Oto cztery kluczowe czynniki, które blokują Talibom dostęp do ONZ.
O miejscu Afganistanu w ONZ decyduje Komisja Mandatowa Zgromadzenia Ogólnego, która corocznie od 2021 roku odkłada rozpatrzenie wniosku Talibów . W grudniu 2022 roku całe Zgromadzenie Ogólne większością głosów odrzuciło kandydaturę Talibów . Według stanu na sierpień 2026 roku, jak poinformował zastępca rzecznika ONZ Farhan Haq, „nie ma żadnego ruchu wśród państw członkowskich” w sprawie przekazania mandatu .
Efektem jest zamrożony status quo. Średniego szczebla dyplomata z czasów obalonej republiki, Naseer Ahmad Faiq, wciąż piastuje to stanowisko, choć Afganistan stracił prawo głosu na Zgromadzeniu Ogólnym już trzeci rok z rzędu z powodu nieuregulowanych składek członkowskich i nierozstrzygniętej kwestii mandatu . Talibowie żądają miejsca w ONZ jako warunku wstępnego współpracy przy ocenach organizacji, ale postulat ten nie zyskał poparcia .
Sytuacja wewnętrzna w Afganistanie pod rządami Talibów sprawia, że uznanie ich władzy jest politycznie niemożliwe dla żadnego państwa członkowskiego ONZ. Od powrotu do władzy de facto władze wydały ponad 100 dekretów, które systematycznie eliminują kobiety z życia publicznego . Należą do nich zakaz uczęszczania dziewcząt do szkół średnich i kobiet na uniwersytety, poważne ograniczenia swobody poruszania się oraz faktyczne wykluczenie kobiet z przestrzeni publicznej.
Eksperci ONZ określają traktowanie kobiet przez Talibów mianem apartheidu płciowego . Żadne państwo członkowskie nie jest skłonne nagradzać takiego stanu rzeczy miejscem w ONZ.
Dyplomaci mianowani przez dawną Republikę Islamską Afganistanu wciąż pracują w Misji Afganistanu przy ONZ w Nowym Jorku oraz w większości ambasad za granicą . Aktywnie kwestionują oni roszczenia Talibów do miejsca w ONZ. Naseer Ahmad Faiq, szef misji w Nowym Jorku, argumentuje, że Talibowie nie spełniają kryteriów reprezentacji w ONZ – to znaczy nie sprawują władzy z woli ludu i nie przestrzegają praw wszystkich obywateli bez dyskryminacji .
Wiele państw nadal współpracuje z przedtalibskimi dyplomatami w kwestiach konsularnych, wizowych i reprezentacji dyplomatycznej. Według stanu na luty 2025 roku, 12 ambasad i dwa konsulaty Afganistanu pozostawały pod kontrolą dyplomatów byłego rządu, podaje Amu TV . Ta sieć placówek jeszcze bardziej izoluje Talibów na arenie międzynarodowej.
Żadne państwo członkowskie ONZ nie uznało formalnie Talibów za legalny rząd Afganistanu . Nawet kraje utrzymujące obecność dyplomatyczną w Kabulu – jak Chiny, Rosja i kilka państw regionalnych – nie udzieliły pełnego uznania ani nie poparły wniosku Talibów o miejsce w ONZ . Rosja stała się w 2025 roku jedynym państwem członkowskim ONZ, które oficjalnie uznało legitymację Islamskiego Emiratu, ale nie przełożyło się to na szersze poparcie dla przekazania mandatu .
Efektem jest zamrożony pat. Talibowie kontrolują terytorium, ale nie mogą przełożyć tej kontroli na reprezentację w ONZ – blokuje ich ciągłość dyplomatyczna misji dawnej republiki oraz powszechne potępienie systematycznego łamania praw człowieka.
Oto cztery kluczowe czynniki, które blokują Talibom dostęp do ONZ.
O miejscu Afganistanu w ONZ decyduje Komisja Mandatowa Zgromadzenia Ogólnego, która corocznie od 2021 roku odkłada rozpatrzenie wniosku Talibów . W grudniu 2022 roku całe Zgromadzenie Ogólne większością głosów odrzuciło kandydaturę Talibów . Według stanu na sierpień 2026 roku, jak poinformował zastępca rzecznika ONZ Farhan Haq, „nie ma żadnego ruchu wśród państw członkowskich” w sprawie przekazania mandatu .
Efektem jest zamrożony status quo. Średniego szczebla dyplomata z czasów obalonej republiki, Naseer Ahmad Faiq, wciąż piastuje to stanowisko, choć Afganistan stracił prawo głosu na Zgromadzeniu Ogólnym już trzeci rok z rzędu z powodu nieuregulowanych składek członkowskich i nierozstrzygniętej kwestii mandatu . Talibowie żądają miejsca w ONZ jako warunku wstępnego współpracy przy ocenach organizacji, ale postulat ten nie zyskał poparcia .
Sytuacja wewnętrzna w Afganistanie pod rządami Talibów sprawia, że uznanie ich władzy jest politycznie niemożliwe dla żadnego państwa członkowskiego ONZ. Od powrotu do władzy de facto władze wydały ponad 100 dekretów, które systematycznie eliminują kobiety z życia publicznego . Należą do nich zakaz uczęszczania dziewcząt do szkół średnich i kobiet na uniwersytety, poważne ograniczenia swobody poruszania się oraz faktyczne wykluczenie kobiet z przestrzeni publicznej.
Eksperci ONZ określają traktowanie kobiet przez Talibów mianem apartheidu płciowego . Żadne państwo członkowskie nie jest skłonne nagradzać takiego stanu rzeczy miejscem w ONZ.
Dyplomaci mianowani przez dawną Republikę Islamską Afganistanu wciąż pracują w Misji Afganistanu przy ONZ w Nowym Jorku oraz w większości ambasad za granicą . Aktywnie kwestionują oni roszczenia Talibów do miejsca w ONZ. Naseer Ahmad Faiq, szef misji w Nowym Jorku, argumentuje, że Talibowie nie spełniają kryteriów reprezentacji w ONZ – to znaczy nie sprawują władzy z woli ludu i nie przestrzegają praw wszystkich obywateli bez dyskryminacji .
Wiele państw nadal współpracuje z przedtalibskimi dyplomatami w kwestiach konsularnych, wizowych i reprezentacji dyplomatycznej. Według stanu na luty 2025 roku, 12 ambasad i dwa konsulaty Afganistanu pozostawały pod kontrolą dyplomatów byłego rządu, podaje Amu TV . Ta sieć placówek jeszcze bardziej izoluje Talibów na arenie międzynarodowej.
Żadne państwo członkowskie ONZ nie uznało formalnie Talibów za legalny rząd Afganistanu . Nawet kraje utrzymujące obecność dyplomatyczną w Kabulu – jak Chiny, Rosja i kilka państw regionalnych – nie udzieliły pełnego uznania ani nie poparły wniosku Talibów o miejsce w ONZ . Rosja stała się w 2025 roku jedynym państwem członkowskim ONZ, które oficjalnie uznało legitymację Islamskiego Emiratu, ale nie przełożyło się to na szersze poparcie dla przekazania mandatu .
Efektem jest zamrożony pat. Talibowie kontrolują terytorium, ale nie mogą przełożyć tej kontroli na reprezentację w ONZ – blokuje ich ciągłość dyplomatyczna misji dawnej republiki oraz powszechne potępienie systematycznego łamania praw człowieka.