Wood nie traktuje Bitcoina jedynie jako spekulacyjnego zakładu, ale jako strategiczną konieczność. Nazywa go „polisą ubezpieczeniową” przed deprecjacją walut, argumentując, że systemowa dewaluacja pieniądza fiducjarnego i wczesne stadium instytucjonalnej adopcji będą głównymi motorami wzrostu cen . W jej ujęciu algorytmiczna polityka monetarna Bitcoina czyni go lepszym, odpornym na manipulacje magazynem wartości w porównaniu do złota, które według niej korzysta z przestarzałego, mniej przejrzystego systemu . To spojrzenie, choć wciąż niezwykle bycze, jest w rzeczywistości złagodzoną wersją jej wcześniejszych prognoz. Po flash crashu w październiku 2025 roku i szybkim rozwoju stablecoinów, takich jak USDT Tethera, ARK Invest obniżył w listopadzie 2025 roku swój wcześniejszy byczy cel na 2030 rok z 1,5 miliona dolarów do 1,2 miliona dolarów, przyznając, że stablecoiny przejęły część przewidywanych funkcji Bitcoina w płatnościach i przekazach pieniężnych .
Dla Franka Giustry, finansisty, którego fortuna jest głęboko zakorzeniona w wydobyciu złota, komentarze Wood przekraczają granicę od byczego nastawienia do oderwania od rzeczywistości. Wystosował ostrą publiczną naganę, nazywając jej wypowiedzi „żenującymi” . Jego kontrargumenty uderzają w sedno propozycji wartości Bitcoina:
1. Spekulacyjna dogmatyka, a nie bezpieczna przystań
Giustra argumentuje, że Bitcoin zachowuje się jak aktywo wysokiego ryzyka, poruszając się w korelacji z akcjami technologicznymi, a nie działając jako zabezpieczenie geopolityczne. Wskazuje na ogromne spadki w 2025 roku, kiedy Bitcoin runął z poziomów około 120 000 dolarów do znacznie poniżej 100 000 dolarów, jako dowód na to, że brakuje mu stabilizujących cech złota . Promocję tego aktywa określa jako niebezpieczną, maksymalistyczną „dogmatykę”, mającą na celu przyciągnięcie naiwnych inwestorów .
2. Przejrzystość jako słabość
Jego najpotężniejszy argument wykorzystuje cechę często przedstawianą jako zaletę: publiczną księgę. Giustra twierdzi, że fizyczne złoto można przechowywać anonimowo i ukryć w sposób, który czyni je prawie niemożliwym do przejęcia przez rządy poprzez przymus finansowy. Natomiast niezmienna publiczna księga Bitcoina sprawia, że jest on z natury możliwy do wyśledzenia i podlega konfiskacie przez państwo .
3. Dowód wart 1 miliard dolarów
Krytyka Giustry zyskała natychmiastowe, konkretne potwierdzenie. Pod koniec maja 2026 roku sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił przejęcie prawie 1 miliarda dolarów w kryptowalutach powiązanych z Iranem . Giustra wykorzystał to wydarzenie jako ostateczny dowód na to, że narracja o „cyfrowym złocie” jest fałszywa. Argumentował, że jeśli podmiot państwowy może wyśledzić i skonfiskować duże zasoby kryptowalut bez użycia siły fizycznej, to aktywo to nie przechodzi ostatecznego testu bezpiecznej przystani: prawdziwej odporności na konfiskatę .
Ta wymiana zdań nie jest odosobnioną sprzeczką. Frank Giustra od lat prowadzi kampanię przeciwko etykiecie „cyfrowego złota”. W styczniu 2026 roku opublikował esej pod zwięzłym tytułem „Czy Bitcoin to naprawdę cyfrowe złoto?” na swojej osobistej stronie internetowej. Przeanalizował w nim załamanie ceny Bitcoina podczas kryzysu grenlandzkiego w 2025 roku, powtarzając, że kryptowaluta zachowuje się jak spekulacyjne aktywo ryzykowne, a nie stabilna przystań . Utrzymywał również, że rządy już kontrolują znaczne rezerwy Bitcoina złożone wyłącznie z przejętych monet, co stanowi precedens dla przyszłych konfiskat na dużą skalę, które byłyby logistycznie niemożliwe w przypadku fizycznych sztabek złota .
Dla Cathie Wood kontrargument jest równie fundamentalny. Odrzuca ona argument o całkowitej anonimowości, skupiając się na systematycznej odporności Bitcoina na cenzurę i jego decentralizacji jako globalnej sieci monetarnej. Postrzega Bitcoina nie tylko jako cyfrowe złoto, ale jako „oparty na zasadach globalny system monetarny”, którego świat potrzebuje od czasu odejścia USA od standardu złota . Jej teza głosi, że w pogarszającym się środowisku fiskalnym przejrzysty i algorytmiczny system jest lepszą długoterminową polisą ubezpieczeniową niż fizyczne aktywo, którego bezpieczeństwo opiera się wyłącznie na ukrywaniu go.
To starcie to w mniejszym stopniu przejściowa niezgoda, a bardziej wojna zastępcza ideologii. Wood widzi przyszłość, w której cyfrowa rzadkość na nowo definiuje pieniądz, podczas gdy Giustra argumentuje, że gdy nadejdzie kolejny globalny kryzys, przetrwa tylko to, co można fizycznie ukryć.