Bitfinex wskazuje na dwa czynniki, które działają dziś na korzyść ryzykownych aktywów:
Drugi z tych warunków wspierały m.in. niższa inflacja w USA — z 3,50 proc. w czerwcu do 3,40 proc. w lipcu — spadek rentowności krótkoterminowych obligacji skarbowych oraz dobre wyniki giełd.
Tło makroekonomiczne jest więc korzystne dla aktywów ryzykownych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że kolejna fala kapitału trafi właśnie do kryptowalut. Według Bitfinex poprawa warunków finansowych nie przełożyła się jeszcze na popyt wystarczający do trwałego wzrostu ceny BTC.
Najważniejszym testem dla rynku będzie to, czy inwestorzy zaczną przenosić środki z akcji sektora technologicznego, producentów sprzętu oraz firm budujących infrastrukturę dla AI do aktywów cyfrowych. Taka rotacja mogłaby dostarczyć popytu potrzebnego do przekształcenia wielotygodniowej konsolidacji w trwałe odbicie.
To istotne rozróżnienie. Niższe oczekiwane stopy procentowe i większa płynność mogą stworzyć warunki do wzrostu, ale same w sobie nie gwarantują, że kapitał popłynie do Bitcoina. Dopóki tak się nie stanie, BTC pozostaje podatny na dalszą presję sprzedażową i niski udział inwestorów w rynku.
Bitcoin od ponad dwóch miesięcy notowany jest poniżej 70 000 dolarów. W tym czasie poruszał się głównie w przedziale 62 000–65 000 dolarów. Bitfinex ocenił, że niska zmienność, aktywność handlowa i płynność przypominają warunki charakterystyczne dla środkowej lub końcowej fazy bessy.
Niska płynność może jednak dawać złudne poczucie stabilizacji. Przy mniejszej liczbie kupujących i sprzedających nawet relatywnie niewielkie przepływy mogą wywołać gwałtowny ruch w górę lub w dół. Dlatego ewentualne wybicie ponad opór musiałoby być poparte realnym popytem, a nie tylko krótkotrwałym naruszeniem poziomu 70 000 dolarów.
Amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoina odnotowały w tygodniu zakończonym 14 sierpnia około 385 mln dolarów odpływów netto. Oznaczało to odwrócenie sytuacji z poprzedniego tygodnia, gdy do funduszy napłynęło około 865 mln dolarów.
Dane te są ważne, ponieważ przepływy w ETF-ach stanowią jeden z widocznych mierników zainteresowania inwestorów instytucjonalnych. Utrzymujące się umorzenia utrudniałyby Bitcoinowi rozpoczęcie trwałego ruchu w górę, zwłaszcza gdy cena znajduje się blisko górnej granicy ostatniego przedziału notowań.
Osłabła również aktywność firm budujących korporacyjne rezerwy Bitcoina. Strategy ograniczała tempo zakupów i przez kolejny tydzień pozyskiwała gotówkę zamiast kupować BTC. Podaż stablecoinów pozostawała poniżej majowego szczytu, co sugerowało, że pula płynności gotowej do wykorzystania na rynku kryptowalut nie rosła.
Raport nie przedstawia jednoznacznej prognozy cenowej, lecz uzależnia dalszy kierunek rynku od przepływów kapitału:
Najostrożniejszy wniosek z raportu jest taki, że Bitcoin może znajdować się w późnej fazie bessy, ale rynek nie otrzymał jeszcze potwierdzenia trwałej zmiany trendu. Warunki makroekonomiczne są coraz bardziej sprzyjające, jednak wciąż brakuje kryptowalutowego odpowiednika paliwa dla wzrostów — świeżego i stabilnego popytu.
Inwestorzy powinni więc obserwować nie tylko oczekiwania dotyczące stóp procentowych i zachowanie giełd. Równie ważne będą: powrót dodatnich przepływów do ETF-ów, ponowne zakupy Bitcoina przez firmy, odbudowa płynności stablecoinów oraz faktyczna rotacja kapitału z akcji AI i technologii do kryptowalut. Do tego czasu ocena Bitfinex pozostaje ostrożnie konstruktywna, ale daleka od jednoznacznie byczego nastawienia.
Bitfinex wskazuje na dwa czynniki, które działają dziś na korzyść ryzykownych aktywów:
Drugi z tych warunków wspierały m.in. niższa inflacja w USA — z 3,50 proc. w czerwcu do 3,40 proc. w lipcu — spadek rentowności krótkoterminowych obligacji skarbowych oraz dobre wyniki giełd.
Tło makroekonomiczne jest więc korzystne dla aktywów ryzykownych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że kolejna fala kapitału trafi właśnie do kryptowalut. Według Bitfinex poprawa warunków finansowych nie przełożyła się jeszcze na popyt wystarczający do trwałego wzrostu ceny BTC.
Najważniejszym testem dla rynku będzie to, czy inwestorzy zaczną przenosić środki z akcji sektora technologicznego, producentów sprzętu oraz firm budujących infrastrukturę dla AI do aktywów cyfrowych. Taka rotacja mogłaby dostarczyć popytu potrzebnego do przekształcenia wielotygodniowej konsolidacji w trwałe odbicie.
To istotne rozróżnienie. Niższe oczekiwane stopy procentowe i większa płynność mogą stworzyć warunki do wzrostu, ale same w sobie nie gwarantują, że kapitał popłynie do Bitcoina. Dopóki tak się nie stanie, BTC pozostaje podatny na dalszą presję sprzedażową i niski udział inwestorów w rynku.
Bitcoin od ponad dwóch miesięcy notowany jest poniżej 70 000 dolarów. W tym czasie poruszał się głównie w przedziale 62 000–65 000 dolarów. Bitfinex ocenił, że niska zmienność, aktywność handlowa i płynność przypominają warunki charakterystyczne dla środkowej lub końcowej fazy bessy.
Niska płynność może jednak dawać złudne poczucie stabilizacji. Przy mniejszej liczbie kupujących i sprzedających nawet relatywnie niewielkie przepływy mogą wywołać gwałtowny ruch w górę lub w dół. Dlatego ewentualne wybicie ponad opór musiałoby być poparte realnym popytem, a nie tylko krótkotrwałym naruszeniem poziomu 70 000 dolarów.
Amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoina odnotowały w tygodniu zakończonym 14 sierpnia około 385 mln dolarów odpływów netto. Oznaczało to odwrócenie sytuacji z poprzedniego tygodnia, gdy do funduszy napłynęło około 865 mln dolarów.
Dane te są ważne, ponieważ przepływy w ETF-ach stanowią jeden z widocznych mierników zainteresowania inwestorów instytucjonalnych. Utrzymujące się umorzenia utrudniałyby Bitcoinowi rozpoczęcie trwałego ruchu w górę, zwłaszcza gdy cena znajduje się blisko górnej granicy ostatniego przedziału notowań.
Osłabła również aktywność firm budujących korporacyjne rezerwy Bitcoina. Strategy ograniczała tempo zakupów i przez kolejny tydzień pozyskiwała gotówkę zamiast kupować BTC. Podaż stablecoinów pozostawała poniżej majowego szczytu, co sugerowało, że pula płynności gotowej do wykorzystania na rynku kryptowalut nie rosła.
Raport nie przedstawia jednoznacznej prognozy cenowej, lecz uzależnia dalszy kierunek rynku od przepływów kapitału:
Najostrożniejszy wniosek z raportu jest taki, że Bitcoin może znajdować się w późnej fazie bessy, ale rynek nie otrzymał jeszcze potwierdzenia trwałej zmiany trendu. Warunki makroekonomiczne są coraz bardziej sprzyjające, jednak wciąż brakuje kryptowalutowego odpowiednika paliwa dla wzrostów — świeżego i stabilnego popytu.
Inwestorzy powinni więc obserwować nie tylko oczekiwania dotyczące stóp procentowych i zachowanie giełd. Równie ważne będą: powrót dodatnich przepływów do ETF-ów, ponowne zakupy Bitcoina przez firmy, odbudowa płynności stablecoinów oraz faktyczna rotacja kapitału z akcji AI i technologii do kryptowalut. Do tego czasu ocena Bitfinex pozostaje ostrożnie konstruktywna, ale daleka od jednoznacznie byczego nastawienia.