Akcja przenosi się z tradycyjnych transylwańskich krajobrazów prosto do XV-wiecznego Paryża – miasta pogrążonego w desperackiej walce o przetrwanie z nowym, nadprzyrodzonym zagrożeniem . Gracz wciela się w młodego, nieznanego jeszcze z imienia członka klanu Belmontów. Historia rozgrywa się 23 lata po wydarzeniach znanych z Castlevania: Dracula's Curse, kultowej odsłony na NES-a, co bezpośrednio wiąże fabułę z klasyczną linią czasową serii
. To znaczący ukłon w stronę weteranów, którzy wychowali się na pierwszych przygodach łowców wampirów.
Biorąc pod uwagę portfolio studia deweloperskiego, od początku kluczowe było postawienie sprawy jasno: Castlevania: Belmont's Curse nie jest grą typu roguelike. Konami wyraźnie podkreśliło, że mamy do czynienia z dwuwymiarową grą akcji i eksploracji w klasycznym stylu „metroidvanii”, gdzie progresja opiera się na zdobywaniu nowych umiejętności, a świat ma strukturę wzajemnie połączonych lokacji .
Sztandarowy bicz Belmontów pozostaje głównym orężem, a w grze nie zabraknie klasycznych elementów, takich jak kultowe już „ukryte pieczyste” – możliwość chlastania ścian biczem w celu odnalezienia leczniczego mięsa . Evil Empire opisuje swój nowy projekt jako odejście od korzeni roguelike'owych i powrót do nieliniowej eksploracji oraz mrocznej, filmowej prezentacji, która charakteryzowała złotą erę gatunku
.
Być może największą historią stojącą za Belmont's Curse jest sam zespół, który ją tworzy. Konami nie zdecydowało się tym razem wyłącznie na wewnętrzną produkcję; zamiast tego nawiązało współpracę z zewnętrznym „dream teamem”:
Jak wynika z doniesień, produkcja gry ruszyła już w 2022 roku, a jej oficjalne, publiczne ujawnienie nastąpiło podczas prezentacji State of Play w lutym 2026 roku . Partnerstwo to zostało entuzjastycznie przyjęte przez branżę. Serwis PC Gamer podsumował je słowami, że jest to „długo wyczekiwany powrót w dokładnie te ręce, w które powinien trafić”
.
Castlevania: Belmont's Curse wyznacza punkt zwrotny dla serii, która przez długi czas była niemal nieobecna w przestrzeni gier 2D. To 26. główna odsłona sagi i pierwsza zupełnie nowa, dwuwymiarowa Castlevania od ponad dekady. Ostatnią tradycyjną odsłoną konsolową (z perspektywy 2D) była Castlevania: Order of Ecclesia z 2008 roku, jeśli nie liczyć Lords of Shadow – Mirror of Fate z 2013 roku .
Nowa gra to coś więcej niż tylko tytuł – to sygnał ożywienia całego uniwersum. Konami zasugerowało, że w przygotowaniu są kolejne projekty z uniwersum Castlevanii, co stawia Belmont's Curse w roli pierwszego aktu szerszego odrodzenia marki . Dla franczyzy, która przed laty zdefiniowała cały gatunek gier, przekazanie pałeczki zespołom, które doprowadziły go do perfekcji przy okazji Dead Cells, jest jedną z najważniejszych kolaboracji w jej prawie 40-letniej historii
.
Comments
0 comments