Główne roszczenie United jest proste: Rolls-Royce naruszył umowę z 2010 roku, a następnie nie dokonał uzgodnionej płatności na rzecz United w grudniu 2025 roku – to uchybienie, zdaniem linii, dało jej prawo do całkowitego odstąpienia od kontraktów . Od tego czasu przewoźnik odłożył na półkę swoje zamówienie na A350, usuwając ten samolot z przyszłego harmonogramu dostaw i pozostawiając puste miejsce w planie floty tam, gdzie kiedyś oczekiwano 45 szerokokadłubowych odrzutowców
.
Zamówienie na 45 A350 ma burzliwą, 16-letnią historię. United po raz pierwszy zobowiązało się do zakupu 25 A350-900 w 2009 roku, w 2013 zmieniło zamówienie na 35 A350-1000, by ponownie zmienić kurs w 2017 roku, wracając do wersji -900 i dodając dziesięć kolejnych maszyn – w tym samym roku przekazało Rolls-Royce’owi wspomniane 175 milionów dolarów . Dostawy były wielokrotnie przekładane, ostatnio na 2030 rok i później, a wielu analityków od dawna spodziewało się, że zamówienie zostanie ostatecznie anulowane
.
Jeśli zgłoszenie do SEC było prawnym strzałem ostrzegawczym, to publiczne komentarze Kirby’ego w Nowym Jorku i Rio były publiczną egzekucją.
Przemawiając na dorocznej konferencji strategicznej Bernstein na tydzień przed szczytem IATA, Kirby stwierdził, że 800–900 samolotów na całym świecie jest uziemionych z powodu niedoborów silników i części, ostrzegając, że problem ten potrwa „wiele, wiele lat” . Wprost obwinił producentów silników za zbyt wolną produkcję i za awarie trwałościowe, przez które silniki spędzają więcej czasu w warsztatach naprawczych niż na skrzydłach samolotów
.
Podczas samego szczytu w Rio, prezesi linii lotniczych w panelu dyskusyjnym skierowali do producentów silników (OEM) „mocne przesłanie”, domagając się, aby nie dostarczali produktów, dopóki nie będą one dopracowane technologicznie . Krytyka objęła silniki nowej generacji od CFM International (LEAP), Pratt & Whitney (GTF) i Rolls-Royce’a (Trent) – wszystkim zarzucano awarie trwałościowe, które niwelują teoretyczne oszczędności na paliwie
.
Podczas tego panelu Kirby nakreślił wyraźny kontrast. Przedstawił GE i Pratt & Whitney jako bardziej godnych zaufania partnerów, implicite pozostawiając Rolls-Royce’a jako przestrogę. Podtekst był jasny dla każdego, kto śledzi prawne dokumenty United: komercyjna przyszłość linii lotniczej wiedzie z dala od Rolls-Royce’a, w kierunku jego rywali.
Rolls-Royce nie zaakceptował wersji wydarzeń przedstawionej przez United. James Banks, starszy wiceprezes i szef komunikacji zewnętrznej, oświadczył: „Jesteśmy świadomi problemu i jesteśmy pewni naszego stanowiska. Wypełniliśmy nasze zobowiązania wynikające z szeregu umów, które sięgają wielu lat wstecz” .
Firma zaprzecza zarzutom United o naruszenie umowy i odmawia zwrotu 175 milionów dolarów . Co istotne, Rolls-Royce również rozwiązał istniejący kontrakt i wysunął własne oskarżenia przeciwko linii lotniczej, zamieniając spór we wzajemną wymianę roszczeń prawnych, a nie jednostronne żądanie
.
Akcje United spadły na wieść o konflikcie, odzwierciedlając obawy inwestorów nie tylko o 175 milionów dolarów, ale o szersze implikacje dla floty – bez silników Trent XWB od Rolls-Royce’a zamówienie na A350 jest praktycznie „bezsilnikowe”, ponieważ Rolls-Royce jest wyłącznym dostawcą jednostek napędowych do tego szerokokadłubowego programu Airbusa .
Kirby nie był odosobniony w swojej frustracji. Szczyt w Rio stał się platformą dla wielu prezesów, aby dać upust narastającej od lat złości na niezawodność silników:
Skala kryzysu jest oszałamiająca. IATA szacuje, że popandemiczne zaległości w przeglądach i niedobór części kosztowały branżę około 11 miliardów dolarów tylko w 2025 roku . Pojedynczy wąskokadłubowy samolot uziemiony na trzy dni może wygenerować od 10 000 do 150 000 dolarów bezpośrednich utraconych przychodów – nie licząc zakłóceń w pracy załóg, odszkodowań dla pasażerów i logistyki awaryjnej
.
Relacje United i Rolls-Royce’a osiągnęły fazę, która wydaje się terminalna. Trzy czynniki sprawiają, że pojednanie w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne:
Ugoda mogłaby teoretycznie ożywić zamówienie na A350, ale zaufanie handlowe niezbędne do wieloletniej umowy serwisowej silników wydaje się zerwane. United chce z powrotem swoich 175 milionów dolarów; Rolls-Royce upiera się, że wywiązał się ze swoich zobowiązań i nie ma zamiaru płacić. Jeśli United ostatecznie nie zwróci się ku innemu dostawcy silników – co wymagałoby od Airbusa zaoferowania alternatywnej jednostki napędowej dla A350, co jest obecnie niemożliwe – trwające 16 lat zamówienie wydaje się praktycznie pogrzebane.
Dla całej branży przesłanie z Rio było jednoznaczne: liniom lotniczym skończyła się cierpliwość do producentów silników, którzy obiecują oszczędność paliwa, ale dostarczają uziemione samoloty. Jak ujął to Kirby: „największym strukturalnym ograniczeniem branży w tej dekadzie są silniki” – i dopóki to ograniczenie nie zelżeje, finansowe koszty będą nadal ponosić linie lotnicze i ich pasażerowie .
Comments
0 comments