Sergio Pérez pozostanie kierowcą Cadillaca w sezonie Formuły 1 2027, kończąc spekulacje o możliwym transferze do Williamsa lub innego rywala. Meksykanin wyjaśnił, że już w momencie dołączenia do zespołu obowiązywała go dwuletnia umowa, ale jego osobiste zaangażowanie sięga dalej: określa Cadillaca jako swój projekt i chce pomagać w jego budowie w dłuższej perspektywie.
7
15
17
Deklaracja pada w trudnym debiutanckim sezonie amerykańskiej ekipy. Po pierwszych 11 rundach Cadillac nie miał na koncie ani jednego punktu i zajmował 11. miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Postępy zespołu hamowały problemy z niezawodnością, w tym przegrzewające się hamulce.
3
5
Pérez widzi w Cadillacu projekt, a nie szybki przystanek
Wyjaśnienia Péreza dotyczą nie tyle obrony słabych wyników, ile atrakcyjności tworzenia fundamentów nowego zespołu. Kierowca podkreślał, że budowa ekipy od zera wymaga czasu. Opisywał siebie jako część nowej ery Cadillaca, a nie zawodnika, który jedynie pojawił się w zespole na krótki okres.
17
22
W tym kontekście jego decyzja jest zrozumiała, nawet jeśli sportowy obraz początku sezonu pozostaje niekorzystny. Cadillac daje Pérezowi możliwość wykorzystania doświadczenia i jednoczesnego współtworzenia wspieranego przez General Motors projektu Formuły 1 od pierwszego sezonu. Jego powrót do cyklu przedstawiano również jako szansę na ponowne czerpanie radości ze ścigania po trudnym zakończeniu współpracy z Red Bullem.
26
29
Pérez przyznał, że ostatnie wyścigi były rozczarowujące, ale nadal wierzy, że projekt może wyraźnie się rozwinąć. Motorsport.com informował, że kierowca widzi przed sobą potencjalnie około trzech kolejnych lat w Formule 1 i chce poświęcić ten czas na pomoc w rozwoju Cadillaca.
21
24
Trudny debiut pokazał, nad czym Cadillac musi pracować
Problemem zespołu nie było wyłącznie tempo. Sky Sports podało, że w siedmiu wyścigach poprzedzających przerwę wakacyjną Cadillac zanotował tylko jeden finisz obu samochodów, a jednym z problemów wpływających na debiutancki sezon były przegrzewające się hamulce.
5
Ekipa była też blisko zdobycia pierwszego punktu w Monako, jednak kara zepchnęła Péreza poza pozycję premiowaną punktami. Ten niemal wykorzystany rezultat oraz powtarzające się usterki pokazują, że tegoroczny bilans Cadillaca niekoniecznie oddaje cały potencjał zespołu na torze.
5
15
W dostępnych relacjach te problemy określano jako „choroby wieku dziecięcego”, ale nie oznacza to, że można je zlekceważyć. Dla nowego zespołu F1 niezawodność i sprawność operacyjna są podstawą rozwoju. Bez regularnego kończenia wyścigów trudniej oceniać poprawki, zbierać dane i zamieniać obiecujące występy na punkty. Najpilniejszym zadaniem Cadillaca jest więc przełożenie zdobywanego doświadczenia na większą niezawodność, zanim ekipa zacznie systematycznie poprawiać pozycję w stawce.
5
Dlaczego nominacja Marcina Budkowskiego ma znaczenie
W trakcie sezonu 2026 Cadillac zastąpił założyciela i dotychczasowego szefa zespołu, Graeme’a Lowdona, Marcinem Budkowskim, byłym przedstawicielem kierownictwa Alpine. Lowdon pomógł zbudować ekipę i doprowadzić ją do startu w mistrzostwach. Budkowski pojawia się natomiast w momencie przejścia do kolejnego etapu tworzenia organizacji.
5
Dyrektor generalny zespołu, Dan Towriss, powiedział, że zmiana ma zbliżyć tempo rozwoju Cadillaca do ambicji właścicieli i wesprzeć bardziej klarowną wizję długoterminową. Jednocześnie odrzucał sugestię, że decyzja była wyłącznie reakcją na ostatnie problemy sportowe.
5
Priorytet pozostaje jednak jasny: Cadillac musi poprawić niezawodność i sposób działania podczas weekendów wyścigowych. Budkowski wnosi doświadczenie menedżera kojarzonego z ugruntowaną strukturą F1, a Pérez zapewnia ciągłość w składzie kierowców oraz wartościową informację techniczną. Kierownictwo Cadillaca publicznie określało go także jako ważny atut projektu.
2
4
11
Co oznacza deklaracja TWG Global
Osobnym źródłem pytań o przyszłość zespołu była niepewność dotycząca właściciela. TWG Global oświadczyło następnie, że nie rozważa sprzedaży ekipy Cadillaca ani żadnej innej części TWG Motorsport.
1
Taka deklaracja nie gwarantuje sukcesu na torze, ale usuwa bezpośrednie ryzyko, że zmiana właścicielska zakłóci rozwój projektu. W połączeniu ze zmianą na stanowisku szefa zespołu i potwierdzeniem miejsca Péreza na sezon 2027 sugeruje to, że Cadillac zamierza dalej inwestować w ekipę, zamiast traktować trudny debiut jako powód do resetu lub wycofania się.
1
5
Co zostało potwierdzone, a czego jeszcze nie wiadomo
Najpewniejsza informacja dotyczy miejsca Péreza w Cadillacu na sezon 2027. Jego wypowiedzi wskazują, że chce pozostać związany z zespołem również po zakończeniu pierwotnego okresu umowy, a sam kierowca mówił o kilku kolejnych latach motywacji do startów w F1. Dostępne relacje nie potwierdzają jednak sfinalizowanego przedłużenia kontraktu poza 2027 rok.
7
17
21
Plan Cadillaca najlepiej zatem opisać jako trzyczęściową przebudowę: zatrzymanie doświadczonego lidera w kokpicie, wzmocnienie kierownictwa poprzez zatrudnienie Budkowskiego oraz rozwiązanie problemów z niezawodnością, które ograniczyły debiutancki sezon. Decyzja Péreza pokazuje jego wiarę w ten proces, a nie twierdzenie, że Cadillac już teraz jest konkurencyjny.
Sezon 2027 będzie dla zespołu ważnym sprawdzianem. Cadillac musi udowodnić, że zmiany organizacyjne przełożą się na bardziej niezawodne weekendy wyścigowe, zamianę niemal wykorzystanych szans na punkty oraz rozwój, który uczyni długofalowy projekt Péreza wiarygodnym także na ekranach pomiaru czasu.