powinno pociągnąć realne stopy procentowe w dół, zmniejszając koszt alternatywny posiadania złota, które nie przynosi odsetek. Jak napisali analitycy: „Powinno to stworzyć korzystniejsze otoczenie dla złota, ponieważ zmiana oczekiwań co do obniżek stóp procentowych prawdopodobnie zmniejszyłaby realne rentowności, osłabiłaby dolara amerykańskiego i pomogła zwiększyć popyt inwestycyjny na złoto” .
2. Osłabienie dolara amerykańskiego. Deficyt budżetowy i handlowy Stanów Zjednoczonych ma prowadzić do spadku wartości dolara, zachęcając inwestorów do dywersyfikacji portfeli z dala od aktywów denominowanych w amerykańskiej walucie . Słabszy dolar historycznie sprzyja wzrostowi cen złota, ponieważ czyni je tańszym dla nabywców spoza USA .
3. Nieustające zakupy banków centralnych. Suwerenne instytucje działają jako trwałe wsparcie dla cen. W drugim kwartale 2026 roku kupiły one 289 ton metrycznych złota, a UBS szacuje całoroczną skalę zakupów na 750–1000 ton . Chiński Ludowy Bank Centralny kupuje złoto już od 21 miesięcy z rzędu, zapewniając stabilne źródło popytu .
Na początku sierpnia 2026 roku cena złota przekroczyła poziom 4250 dolarów za uncję, wychodząc z wielotygodniowej konsolidacji w przedziale 4000–4100 dolarów . UBS wiązał ten ruch z doniesieniami o zakupach chińskich instytucji oraz napływem środków do funduszy ETF, a także ze wspólnymi działaniami USA i Japonii na rzecz stabilizacji jena, co dodatkowo osłabiło dolara . Globalni inwestorzy powrócili do funduszy ETF na złoto w lipcu, co przełożyło się na napływ netto w wysokości 3 miliardów dolarów, głównie z funduszy europejskich i azjatyckich .
W notatkach z maja 2026 roku stratedzy Dominic Schnider i Wayne Gordon zauważyli, że „odwrotna zależność między amerykańskimi realnymi stopami procentowymi a złotem umocniła się”, a korelacja między rentownością 2-letnich obligacji USA a ceną złota stała się ujemna . Argumentowali, że słabnące obawy przed zaostrzeniem polityki Fed powinny ustąpić miejsca perspektywie dalszych obniżek stóp, a stabilne lub niższe stopy procentowe tworzą korzystniejsze otoczenie dla złota . Pod koniec maja 2026 roku korelacja ta wynosiła około -0,6, co oznacza, że ceny złota i rentowności obligacji poruszały się w wyraźnie przeciwnych kierunkach .
UBS wyraźnie zastrzega, że droga do 5000 dolarów nie będzie usłana różami. Do krótkoterminowych zagrożeń należą :
Czynniki te mogą wywołać korektę spadkową w kierunku przedziału 3850–4000 dolarów . W czerwcu 2026 roku stratedzy UBS (Schnider, Staunovo i Gordon) dokonali największej jednorazowej korekty prognoz, obniżając je o 300–900 dolarów na uncję, w odpowiedzi na „podwójny cios” w postaci silniejszych danych gospodarczych z USA i opóźnionego harmonogramu luzowania polityki Fed .
UBS radzi inwestorom, aby traktowali spadki cen złota w kierunku 4000 dolarów lub poniżej jako okazje do zakupów . Stratedzy określili strefę 3850–4000 dolarów jako punkt wejścia dla inwestorów z 12-miesięcznym horyzontem czasowym, podkreślając, że średnioterminowe czynniki strukturalne – spadające realne rentowności, słabszy dolar i zakupy banków centralnych – pozostają nienaruszone . Aby złoto utrzymało się powyżej 4000 dolarów, konieczne jest – zdaniem UBS – odbudowanie napływu inwestycji oraz utrzymanie popytu ze strony banków centralnych na poziomie blisko 300 ton na kwartał .
Prognoza UBS zakładająca cenę złota na poziomie 5000 dolarów w pierwszej połowie 2027 roku opiera się na trwałych, strukturalnych siłach: niższych realnych stopach procentowych po ewentualnym złagodzeniu polityki Fed, słabszym dolarze związanym z nierównowagą fiskalną USA oraz nieustannych zakupach ze strony banków centralnych. Perspektywy krótkoterminowe są bardziej zmienne – ryzyko związane z cenami ropy, jastrzębią postawą Fed i silnymi danymi gospodarczymi może tymczasowo zepchnąć ceny w dół. Dla UBS są to jednak właśnie punkty wejścia.
Analitycy UBS opierają swój byczy scenariusz na trzech powiązanych ze sobą filarach :
1. Spadek realnych stóp procentowych. UBS spodziewa się, że Rezerwa Federalna (Fed) utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie przez resztę 2026 roku, a następnie wznowi cykl łagodzenia polityki pieniężnej w 2027 roku, z obniżkami w grudniu 2026 i marcu 2027 . To powinno pociągnąć realne stopy procentowe w dół, zmniejszając koszt alternatywny posiadania złota, które nie przynosi odsetek. Jak napisali analitycy: „Powinno to stworzyć korzystniejsze otoczenie dla złota, ponieważ zmiana oczekiwań co do obniżek stóp procentowych prawdopodobnie zmniejszyłaby realne rentowności, osłabiłaby dolara amerykańskiego i pomogła zwiększyć popyt inwestycyjny na złoto” .
2. Osłabienie dolara amerykańskiego. Deficyt budżetowy i handlowy Stanów Zjednoczonych ma prowadzić do spadku wartości dolara, zachęcając inwestorów do dywersyfikacji portfeli z dala od aktywów denominowanych w amerykańskiej walucie . Słabszy dolar historycznie sprzyja wzrostowi cen złota, ponieważ czyni je tańszym dla nabywców spoza USA .
3. Nieustające zakupy banków centralnych. Suwerenne instytucje działają jako trwałe wsparcie dla cen. W drugim kwartale 2026 roku kupiły one 289 ton metrycznych złota, a UBS szacuje całoroczną skalę zakupów na 750–1000 ton . Chiński Ludowy Bank Centralny kupuje złoto już od 21 miesięcy z rzędu, zapewniając stabilne źródło popytu .
Na początku sierpnia 2026 roku cena złota przekroczyła poziom 4250 dolarów za uncję, wychodząc z wielotygodniowej konsolidacji w przedziale 4000–4100 dolarów . UBS wiązał ten ruch z doniesieniami o zakupach chińskich instytucji oraz napływem środków do funduszy ETF, a także ze wspólnymi działaniami USA i Japonii na rzecz stabilizacji jena, co dodatkowo osłabiło dolara . Globalni inwestorzy powrócili do funduszy ETF na złoto w lipcu, co przełożyło się na napływ netto w wysokości 3 miliardów dolarów, głównie z funduszy europejskich i azjatyckich .
W notatkach z maja 2026 roku stratedzy Dominic Schnider i Wayne Gordon zauważyli, że „odwrotna zależność między amerykańskimi realnymi stopami procentowymi a złotem umocniła się”, a korelacja między rentownością 2-letnich obligacji USA a ceną złota stała się ujemna . Argumentowali, że słabnące obawy przed zaostrzeniem polityki Fed powinny ustąpić miejsca perspektywie dalszych obniżek stóp, a stabilne lub niższe stopy procentowe tworzą korzystniejsze otoczenie dla złota . Pod koniec maja 2026 roku korelacja ta wynosiła około -0,6, co oznacza, że ceny złota i rentowności obligacji poruszały się w wyraźnie przeciwnych kierunkach .
UBS wyraźnie zastrzega, że droga do 5000 dolarów nie będzie usłana różami. Do krótkoterminowych zagrożeń należą :
Czynniki te mogą wywołać korektę spadkową w kierunku przedziału 3850–4000 dolarów . W czerwcu 2026 roku stratedzy UBS (Schnider, Staunovo i Gordon) dokonali największej jednorazowej korekty prognoz, obniżając je o 300–900 dolarów na uncję, w odpowiedzi na „podwójny cios” w postaci silniejszych danych gospodarczych z USA i opóźnionego harmonogramu luzowania polityki Fed .
UBS radzi inwestorom, aby traktowali spadki cen złota w kierunku 4000 dolarów lub poniżej jako okazje do zakupów . Stratedzy określili strefę 3850–4000 dolarów jako punkt wejścia dla inwestorów z 12-miesięcznym horyzontem czasowym, podkreślając, że średnioterminowe czynniki strukturalne – spadające realne rentowności, słabszy dolar i zakupy banków centralnych – pozostają nienaruszone . Aby złoto utrzymało się powyżej 4000 dolarów, konieczne jest – zdaniem UBS – odbudowanie napływu inwestycji oraz utrzymanie popytu ze strony banków centralnych na poziomie blisko 300 ton na kwartał .
Prognoza UBS zakładająca cenę złota na poziomie 5000 dolarów w pierwszej połowie 2027 roku opiera się na trwałych, strukturalnych siłach: niższych realnych stopach procentowych po ewentualnym złagodzeniu polityki Fed, słabszym dolarze związanym z nierównowagą fiskalną USA oraz nieustannych zakupach ze strony banków centralnych. Perspektywy krótkoterminowe są bardziej zmienne – ryzyko związane z cenami ropy, jastrzębią postawą Fed i silnymi danymi gospodarczymi może tymczasowo zepchnąć ceny w dół. Dla UBS są to jednak właśnie punkty wejścia.