Podczas chaotycznego wyścigu na 78 okrążeń Gasly otrzymał dwie oddzielne pięciosekundowe kary za rzekome przekroczenie limitu prędkości 60 km/h w alei serwisowej . Pierwsze naruszenie zostało odnotowane przy prędkości 0,1 km/h powyżej limitu, a drugie przy 0,4 km/h . Po dodaniu obu kar do czasu końcowego spadł on z trzeciego na siódme miejsce, oddając podium Isackowi Hadjarowi z Red Bulla .
Gasly nie był odosobnionym przypadkiem. W tym samym wyścigu ukarano pięciu kierowców z czterech zespołów — Lewisa Hamiltona, George'a Russella, Oskara Piastriego, Pierre'a Gasly'ego (dwukrotnie) i Franco Colapinto — co uczyniło ten wyścig najbardziej ukaranym w alei serwisowej w najnowszej historii .
Przyczyną była wada kalibracji systemu pomiarowego Formula One Management. Odległość między dwiema pętlami indukcyjnymi, używanymi do obliczania prędkości w alei serwisowej, została zmierzona nieprawidłowo. Powyścigowe skanowanie LIDAR wykazało, że najkrótsza możliwa droga, jaką bolid mógł pokonać między pętlami, była o 77 cm dłuższa niż zakładał system FOM . Ponieważ bolidy pokonywały mniejszą odległość fizyczną niż ta, którą system obliczył, ich prędkość była sztucznie zawyżona o około 0,1 km/h .
Pięć z sześciu naruszeń prędkości w trakcie wyścigu zostało odnotowanych przy dokładnie 0,1 km/h powyżej limitu — to statystyczna anomalia, która mocno sugerowała błąd systemowy, a nie błąd kierowcy . Sędziowie FIA przyznali później, że dyrekcja wyścigu została zapytana podczas Grand Prix, czy system może być wadliwy, i została błędnie zapewniona, że wszystko działa poprawnie .
Alpine działało szybko, składając wniosek o „Right of Review" (prawo do przeglądu) na podstawie Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA. Aby odnieść sukces, zespół musi przedstawić „znaczący i istotny nowy element" dowodu, który nie był dostępny w momencie wydawania oryginalnej decyzji .
Argumentacja Alpine opierała się na dwóch decydujących dowodach: danych z pomiarów LIDAR, które udowodniły rozbieżność odległości między pętlami, oraz oficjalnych raportach chronometrażystów potwierdzających błąd pomiaru . Kluczowe było też to, że Formula One Management przyznała się do niedokładności systemu przed wysłuchaniem sprawy przez FIA, co utorowało drogę do uchylenia kar . Sędziowie formalnie anulowali obie pięciosekundowe sankcje i przywrócili Gasly'emu trzecie miejsce .
Zmienione wyniki natychmiast wstrząsnęły kolejnością za zwycięzcą Kimim Antonellim i drugim Lewisem Hamiltonem .
Hadjar wcześniej przeszedł oddzielne dochodzenie powyścigowe w sprawie rzekomego naruszenia przepisów dotyczących czerwonej flagi, ale ta sprawa nie była związana z błędem pętli czasowych .
W ciągu kilku godzin od decyzji FIA zarówno Red Bull Racing, jak i McLaren złożyły formalne zawiadomienie o zamiarze odwołania się do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego — najwyższego organu sądowniczego w motorsporcie .
Ich argumenty nie dotyczą ich własnych kar. Zamiast tego kwestionują decyzję sędziów o uchyleniu sankcji Gasly'ego . Motywacja Red Bulla jest jasna: Hadjar traci trofeum. McLaren również jest dotknięty, ponieważ pozycja Piastriego spada. Oba zespoły mają czas do wtorku po weekendzie w Barcelonie, aby sfinalizować pełne apelacje . Mercedes również rozważa swoje opcje prawne w związku z precedensem, jaki stwarza ta decyzja, choć na razie nie złożył zawiadomienia o apelacji .
Najbardziej kontrowersyjnym skutkiem przeglądu jest to, że uchylono tylko kary Gasly'ego. Czterech innych kierowców, którzy otrzymali kary za identyczne naruszenia 0,1 km/h — Lewis Hamilton, Oscar Piastri, George Russell i Franco Colapinto — wciąż pozostaje ukaranych.
Alpine było jedynym zespołem, który złożył wniosek o prawo do przeglądu w wymaganym 14-dniowym terminie i z odpowiednimi, nowymi dowodami . Sędziowie wyraźnie stwierdzili, że inne zespoły — Ferrari, McLaren, Mercedes i Williams — nie mogą teraz skorzystać z tego samego mechanizmu, ponieważ termin minął, a próg „nowego dowodu" dotyczy tylko konkretnej sprawy przedstawionej przez Alpine .
Sytuację Russella dodatkowo komplikuje kara drive-through, którą otrzymał za nieprawidłowe odbycie swojej pierwotnej pięciosekundowej kary podczas pit stopu — był to błąd proceduralny niezależny od błędu pętli czasowej .
Wynik Grand Prix Monako wciąż nie jest ostateczny. Jeśli Red Bull lub McLaren przejdą do pełnej apelacji do ICA i wygrają, Gasly może po raz drugi stracić podium. Jeśli przegrają, obecna klasyfikacja pozostanie. Alpine zapowiedziało, że będzie kwestionować każdą kontrapelację, a Mercedes może jeszcze dołączyć do prawnej batalii .
To, co zaczęło się jako pomiar 0,1 km/h powyżej limitu w alei serwisowej, stało się jednym z najbardziej definiujących momentów regulacyjnych sezonu 2026 Formuły 1.
Podczas chaotycznego wyścigu na 78 okrążeń Gasly otrzymał dwie oddzielne pięciosekundowe kary za rzekome przekroczenie limitu prędkości 60 km/h w alei serwisowej . Pierwsze naruszenie zostało odnotowane przy prędkości 0,1 km/h powyżej limitu, a drugie przy 0,4 km/h . Po dodaniu obu kar do czasu końcowego spadł on z trzeciego na siódme miejsce, oddając podium Isackowi Hadjarowi z Red Bulla .
Gasly nie był odosobnionym przypadkiem. W tym samym wyścigu ukarano pięciu kierowców z czterech zespołów — Lewisa Hamiltona, George'a Russella, Oskara Piastriego, Pierre'a Gasly'ego (dwukrotnie) i Franco Colapinto — co uczyniło ten wyścig najbardziej ukaranym w alei serwisowej w najnowszej historii .
Przyczyną była wada kalibracji systemu pomiarowego Formula One Management. Odległość między dwiema pętlami indukcyjnymi, używanymi do obliczania prędkości w alei serwisowej, została zmierzona nieprawidłowo. Powyścigowe skanowanie LIDAR wykazało, że najkrótsza możliwa droga, jaką bolid mógł pokonać między pętlami, była o 77 cm dłuższa niż zakładał system FOM . Ponieważ bolidy pokonywały mniejszą odległość fizyczną niż ta, którą system obliczył, ich prędkość była sztucznie zawyżona o około 0,1 km/h .
Pięć z sześciu naruszeń prędkości w trakcie wyścigu zostało odnotowanych przy dokładnie 0,1 km/h powyżej limitu — to statystyczna anomalia, która mocno sugerowała błąd systemowy, a nie błąd kierowcy . Sędziowie FIA przyznali później, że dyrekcja wyścigu została zapytana podczas Grand Prix, czy system może być wadliwy, i została błędnie zapewniona, że wszystko działa poprawnie .
Alpine działało szybko, składając wniosek o „Right of Review" (prawo do przeglądu) na podstawie Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA. Aby odnieść sukces, zespół musi przedstawić „znaczący i istotny nowy element" dowodu, który nie był dostępny w momencie wydawania oryginalnej decyzji .
Argumentacja Alpine opierała się na dwóch decydujących dowodach: danych z pomiarów LIDAR, które udowodniły rozbieżność odległości między pętlami, oraz oficjalnych raportach chronometrażystów potwierdzających błąd pomiaru . Kluczowe było też to, że Formula One Management przyznała się do niedokładności systemu przed wysłuchaniem sprawy przez FIA, co utorowało drogę do uchylenia kar . Sędziowie formalnie anulowali obie pięciosekundowe sankcje i przywrócili Gasly'emu trzecie miejsce .
Zmienione wyniki natychmiast wstrząsnęły kolejnością za zwycięzcą Kimim Antonellim i drugim Lewisem Hamiltonem .
Hadjar wcześniej przeszedł oddzielne dochodzenie powyścigowe w sprawie rzekomego naruszenia przepisów dotyczących czerwonej flagi, ale ta sprawa nie była związana z błędem pętli czasowych .
W ciągu kilku godzin od decyzji FIA zarówno Red Bull Racing, jak i McLaren złożyły formalne zawiadomienie o zamiarze odwołania się do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego — najwyższego organu sądowniczego w motorsporcie .
Ich argumenty nie dotyczą ich własnych kar. Zamiast tego kwestionują decyzję sędziów o uchyleniu sankcji Gasly'ego . Motywacja Red Bulla jest jasna: Hadjar traci trofeum. McLaren również jest dotknięty, ponieważ pozycja Piastriego spada. Oba zespoły mają czas do wtorku po weekendzie w Barcelonie, aby sfinalizować pełne apelacje . Mercedes również rozważa swoje opcje prawne w związku z precedensem, jaki stwarza ta decyzja, choć na razie nie złożył zawiadomienia o apelacji .
Najbardziej kontrowersyjnym skutkiem przeglądu jest to, że uchylono tylko kary Gasly'ego. Czterech innych kierowców, którzy otrzymali kary za identyczne naruszenia 0,1 km/h — Lewis Hamilton, Oscar Piastri, George Russell i Franco Colapinto — wciąż pozostaje ukaranych.
Alpine było jedynym zespołem, który złożył wniosek o prawo do przeglądu w wymaganym 14-dniowym terminie i z odpowiednimi, nowymi dowodami . Sędziowie wyraźnie stwierdzili, że inne zespoły — Ferrari, McLaren, Mercedes i Williams — nie mogą teraz skorzystać z tego samego mechanizmu, ponieważ termin minął, a próg „nowego dowodu" dotyczy tylko konkretnej sprawy przedstawionej przez Alpine .
Sytuację Russella dodatkowo komplikuje kara drive-through, którą otrzymał za nieprawidłowe odbycie swojej pierwotnej pięciosekundowej kary podczas pit stopu — był to błąd proceduralny niezależny od błędu pętli czasowej .
Wynik Grand Prix Monako wciąż nie jest ostateczny. Jeśli Red Bull lub McLaren przejdą do pełnej apelacji do ICA i wygrają, Gasly może po raz drugi stracić podium. Jeśli przegrają, obecna klasyfikacja pozostanie. Alpine zapowiedziało, że będzie kwestionować każdą kontrapelację, a Mercedes może jeszcze dołączyć do prawnej batalii .
To, co zaczęło się jako pomiar 0,1 km/h powyżej limitu w alei serwisowej, stało się jednym z najbardziej definiujących momentów regulacyjnych sezonu 2026 Formuły 1.