Pozostałe 20–30% to złoto i akcje spółek wydobywczych. „Nie mam ani jednej obligacji ani żadnych innych akcji poza własnymi” – powiedział Salinas Bloomberga w marcu 2025 r. . Oznacza to, że jego osobisty płynny portfel nie zawiera żadnej ekspozycji na szeroki rynek akcji, obligacje korporacyjne ani dług publiczny.
| Okres | Udział bitcoina | Źródło |
|---|---|---|
| 2020 | ~10% | |
| 2022 | ~60% (większość) | |
| marzec 2025 | 70% (potwierdzone) | |
| czerwiec 2026 | 80% (zakupy po spadku) |
Aktualizacje alokacji Salinasa są ściśle powiązane z jego publicznymi wypowiedziami w czasie dekoniunktury rynkowej, które traktuje jako okazje do zakupu, a nie powody do sprzedaży.
Salinas bardzo bezpośrednio krytykuje nieruchomości jako narzędzie budowania majątku. W 2025 r. napisał w mediach społecznościowych, że kupno domu to „wydatek”, a nie inwestycja, i że nieruchomość wiąże się z podatkiem od nieruchomości, kosztami utrzymania i brakiem płynności – czyli wadami, których – jego zdaniem – nie ma bitcoin .
Jego najbardziej prowokacyjna rada: „Jeśli myślisz, że to twoja inwestycja, sprzedaj dom, kup bitcoina i wynajmij, albo zostaw dom, weź kredyt hipoteczny, kup bitcoina” . Podobno przekonał nawet swoją żonę, by zaciągnęła kredyt pod dom, żeby kupić bitcoina
.
Krytyka nieruchomości Salinasa opiera się na trzech punktach:
Salinas wierzy, że bitcoin ostatecznie przescignie złoto jako globalne aktywo rezerwowe. Jego argument opiera się na porównaniu kapitalizacji rynkowej: łączna wartość złota to około 16–22 bilionów USD, podczas gdy bitcoin to około 2 biliony USD. Aby dorównać wycenie złota, bitcoin musiałby urośnąć około 8-krotnie do około 1,1 mln USD za monetę – a potem rosnąć dalej .
Krytykuje złoto jako standard, który „zawsze podlegał interwencjom rządowym”, podczas gdy bitcoin – jego zdaniem – jest niekonfiskowalny i można go błyskawicznie przesłać między granicami – czego nie zapewnia ani złoto, ani pieniądz fiducjarny .
W grudniu 2025 r. w wywiadzie stwierdził: „Bitcoin to ostateczne twarde aktywo” i ogłosił, że „wciąż jest wcześnie na bitcoina” mimo jego wielobilionowej kapitalizacji .
Salinas wielokrotnie przedstawiał prognozy cenowe w ciągu ostatnich dwóch lat:
Najbardziej szczegółowy argument przedstawił w październiku 2025 r. w poście na X: „Bitcoin wzrośnie co najmniej 14-krotnie (do około 1,51 mln USD) i dogoni złoto, a potem je przescignie. Zapiszcie tego posta” .
Zapytany o innych byczych entuzjastów bitcoina, takich jak Cathie Wood i Michael Saylor, Salinas odpowiedział charakterystycznie krótko: „Więc będzie to milion dolarów. Tylko nie wiem kiedy” .
Strategia inwestycyjna Salinasa opiera się na trzyczęściowej tezie:
„Z jednej strony masz pieniądz fiducjarny – dolary, euro, jak zwał tak zwał. Jego podaż jest praktycznie nieskończona” – powiedział Salinas. „Bank centralny może po prostu dodrukować więcej. A potem spójrz na bitcoina. Jego podaż jest absolutnie skończona, sztywno ograniczona do 21 mln. Nigdy nie powstanie ani jedna moneta więcej” .
Ricardo Salinas Pliego prowadzi jedną z najbardziej skoncentrowanych i opartych na przekonaniu strategii inwestycyjnych spośród wszystkich żyjących miliarderów. Jego płynny portfel to w praktyce zakład na dwa aktywa: 70–80% w bitcoinie i reszta w złocie oraz akcjach kopalni złota. Nie ma obligacji, akcji zewnętrznych spółek ani nieruchomości – czyli składników, które stanowią trzon większości portfeli zamożnych inwestorów.
Jego argument za bitcoinem opiera się na relatywnej rzadkości, łatwości transferu i odporności na konfiskatę przez państwo. Krytyka nieruchomości wynika z kosztów i braku płynności. A jego prognozy cenowe – od 1 mln do 10 mln USD – oparte są na prostej tezie kapitalizacji rynkowej: bitcoin musi najpierw dogonić złoto, a potem je zastąpić.
Niezależnie od tego, czy inwestorzy przyjmą jego strategię, publiczne ujawnienia Salinasa dają rzadki wgląd w tok myślenia dużego posiadacza bitcoina, który postawił na szali cały swój płynny majątek.