OpenAI potwierdziło, że nie podzieli się przychodami z reklam w ChatGPT z wydawcami, których treści pojawiają się w wynikach wyszukiwania. Stanowisko firmy, potwierdzone w czerwcu 2026 roku, stawia ją w opozycji do konkurentów, takich jak Prorata AI (model 50/50) i Perplexity (pula 42,5 mln dolarów), które oferują w...
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: What is OpenAI's stance on sharing ad revenue with publishers whose content appears in ChatGPT search results, how does the company define t. Article summary: Here's the full picture based on the available evidence.. Topic tags: general, general web, user generated. Reference image context from search candidates: Reference image 1: visual subject "Contact Sales:1-800-405-0844. Listen to our podcast, Behind the Numbers for the latest news and insights. Jun 2, 2026#### LLMs are already a valuable discovery tool for Gen Zers an" source context "OpenAI centers revenue ambitions on ads and ChatGPT Go" Reference image 2: visual subject "Contact Sales:1-800-405-0844. Listen to our podcast, Behind the Numbers for the latest news and insights. Jun 2, 2026#### LLMs are already a valuable discovery tool for Gen Zers an" source
W miarę jak wyszukiwarki oparte na sztucznej inteligencji coraz częściej czerpią z otwartego internetu, aby odpowiadać na pytania użytkowników, walka o to, jak – i czy w ogóle – wydawcy powinni otrzymywać wynagrodzenie, osiągnęła punkt krytyczny. Najnowsze potwierdzenie ze strony OpenAI, że nie zamierza dzielić się przychodami z reklam z wydawcami, wyznacza wyraźną linię podziału w tym sporze. Dzieje się to w momencie, gdy reklamy w ChatGPT są już dostępne, a firma dąży do osiągnięcia 25 miliardów dolarów przychodów z reklam do 2029 roku .
Wiceprezes OpenAI ds. partnerstw medialnych, Varun Shetty, bezpośrednio odniósł się do kwestii podziału przychodów podczas Światowego Kongresu Mediów Informacyjnych WAN-IFRA w Marsylii 2 czerwca 2026 roku. Jego odpowiedź była jednoznaczna: „W tym momencie nie” . Stanowisko to pozostaje niezmienne co najmniej od października 2024 roku, kiedy to powiedział to samo na szczycie Twipe Digital Growth Summit .
Moment tej deklaracji jest znaczący. OpenAI oficjalnie wprowadziło reklamy w ChatGPT w lutym 2026 roku, wyświetlając je użytkownikom darmowej wersji, podczas gdy płatne subskrypcje pozostały bez reklam . Wydawcy mieli nadzieję, że uruchomienie nowego strumienia przychodów z reklam – zbudowanego na podstawie zsyntetyzowanych treści z całej sieci – spowoduje zmianę polityki. Tak się nie stało.
Serwis Digiday określił to jako „gorzką pigułkę” dla wydawców: OpenAI generuje dodatkowe przychody z reklam wyświetlanych obok treści oryginalnie stworzonych przez organizacje informacyjne, ale żadna część tych pieniędzy nie wraca do twórców .
Zamiast stałego udziału w przychodach z reklam, OpenAI opiera swoje relacje z wydawcami na dwóch alternatywnych formach wartości.
Jednorazowe umowy licencyjne na treści są głównym narzędziem. Firma podpisała wieloletnie umowy ryczałtowe z dziesiątkami dużych wydawców na dostęp do archiwów i danych szkoleniowych. Umowa z Dotdash Meredith opiewa podobno na około 16 milionów dolarów rocznie, a wśród partnerów znajdują się m.in. Vox Media, The Atlantic i Axel Springer . Są to płatności jednorazowe lub roczne – a nie stałe udziały w przychodach powiązane z faktycznym wykorzystaniem treści.
Preferencyjna dystrybucja to drugi komponent. Z przecieków na temat „Programu Preferowanych Wydawców” wynika, że wybranym partnerom przyznaje on priorytetowe miejsce i „bogatszą ekspresję marki” w odpowiedziach ChatGPT, skutecznie wymieniając widoczność na dostęp do treści .
Co istotne, Shetty publicznie stwierdził, że nie postrzega ruchu na stronie jako „podstawowej wartości” pojawiania się w wynikach wyszukiwania ChatGPT . Oznacza to fundamentalne zerwanie z tradycyjnym modelem wyszukiwarki, gdzie Google generowało miliardy wizyt na stronach wydawców jako swoją główną formę wymiany wartości.
Krajobraz podziału przychodów rozpadł się na trzy różne podejścia, z OpenAI na jednym końcu i jego mniejszymi konkurentami na drugim.
Prorata AI reprezentuje najbardziej agresywny model dzielenia się przychodami na rynku. Startup ten obsługuje Gist.ai, wyszukiwarkę AI zbudowaną na fundamentalnej obietnicy dzielenia 50% wszystkich przychodów z partnerskimi wydawcami na zasadzie stałej . System Proraty wykorzystuje autorskie algorytmy atrybucji, aby określić, w jakim stopniu treść każdego wydawcy przyczyniła się do danej odpowiedzi AI i proporcjonalnie rozdziela płatności .
Firma pozyskała znaczących partnerów wydawniczych, w tym Boston Globe, Future, Vox Media, Der Spiegel, The Atlantic, Financial Times i Texas Tribune, a także wsparcie News/Media Alliance . ProRata przedstawia się jako „neutralna platforma” zbudowana tak, by od samego początku zapewnić sprawiedliwe wynagrodzenie .
Perplexity uruchomiło swój program podziału przychodów Comet Plus w 2025 roku, przeznaczając pulę 42,5 miliona dolarów na wynagrodzenia dla wydawców, gdy ich treści są cytowane w odpowiedziach . Model ten działa inaczej niż Proraty: przychody z poziomów subskrypcji Perplexity (Pro, Max i Comet Plus) są łączone w pulę, a 80% z niej jest rozdzielane między uczestniczących wydawców na podstawie trzech kategorii – wizyt bezpośrednich, ruchu z crawlerów i użycia przez agentów AI .
Perplexity początkowo dzieliło się również przychodami z reklam po ich uruchomieniu pod koniec 2024 roku, ale od tego czasu całkowicie usunęło reklamy ze swojej platformy . Pomimo podpisania umów z dużą liczbą wydawców, Perplexity napotkało problemy z zaufaniem. Niektórzy wydawcy powiedzieli Digiday, że „nie mogli dostać się” do programu, a wypłaty od Perplexity zostały opisane jako „ułamek” tego, co OpenAI oferowało w jednorazowych umowach licencyjnych .
Trzy modele opierają się na fundamentalnie różnych filozofiach wynagradzania:
Debata na temat podziału przychodów toczy się na tle eskalacji wojny prawnej i retorycznej. 1 czerwca 2026 roku – dzień przed tym, jak Shetty z OpenAI potwierdził brak podziału przychodów – wydawca i prezes „New York Timesa”, A.G. Sulzberger, wygłosił przemówienie otwierające ten sam kongres WAN-IFRA w Marsylii .
Sulzberger oskarżył firmy AI o „bezczelną kradzież własności intelektualnej” popełnioną na „bezprecedensową skalę” . Opisał firmy technologiczne jako „ograbiające” serwisy informacyjne bez pozwolenia i rekompensaty oraz ostrzegł, że ich przepakowywanie treści dziennikarskich jest równoznaczne z handlem „kradzionym towarem” . Według Sulzbergera, „New York Times” był głównym źródłem zastrzeżonych danych w jednym z powszechnie używanych zbiorów danych treningowych AI .
Retoryka ta jest poparta realnymi kosztami prawnymi. „New York Times” wydał ponad 20 milionów dolarów na pozwy przeciwko OpenAI, Microsoftowi i Perplexity od czasu złożenia pierwszej sprawy w grudniu 2023 roku . W grudniu 2025 roku „Times” pozwał osobno Perplexity za kopiowanie dziennikarstwa „bez pozwolenia i rekompensaty” za pomocą metod generowania wspomaganego wyszukiwaniem (RAG) . Inni wydawcy, w tym CNN i Alden Global Capital, złożyli lub dołączyli do własnych pozwów .
Sulzberger ujawnił również, że „New York Times” wydał ponad 2 miliardy dolarów tylko w 2025 roku na wyprodukowanie blisko pół miliona materiałów dziennikarskich – liczba ta ma podkreślić skalę inwestycji, którą firmy AI są oskarżane o przywłaszczanie .
Dla wydawców prasowych obecna sytuacja to zestaw niewygodnych wyborów. Przyjęcie jednorazowej umowy licencyjnej w stylu OpenAI zapewnia gwarantowaną gotówkę, ale wyklucza udział w jakimkolwiek przyszłym wzroście przychodów – szczególnie gdy firma ta dąży do 25 miliardów dolarów rocznego przychodu z reklam . Wstrzymanie się i postawienie na nowicjuszy oferujących podział przychodów, takich jak Prorata, potencjalnie dostosowuje interesy, ale oznacza czekanie, aż mniejsza platforma zyska skalę. Pozew, tak jak zrobił to „New York Times”, daje szansę na ustanowienie precedensu prawnego, ale pochłania ogromne zasoby przy niepewnych wynikach.
Podstawowe napięcie, jak ujawnia komentarz Shetty'ego o tym, że ruch nie jest „podstawową wartością”, polega na tym, że firmy AI i wydawcy coraz częściej postrzegają tę wymianę inaczej. Wydawcy chcą stałego udziału w wartości, którą tworzą ich treści. OpenAI postrzega transakcję jako zakończoną w momencie realizacji czeku licencyjnego.
Unijny Akt w sprawie Sztucznej Inteligencji (AI Act) nakłada już wymogi przejrzystości dotyczące wykorzystania danych treningowych, a Wielka Brytania jest aktywna za pośrednictwem swojego Instytutu Bezpieczeństwa AI i konsultacji Urzędu Własności Intelektualnej w sprawie AI i praw autorskich. Te działania regulacyjne sygnalizują, że rządy zmierzają do przyznania wydawcom większej siły przetargowej – ale w tempie legislacji, a nie technologii.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
OpenAI potwierdziło, że nie podzieli się przychodami z reklam w ChatGPT z wydawcami, których treści pojawiają się w wynikach wyszukiwania.
OpenAI potwierdziło, że nie podzieli się przychodami z reklam w ChatGPT z wydawcami, których treści pojawiają się w wynikach wyszukiwania. Stanowisko firmy, potwierdzone w czerwcu 2026 roku, stawia ją w opozycji do konkurentów, takich jak Prorata AI (model 50/50) i Perplexity (pula 42,5 mln dolarów), które oferują wydawcom stały udział w przychodach.
Potwierdzenie tej polityki zbiegło się z kongresem WAN IFRA, na którym wydawca „New York Timesa” A.G.