Kilka raportów wskazuje na prezentację Galaxy S26 FE na początku września 2026 roku, prawdopodobnie w okresie targów IFA. Konkretna data nie została jednak potwierdzona.
Wyciekłe, 32-sekundowe nagranie rzekomo przedstawia płaski smartfon z centralnym otworem na przedni aparat oraz wypukłą, pionowo ułożoną wyspą trzech aparatów. Stylistyka wyraźnie nawiązuje do rodziny Galaxy S26. Nieoficjalne rendery pokazują trzy warianty kolorystyczne: czarny, zielony i fioletowy. W innym przecieku nazwano je Graphite, Pistachio i Blueberry — możliwe, że chodzi o te same kolory, ale pod różnymi nazwami marketingowymi.
Najczęściej powtarzające się informacje wskazują na następujące podzespoły:
Największe wątpliwości budzi fakt, że podstawowe parametry nie zapowiadają dużego postępu. Galaxy S25 FE już oferuje ekran 6,7 cala z odświeżaniem 120 Hz i jasnością do 1900 nitów, baterię 4900 mAh oraz ładowanie przewodowe 45 W.
Najbardziej konkretną modernizacją ma być procesor Exynos 2500, który zastąpi układ Exynos 2400 z Galaxy S25 FE. Nowszy chip powinien zapewnić wyższą wydajność i lepszą grafikę, ale dostępne przecieki nie zawierają wiarygodnych, niezależnych testów pokazujących skalę poprawy w codziennym użytkowaniu.
Galaxy S26 FE może również otrzymać funkcję Horizontal Lock w trybie Super Steady. Ma ona utrzymywać nagranie w poziomie, gdy użytkownik obraca lub przechyla telefon. Według przecieków funkcja pojawia się na materiałach pokazujących aparat nowego modelu.
Nieoficjalne materiały promocyjne wspominają także o nagrywaniu w 8K przy 30 klatkach na sekundę. Pojawiły się również informacje o możliwej zmianie sensora aparatu ultraszerokokątnego, ale nie wiadomo, czy przełoży się to na zauważalnie lepszą jakość zdjęć.
Jednym z najmniej pewnych elementów specyfikacji jest ładowanie bezprzewodowe. Galaxy S26 FE pojawił się w bazie Wireless Power Consortium, ale analiza wpisu nie wykazała obecności wbudowanych magnesów. Podana moc 5 W najprawdopodobniej jest jedynie wartością zastępczą.
Dlatego nie należy jeszcze uznawać za potwierdzone ani pełnej obsługi magnetycznego Qi2, ani ładowania bezprzewodowego z mocą 15 W. Telefon może obsługiwać ładowanie bezprzewodowe, a funkcja magnetyczna może wymagać specjalnego etui, jednak ostateczne rozwiązanie i jego parametry pozostają nieznane.
Na podstawie obecnych informacji różnice między modelami mogą wyglądać następująco:
W praktyce atrakcyjność Galaxy S26 FE będzie więc zależała przede wszystkim od procesora Exynos 2500, nowego wyglądu i funkcji programowych. Nie zanosi się natomiast na większą baterię, szybsze ładowanie przewodowe, jaśniejszy ekran czy bezdyskusyjnie lepszy zestaw aparatów.
Przecieki dotyczące europejskich cen nie są zgodne, ale wszystkie wskazują na możliwość podwyżki. Jeden z raportów wymienia 749 euro za wersję 128 GB, 809 euro za 256 GB i 929 euro za 512 GB. Inne doniesienia mówią odpowiednio o 799, 899 i 1099 euro.
W przypadku wyższych kwot oznaczałoby to wzrost ceny o 50 euro dla podstawowego wariantu oraz nawet o 170 euro dla najlepiej wyposażonej wersji w porównaniu z raportowanymi cenami startowymi Galaxy S25 FE. Są to jednak niepotwierdzone, regionalne przecieki, a Samsung nie podał wiarygodnej ceny dla Stanów Zjednoczonych ani innych rynków.
To właśnie cena może przesądzić o sensie zakupu. Jeśli Galaxy S26 FE trafi na rynek w okolicach poprzedniego poziomu cenowego, może zainteresować osoby szukające dużego smartfona Samsunga z ekranem OLED, teleobiektywem i długim wsparciem aktualizacjami. Przy wyraźnej podwyżce atrakcyjniejsze mogą okazać się standardowe modele Galaxy S — z lepszymi aparatami, bardziej premium wykonaniem i wyższą wydajnością — albo tańsze telefony z serii Galaxy A, jeśli teleobiektyw i procesor klasy wyższej nie są priorytetem.
Galaxy S26 FE zapowiada się na rozsądne, ale zachowawcze odświeżenie. Najważniejsze nowości to wygląd inspirowany serią S26, Android 17 z One UI 9, procesor Exynos 2500 i potencjalnie przydatna funkcja Horizontal Lock dla nagrań wideo. Podstawowe doświadczenie z użytkowania może jednak pozostać bardzo podobne do tego, które oferuje Galaxy S25 FE.
Decyzję zakupową najlepiej będzie uzależnić od ceny startowej i promocji. Jeśli Samsung utrzyma model w pobliżu dotychczasowego poziomu cenowego, nowszy procesor i odświeżony wygląd mogą uzasadnić zakup. Jeżeli jednak potwierdzi się cena około 799 euro lub wyższa, bez istotnych zmian w aparatach, ekranie i ładowaniu, rozsądniejszym wyborem może być poczekanie na obniżki, zakup Galaxy S25 FE albo wybór przecenionego flagowca.
Kilka raportów wskazuje na prezentację Galaxy S26 FE na początku września 2026 roku, prawdopodobnie w okresie targów IFA. Konkretna data nie została jednak potwierdzona.
Wyciekłe, 32-sekundowe nagranie rzekomo przedstawia płaski smartfon z centralnym otworem na przedni aparat oraz wypukłą, pionowo ułożoną wyspą trzech aparatów. Stylistyka wyraźnie nawiązuje do rodziny Galaxy S26. Nieoficjalne rendery pokazują trzy warianty kolorystyczne: czarny, zielony i fioletowy. W innym przecieku nazwano je Graphite, Pistachio i Blueberry — możliwe, że chodzi o te same kolory, ale pod różnymi nazwami marketingowymi.
Najczęściej powtarzające się informacje wskazują na następujące podzespoły:
Największe wątpliwości budzi fakt, że podstawowe parametry nie zapowiadają dużego postępu. Galaxy S25 FE już oferuje ekran 6,7 cala z odświeżaniem 120 Hz i jasnością do 1900 nitów, baterię 4900 mAh oraz ładowanie przewodowe 45 W.
Najbardziej konkretną modernizacją ma być procesor Exynos 2500, który zastąpi układ Exynos 2400 z Galaxy S25 FE. Nowszy chip powinien zapewnić wyższą wydajność i lepszą grafikę, ale dostępne przecieki nie zawierają wiarygodnych, niezależnych testów pokazujących skalę poprawy w codziennym użytkowaniu.
Galaxy S26 FE może również otrzymać funkcję Horizontal Lock w trybie Super Steady. Ma ona utrzymywać nagranie w poziomie, gdy użytkownik obraca lub przechyla telefon. Według przecieków funkcja pojawia się na materiałach pokazujących aparat nowego modelu.
Nieoficjalne materiały promocyjne wspominają także o nagrywaniu w 8K przy 30 klatkach na sekundę. Pojawiły się również informacje o możliwej zmianie sensora aparatu ultraszerokokątnego, ale nie wiadomo, czy przełoży się to na zauważalnie lepszą jakość zdjęć.
Jednym z najmniej pewnych elementów specyfikacji jest ładowanie bezprzewodowe. Galaxy S26 FE pojawił się w bazie Wireless Power Consortium, ale analiza wpisu nie wykazała obecności wbudowanych magnesów. Podana moc 5 W najprawdopodobniej jest jedynie wartością zastępczą.
Dlatego nie należy jeszcze uznawać za potwierdzone ani pełnej obsługi magnetycznego Qi2, ani ładowania bezprzewodowego z mocą 15 W. Telefon może obsługiwać ładowanie bezprzewodowe, a funkcja magnetyczna może wymagać specjalnego etui, jednak ostateczne rozwiązanie i jego parametry pozostają nieznane.
Na podstawie obecnych informacji różnice między modelami mogą wyglądać następująco:
W praktyce atrakcyjność Galaxy S26 FE będzie więc zależała przede wszystkim od procesora Exynos 2500, nowego wyglądu i funkcji programowych. Nie zanosi się natomiast na większą baterię, szybsze ładowanie przewodowe, jaśniejszy ekran czy bezdyskusyjnie lepszy zestaw aparatów.
Przecieki dotyczące europejskich cen nie są zgodne, ale wszystkie wskazują na możliwość podwyżki. Jeden z raportów wymienia 749 euro za wersję 128 GB, 809 euro za 256 GB i 929 euro za 512 GB. Inne doniesienia mówią odpowiednio o 799, 899 i 1099 euro.
W przypadku wyższych kwot oznaczałoby to wzrost ceny o 50 euro dla podstawowego wariantu oraz nawet o 170 euro dla najlepiej wyposażonej wersji w porównaniu z raportowanymi cenami startowymi Galaxy S25 FE. Są to jednak niepotwierdzone, regionalne przecieki, a Samsung nie podał wiarygodnej ceny dla Stanów Zjednoczonych ani innych rynków.
To właśnie cena może przesądzić o sensie zakupu. Jeśli Galaxy S26 FE trafi na rynek w okolicach poprzedniego poziomu cenowego, może zainteresować osoby szukające dużego smartfona Samsunga z ekranem OLED, teleobiektywem i długim wsparciem aktualizacjami. Przy wyraźnej podwyżce atrakcyjniejsze mogą okazać się standardowe modele Galaxy S — z lepszymi aparatami, bardziej premium wykonaniem i wyższą wydajnością — albo tańsze telefony z serii Galaxy A, jeśli teleobiektyw i procesor klasy wyższej nie są priorytetem.
Galaxy S26 FE zapowiada się na rozsądne, ale zachowawcze odświeżenie. Najważniejsze nowości to wygląd inspirowany serią S26, Android 17 z One UI 9, procesor Exynos 2500 i potencjalnie przydatna funkcja Horizontal Lock dla nagrań wideo. Podstawowe doświadczenie z użytkowania może jednak pozostać bardzo podobne do tego, które oferuje Galaxy S25 FE.
Decyzję zakupową najlepiej będzie uzależnić od ceny startowej i promocji. Jeśli Samsung utrzyma model w pobliżu dotychczasowego poziomu cenowego, nowszy procesor i odświeżony wygląd mogą uzasadnić zakup. Jeżeli jednak potwierdzi się cena około 799 euro lub wyższa, bez istotnych zmian w aparatach, ekranie i ładowaniu, rozsądniejszym wyborem może być poczekanie na obniżki, zakup Galaxy S25 FE albo wybór przecenionego flagowca.