Do zdarzenia doszło, gdy orszak zmierzał w stronę cmentarza. Dron eksplodował w pobliżu autobusu lub innych pojazdów jadących w kolumnie. Początkowo informowano o dziewięciu rannych, ale późniejszy bilans podniesiono do 14 poszkodowanych – jedna z ciężko rannych osób zmarła w szpitalu.
Ołeh Hryhorow, szef Sumskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, nazwał wydarzenie „cynicznym atakiem” i zapowiedział wyjaśnienie wszystkich okoliczności.
Sumy leżą w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji, co czyni je wyjątkowo podatnymi na ataki z użyciem dronów, rakiet i artylerii. W dniach poprzedzających atak na kondukt region był obiektem ciągłych uderzeń:
Ukraińska Prokuratura Generalna udokumentowała od 2024 roku ponad 11 tysięcy ataków dronów krótkiego zasięgu na ludność cywilną. Zestawienie przedstawia się następująco:
Śledczy podkreślają, że drony są celowo kierowane na tereny mieszkalne, pojazdy cywilne, szpitale, a także na miejsca zgromadzeń publicznych. Odnotowano przypadki tzw. „podwójnych uderzeń”, gdy dron atakuje to samo miejsce po przybyciu służb ratunkowych.
Szczególnie dotknięty jest obwód chersoński – jak podaje prokuratura, w wyniku ataków dronów krótkiego zasięgu zginęło tam 127 cywilów.
Niezależna komisja śledcza ONZ uznała, że rosyjskie ataki dronowe na cywilów w obwodzie chersońskim od lipca 2024 roku mogą stanowić zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Organizacja Human Rights Watch również oskarżyła rosyjskie siły o wielokrotne używanie małych dronów do ataków na cywilów i obiekty cywilne, nazywając te działania poważnym naruszeniem praw wojennych.
Biuro ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) potwierdziło, że zwiększone użycie dronów krótkiego zasięgu przyczyniło się do wzrostu liczby ofiar cywilnych. W okresie od grudnia 2024 do maja 2025 roku zweryfikowano 207 zabitych i 1365 rannych w takich atakach.
Atak na kondukt pogrzebowy pod Sumami unaocznia, jak tanie i łatwo dostępne drony FPV stały się jednym z głównych narzędzi wojny powietrznej. Ich użycie przestało ograniczać się do celów wojskowych – regularnie uderzają w miejsca, w których przebywają cywile. Dla mieszkańców północnej Ukrainy, w tym Sum, codziennością stało się ryzyko śmierci lub okaleczenia nawet podczas tak intymnych chwil jak pogrzeb bliskiej osoby.