Głównym bohaterem kampanii AMD jest porównanie HP OmniBook X Flip, wyposażonego w oparty na architekturze Zen 4 procesor AMD Ryzen 5 220, z MacBookiem Neo. AMD podkreśla w materiałach reklamowych, że maszyna z Windowsem oferuje pełny dostęp do bibliotek Steam, Epic Games Store i PC Game Pass z obiecywaną „wysoką płynnością” i „zaawansowaną grafiką” – wszystko to „bez konieczności stosowania obejść”. Tymczasem to samo zestawienie stwierdza, że na MacBooku Neo natywnie działa tylko 5 z 20 topowych gier .
Porównanie trafiło na oficjalną stronę AMD obok materiałów promujących procesory AMD Ryzen AI. Producent zestawił tam w tabeli „ograniczoną do tytułów gotowych na macOS” ofertę Neo z „niezrównaną kompatybilnością” systemów AMD . Co istotne, kampania w ogóle nie rości sobie prawa do wyższej wydajności CPU czy GPU. Cały jej ciężar opiera się na argumencie ekosystemowym: prostym fakcie, że zdecydowana większość gier PC powstaje z myślą o x86 i Windowsie, trafiając rzadko lub wcale na natywne wersje dla macOS i procesorów Apple Silicon bazujących na architekturze ARM .
Krytycy kampanii szybko wyłapali, że AMD nie zdradziło, na podstawie jakich kryteriów wybrało swoją listę „najlepszych 20 gier PC”. Nie podało też definicji słowa „natywnie”, szczególnie w przypadkach, gdy istnieją wersje na macOS, ale korzystające z renderowania Metal zamiast DirectX . Zwrócono również uwagę, że użyty w porównaniu Ryzen 5 220 to podstawowy, energooszczędny procesor do zadań biurowych i lekkich multimediów – co zmienia starcie w potyczkę bibliotek oprogramowania, a nie realny test sprzętowy .
Krytyka Maca pod kątem gier nie jest niczym nowym. Intel już w 2021 roku, zaraz po przesiadce Apple na autorskie układy, prowadził kampanie wytykające brak ekranów dotykowych, wąską bibliotekę gier i mniejszy wybór konfiguracji sprzętowych . Działania AMD z 2026 roku kontynuują tę linię, ale celują konkretnie w MacBooka Neo – laptop, który swoją agresywną ceną przyciągnął miliony kupujących, często kosztem sprzedaży maszyn z Windowsem.
W marcu 2026 roku dyrektor finansowy ASUS-a publicznie przyznał, że producenci pecetów oraz giganci pokroju Microsoftu, Intela i AMD oceniają już, jak odpowiedzieć na wyzwanie rzucone przez budżetowego MacBooka . Kampanię AMD można więc odczytać jako pierwszy, bardzo konkretny efekt tej branżowej mobilizacji.
Cała ta krytyka pomija jednak podstawową kwestię: dla kogo powstał MacBook Neo. Apple zaprojektowało ten komputer z myślą o studentach i codziennych użytkownikach, nie o graczach . Jego grupa docelowa chce przede wszystkim dostać możliwie tani bilet wstępu do świata Maca – a dla tych osób zarówno garść natywnie działających gier, jak i alternatywa w postaci grania w chmurze, są w pełni akceptowalnym kompromisem .
Wybór podzespołów w Neo wyraźnie zrywa z dotychczasowym zwyczajem Apple. Sercem taniego laptopa nie jest żaden układ z serii M, przeznaczony typowo dla Maków, a procesor Apple A18 Pro – ten sam układ, co w linii iPhone’a 16 Pro . Decyzja podyktowana była głównie kosztami – taki wybór umożliwił zejście z ceną do 599 dolarów bez rezygnacji z bardzo przyzwoitej wydajności jednowątkowej i energooszczędności.
Najważniejsze parametry :
To właśnie pasywne chłodzenie oraz 5-rdzeniowe GPU są główną sprzętową barierą w grach. Pod długotrwałym obciążeniem Neo nie jest w stanie utrzymać wysokich taktowań, które są możliwe w laptopach z aktywnym chłodzeniem . Pojedynczy, szybki port USB-C 10 Gbps praktycznie wyklucza też korzystanie z zewnętrznych kart graficznych eGPU, które mogłyby obejść tę słabość .
Niezależne testy pokazują obraz bardziej złożony. Z jednej strony potwierdzają sedno krytyki AMD, z drugiej – łagodzą jej ostrze. Kilka redakcji sprawdziło Neo zarówno z natywnymi tytułami na macOS, jak i grami z Windowsa, uruchamianymi z użyciem warstw translacji.
Patrząc na plusy, starsze i dobrze zoptymalizowane gry osiągają grywalne wyniki. Death Stranding i Control utrzymywały się w granicach 30–50 klatek na sekundę przy włączonym skalowaniu MetalFX i ustawieniach graficznych zredukowanych do średnich lub niskich . Popularny Minecraft osiągał od 50 do nawet 300 FPS w rozdzielczości 1080p, w zależności od ustawień . W przypadku lżejszych i międzygeneracyjnych tytułów Neo radzi sobie wyraźnie lepiej, niż sugerowałby skromny arkusz specyfikacji.
Ciężkie gry AAA błyskawicznie odsłaniają jednak sprzętowy sufit. Cyberpunk 2077 męczył się nawet na najniższych ustawieniach i w trybie 720p, borykając się z niestabilnym czasem klatek i niespójną wydajnością . Ray tracing, który układ A18 Pro technicznie wspiera sprzętowo, w Control powodował spadek do zaledwie 20–30 FPS zaraz po włączeniu .
Na poważne wąskie gardło wyrasta też bazowy dysk 256 GB. Recenzenci odnotowali, że po zainstalowaniu zaledwie trzech dużych współczesnych gier zostawało im około 20 GB wolnej przestrzeni . Uruchamianie gier z zewnętrznego dysku USB-C jest technicznie możliwe, ale dodaje tyle zachodu, że podkopuje filozofię prostoty, na której opiera się urok tego laptopa.
Jeśli chodzi o testy ogólnowydajnościowe, Neo błyszczy tam, gdzie układ A18 Pro ma swoją przewagę. W benchmarku przeglądarek Speedometer 3.1 okazał się od 60% do nawet dwóch razy szybszy niż laptopy z Windowsem w przedziale 500–700 dolarów. W teście Geekbench 6 uzyskał też najlepsze wyniki jednowątkowe w swojej kategorii cenowej . W bardziej wymagających zadaniach wielowątkowych i pod długotrwałym obciążeniem GPU wyraźnie wygrywają już jednak aktywnie chłodzeni rywale z Windowsa, mający wyższe limity mocy .
Według danych firmy analitycznej IDC Apple wysłało do sklepów 1,1 miliona egzemplarzy MacBooka Neo w pierwszym kwartale 2026 roku. To jeden z najlepszych debiutów Maca w najnowszej historii – a w swoim pierwszym kwartale sprzedał się lepiej niż każdy inny model . Znany analityk Ming-Chi Kuo doniósł, że pierwotną prognozę 5 milionów egzemplarzy na cały rok szybko podniesiono do 10 milionów .
Dla perspektywy: wcześniejsza, bardziej konserwatywna prognoza TrendForce przewidywała, że MacBook Neo sprzeda się w 2026 roku w 4-5 milionach sztuk – dziś ten szacunek wygląda na wyraźnie zaniżony . Tymczasem dyrektor generalny Apple, Tim Cook, potwierdził, że tydzień premiery przyniósł firmie najlepszy w historii wynik pozyskiwania nowych użytkowników komputerów Mac. Udział macOS na rynku miał osiągnąć 13,2%, a dostawy laptopów Apple wzrosnąć rok do roku o 7,7% .
Cena startowa Neo jest o około 45% niższa od bazowej konfiguracji MacBooka Air, wycenionej na 1099 dolarów . Taka różnica otworzyła zupełnie nowy dla Apple’a poziom cenowy, na którym firma do tej pory nie oferowała żadnego laptopa. Tym samym Apple zaczęło bezpośrednio rywalizować z Chromebookami i budżetowymi maszynami z Windowsem, które od lat dominują na rynku edukacyjnym .
Kampania AMD działa na dwóch poziomach. Na powierzchni to proste porównanie produktowe: chcesz grać w gry komputerowe, nasz budżetowy laptop je obsłuży, a produkt Apple nie. Ale moment publikacji – zaraz po kwartale, w którym MacBook Neo rozszedł się jak świeże bułeczki – sugeruje, że AMD próbuje też z powrotem przekierować uwagę oszczędnych kupujących na Windowsa, zanim Neo umocni swoją pozycję rynkową .
Kampania wpisuje się przy tym w długą tradycję producentów chipów, którzy celowo wykorzystują słabości Apple jako pożywkę dla własnego marketingu. Od hasła Intela „Go PC” po retorykę AMD o „niezrównanej kompatybilności” – strategia jest ta sama: wybierz lukę, której ekosystem Maca nie jest w stanie szybko załatać, i zbuduj wokół niej przekonującą narrację . Gry wciąż pozostają właśnie taką luką – a fakt, że MacBook Neo trafił już w ręce milionów użytkowników, czyni pokusę jej wykorzystania większą niż kiedykolwiek wcześniej.