Najważniejsza wiadomość dla fanów jest jednak jeszcze inna: do projektu wraca trzon oryginalnego zespołu. Tym razem produkcja nie będzie finansowana przez Kickstartera. Gilbert pozyskał jednego prywatnego inwestora i zdecydował się na samodzielne wydanie gry.
Gilbert rozpoczął wpis od charakterystycznego żartu: zapowiedział „dobre i złe wiadomości”, po czym wyjaśnił, że zła wiadomość brzmi: „nie ma złych wiadomości, są same dobre” .
Wraz z ogłoszeniem uruchomiono stronę Thimbleweed Park 2 na Steamie, gdzie można już dodać grę do listy życzeń. Potwierdzono również wersję na GOG oraz wydania na Windows, macOS i Linuksa .
Gilbert zapowiedział także wznowienie bloga deweloperskiego poświęconego produkcji. Ma publikować na nim regularne informacje o postępach prac, podobnie jak w przypadku pierwszej części .
W pracach nad sequelem uczestniczyć będą między innymi:
To oznacza, że Thimbleweed Park 2 zachowa nie tylko charakterystyczną estetykę, ale również dużą część kreatywnego zaplecza oryginału.
Pierwszy Thimbleweed Park został sfinansowany za pośrednictwem Kickstartera. Kampania z 2014 roku zakończyła się wynikiem 626 250 dolarów, wyraźnie przekraczając zakładany cel w wysokości 375 000 dolarów .
Przy sequelu Gilbert nie zamierza jednak powtarzać tej ścieżki. W rozmowie z Ars Technica z grudnia 2025 roku stwierdził, że Kickstarter jest obecnie „praktycznie martwy” jako sposób finansowania gier. Jego zdaniem platforma stała się raczej narzędziem marketingowym niż wiarygodnym źródłem kapitału na produkcję .
Gilbert wyjaśnił, że stworzenie pierwszego Thimbleweed Park kosztowało około 1,1 miliona dolarów. Około 600 000 dolarów pochodziło ze zbiórki na Kickstarterze, a kolejne 500 000 dolarów zapewnili później prywatni inwestorzy. Twórca uważa, że obecnie nie udałoby się zebrać na Kickstarterze nawet całej tej kwoty .
Dlatego Thimbleweed Park 2 będzie samodzielnie wydany przez Terrible Toybox przy wsparciu jednego prywatnego inwestora. Jego tożsamość ani wysokość inwestycji nie zostały ujawnione .
Nie był to pierwszy pomysł Gilberta na nową grę po Return to Monkey Island. Pod koniec 2025 roku twórca anulował ambitnego RPG-a inspirowanego klasyczną serią The Legend of Zelda, Diablo oraz Thimbleweed Park. Projekt rozwijał przez około rok z niewielkim, trzyosobowym zespołem, w skład którego wchodzili także artysta i projektant .
Gilbert przyznał, że nie miał wystarczających pieniędzy ani czasu, aby stworzyć rozległą grę z otwartym światem. Krytykował również podejście wydawców, którzy — jak twierdził — skupiają się przede wszystkim na analizach i potencjale komercyjnym. Oferowane mu umowy określił jako „horrible”, czyli wyjątkowo niekorzystne .
Na tym tle powrót do mniejszej, bardziej skoncentrowanej przygodówki wydaje się pragmatycznym wyborem. Thimbleweed Park 2 ma być projektem o wyraźnie określonej skali, realizowanym bez konieczności dopasowywania się do oczekiwań dużego wydawcy.
Tym razem ciało ofiary zostaje znalezione w rezydencji Edmund Mansion. Śledztwo ponownie poprowadzą agenci Ray i Reyes — choć oficjalny opis dodaje z przekąsem: „albo i nie” .
Twórcy zapowiadają grę „bardziej Thimbleweed Park niż kiedykolwiek wcześniej”. Oznacza to powrót do pikselowej oprawy, klasycznego modelu point-and-click oraz zagadki kryminalnej pełnej łamigłówek . Na tym etapie nie potwierdzono wersji konsolowych. Oryginał trafił później między innymi na Xboxa, PlayStation, Nintendo Switch, iOS i Androida, ale nie wiadomo, czy sequel powtórzy tę drogę .
Na premierę trzeba jeszcze poczekać, ale kartę Thimbleweed Park 2 można już dodać do listy życzeń na Steamie. Wersja na GOG została potwierdzona obok wydań na Windows, macOS i Linuksa .