To, co odróżnia tę falę zwolnień od poprzednich cykli, to nie tylko jawne wskazywanie AI jako mechanizmu, ale także kontekst finansowy: banki redukują zatrudnienie, jednocześnie notując rekordowe zyski. Sześć największych banków w USA zarobiło łącznie 47 miliardów dolarów w pierwszym kwartale 2026 roku. To sygnał, że nie są to zwolnienia obronne spowodowane spadkiem przychodów . Zamiast tego, oszczędności są przekierowywane na infrastrukturę AI, a kadra kierownicza jest teraz skłonna ujawniać konkretne wskaźniki produktywności AI podczas kwartalnych rozmów – praktyka, która jeszcze rok temu praktycznie nie istniała
.
Schemat ten odzwierciedla to, co sektor technologiczny robi od kilku lat: redukcje na dużą skalę w firmach takich jak Meta, Amazon czy Oracle, przy jednoczesnych ogromnych nakładach inwestycyjnych na centra danych AI i szkolenie modeli. W bankowości dynamika jest jednak nieco inna. Podczas gdy firmy technologiczne często tną etaty związane z przerostem zatrudnienia z czasów pandemii, banki celują w funkcjonalne, wspierające przychody role w middle- i back-office – zgodność z przepisami (compliance), zarządzanie ryzykiem, przetwarzanie dokumentów, usługi korporacyjne – i zastępują je algorytmami w czasie, gdy zyski są wysokie, a nie niskie .
Najbardziej dramatyczny z ujawnionych dotychczas planów należy do HSBC. Bank rozważa likwidację do 20 000 stanowisk – około 10% swojej globalnej siły roboczej liczącej 210 000 osób – w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat . Cięcia skoncentrowałyby się na stanowiskach nieobsługujących bezpośrednio klienta w globalnych centrach usług, gdzie AI jest wdrażana do automatyzacji kontroli zgodności, przetwarzania dokumentów i innych funkcji middle- i back-office
.
Dyrektor generalny HSBC, Georges Elhedery, podczas szczytu inwestorskiego w maju 2026 roku przekazał zaskakująco bezpośredni komunikat. „Wszyscy wiemy, że generatywna AI zniszczy niektóre miejsca pracy i stworzy nowe” – powiedział, ale dodał, że jego początkową misją było upewnienie się, że ponad 200-tysięczna załoga banku jest po jego stronie: „nie walczy z nami, nie jest pozbawiona praw, niespokojna, przytłoczona i opierająca się zmianom” . Elhedery opisał siebie również jako osobę, która była „bezwzględna w zabijaniu złożoności”, prowadząc transformację AI w banku
. Bank powołał swojego pierwszego dyrektora ds. sztucznej inteligencji i osiągnął cel 1,5 miliarda dolarów oszczędności sześć miesięcy przed terminem
. Elhedery połączył komunikat o redukcji zatrudnienia z obietnicą inwestycji w przekwalifikowanie, wzywając pracowników, aby stali się „bardziej produktywnymi wersjami samych siebie”
.
Zestawienie zwolnień z obietnicami przekwalifikowania i rekordowymi zyskami spotkało się z krytyką. Krytycy zauważają, że eliminacja jednego na dziesięć stanowisk przy jednoczesnym mówieniu pozostałym pracownikom, by byli bardziej produktywni, jest trudnym do zarządzania komunikatem wewnętrznym. Cięcia HSBC, jeśli zostaną w pełni zrealizowane, stanowiłyby jedną z największych redukcji siły roboczej napędzanych przez AI w historii usług finansowych .
Standard Chartered ogłosił, że do 2030 roku zlikwiduje około 7 800 stanowisk w back-office, co stanowi ponad 15% jego personelu w funkcjach korporacyjnych, liczącego około 51 000 osób. Całkowite globalne zatrudnienie banku wynosi około 80 000 . Cięcia obejmą działy operacyjne w obszarach zasobów ludzkich, ryzyka, zgodności z przepisami i innych funkcji wsparcia w Indiach, Chinach, Malezji i Polsce
.
Samo ogłoszenie, dokonane 19 maja 2026 roku podczas dnia inwestora w Hongkongu, było merytoryczne, ale poza tym typowe dla briefingu restrukturyzacyjnego dużego banku. Tym, co je wyróżniało, był język prezesa Billa Wintersa. „To nie jest cięcie kosztów; to zastępowanie, w niektórych przypadkach, kapitału ludzkiego o niższej wartości kapitałem finansowym i inwestycyjnym, który angażujemy” – powiedział Winters zgromadzonym inwestorom . Później doprecyzował: „Nie mamy strat miejsc pracy, ale mamy redukcję ról zawodowych na rzecz maszyn”
.
Sformułowanie to wywołało natychmiastową i ostrą reakcję. Była głowa państwa potępiła te komentarze, a krytyka w mediach społecznościowych była tak powszechna, że Winters w ciągu kilku dni wydał przeprosiny. W notatce do personelu powiedział, że „wybrał złe słowa” i odwołał sformułowanie o „kapitale ludzkim o niższej wartości” . Same cięcia pozostają w harmonogramie do 2030 roku
. Incydent ten podkreślił, jak drażliwa stała się rozmowa o zwolnieniach związanych z AI, nawet gdy banki są przejrzyste co do logiki ekonomicznej. Opisanie pracowników, których role są automatyzowane, jako „o niższej wartości” przekroczyło granicę, której nawet słynąca z dosadności kultura branży finansowej nie mogła zaakceptować bez konsekwencji.
Goldman Sachs zajął najbardziej ostrożne stanowisko spośród dużych banków. Dyrektor generalny David Solomon publicznie odrzuca najbardziej alarmujące narracje. „Nie jestem w obozie apokalipsy miejsc pracy” – powiedział w podcaście Goldman Sachs Exchanges w styczniu 2026 roku. „Będą zakłócenia. Ale głęboko wierzę, że nasza gospodarka jest bardzo zwinna, bardzo elastyczna” . Własne badania Goldmana sugerują, że AI mogłaby zautomatyzować około 25% czasu pracy, ale Solomon argumentuje, że uwolniona przepustowość przesunie się w kierunku pracy z klientami o wyższej wartości, a nie po prostu zastąpi etaty
.
Niemniej jednak Goldman nie stoi w miejscu. Bank przyspieszył swoje coroczne redukcje zatrudnienia na drugi kwartał 2026 roku – normalnie przeprowadzane we wrześniu – w ramach swojej reorganizacji „OneGS 3.0” napędzanej przez AI . A Solomon przyznał podczas podcastu Bloomberg Odd Lots w czerwcu 2026 roku, że zatrudnienie na poziomie podstawowym może „nieco się skurczyć” w ciągu najbliższych kilku lat
. Podkreślił, że Goldman nadal będzie zatrudniał tysiące absolwentów rocznie i odrzucił ideę apokalipsy zatrudnienia, ale przyznał, że AI eliminuje tradycyjną „czarną robotę” – tworzenie pitch booków, uruchamianie modeli, wykonywanie ręcznych zadań na danych – która od dawna służyła jako poligon szkoleniowy dla młodszych bankierów
.
Jest to prawdopodobnie najważniejszy sygnał dla profesjonalistów finansowych na początku kariery. Klasyczna ścieżka analityka bankowości inwestycyjnej – dwa lata niewiarygodnie długich godzin pracy przy zadaniach, które są żmudne, ale pouczające – była kuźnią talentów dla całego pokolenia Wall Street. Jeśli AI zautomatyzuje żmudne części, edukacyjna funkcja tych wczesnych ról jest zagrożona, nawet jeśli sama praca stanie się bardziej wydajna. Solomon odniósł się do tego wyzwania bezpośrednio, mówiąc, że AI zmienia sposób, w jaki analitycy, konsultanci i bankierzy inwestycyjni wykonują swoją pracę, co utrudnia szkolenie następnego pokolenia, gdy „czarna robota” znika .
Sygnał z Goldman Sachs jest najbardziej konkretny dla aspirujących finansistów, ale nie jest jedyny. HSBC i Standard Chartered inwestują w programy przekwalifikowania dla obecnego personelu, ale są one przeznaczone dla osób już wewnątrz organizacji, a nie dla nowych kandydatów . DBS, największy bank w Azji Południowo-Wschodniej, na początku 2025 roku ogłosił, że w ciągu trzech lat planuje zlikwidować około 4 000 stanowisk, tworząc jednocześnie około 1 000 nowych, opartych na AI – redukcja netto sugeruje, że nawet nowe stanowiska, jakie stworzy AI, nie zrównoważą tych zlikwidowanych
.
Wniosek jest jasny: tradycyjny punkt wejścia do bankowości inwestycyjnej zwęża się. Liczba miejsc dla analityków prawdopodobnie będzie stopniowo spadać, a nie załamywać się z dnia na dzień, ale linia trendu wskazuje w dół. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na umiejętności związane z biegłością w AI, analityką danych i pracą doradczą dla klientów wymagającą osądu – co oznacza, że rynek talentów finansowych ulega bifurkacji. Ci, którzy potrafią ustawić się na przecięciu wiedzy finansowej i kompetencji AI, będą mieli możliwości. Ci, którzy polegają na klasycznej ścieżce od analityka do konsultanta, uznają ją za bardziej konkurencyjną i węższą niż wcześniej.
W pierwotnym pytaniu poruszono również kwestię ryzyka dyskryminacji prawnej sygnalizowanego przez prawników zajmujących się prawem pracy w związku z narzędziami AI do rekrutacji, selekcji i awansów. Jest to znacząca i uzasadniona obawa w szerszym otoczeniu regulacyjnym – zarówno amerykańska Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia (EEOC), jak i unijny Akt w sprawie AI podnosiły kwestię stronniczości algorytmicznej w zatrudnianiu i ocenie wyników. Jednak dostępne materiały źródłowe z 2026 roku nie zawierają konkretnych komentarzy prawników ds. zatrudnienia z sektora bankowego, które można by zweryfikować i zacytować. Pozostaje to luką w obrazie dowodów i ważnym obszarem do obserwacji, ponieważ narzędzia do podejmowania decyzji algorytmicznych rozprzestrzeniają się w instytucjach finansowych.
Patrząc z szerszej perspektywy, napędzane przez AI redukcje etatów w branży bankowej stanowią zmianę strukturalną, a nie cykliczną. Banki nie reagują na dekoniunkturę. Wykorzystują okres silnej rentowności do trwałej restrukturyzacji bazy kosztów poprzez zastępowanie ról, które istniały od dziesięcioleci – specjalistów ds. zgodności, osób przetwarzających dokumenty, menedżerów ryzyka, administratorów back-office – zautomatyzowanymi systemami, które obiecują niższe bieżące koszty i wyższą przepustowość .
Prognoza Morgan Stanley i Bloomberg Intelligence – że z globalnej bankowości może zniknąć nawet 200 000 miejsc pracy w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat – staje się wymiernie bardziej konkretna z każdym kolejnym kwartalnym cyklem wyników . Liczby z pierwszej połowy 2026 roku sugerują, że branża jest na właściwej drodze. A prezesi, używając teraz języka, od „bezwzględnego zabijania złożoności” po „redukcję ról na rzecz maszyn”, przestali traktować redukcję zatrudnienia napędzaną przez AI jako odległą przyszłość. To dzieje się teraz.
Comments
0 comments