Doniesienia opublikowane w październiku opisują amerykańskie i izraelskie przygotowania do ewentualnych uderzeń na Iran po wyborach do Kongresu USA w połowie kadencji, zaplanowanych na 3 listopada. Mowa o możliwej kampanii trwającej około trzech dni, ale dostępne relacje nie potwierdzają, że atak został zatwierdzony lub wyznaczono jego termin. Równocześnie pojawiają się informacje o kontynuowanych pośrednich rozmowach na temat propozycji zawieszenia broni.
10
53
Co mają obejmować opisywane plany
Kilka redakcji, powołując się na „The New York Times”, pisze o krótkiej, intensywnej operacji, której potencjalnymi celami miałyby być irańskie obiekty nuklearne, infrastruktura energetyczna oraz możliwości rakietowe i dronowe Iranu. W części relacji pojawia się też Pickaxe Mountain — obiekt wzbudzający zainteresowanie w kontekście irańskiego programu nuklearnego. To rozważane warianty, a nie potwierdzenie, że wszystkie te miejsca znalazły się na ostatecznej liście celów.
2
4
10
Doniesienia mówią również o intensywniejszych ćwiczeniach amerykańskich i izraelskich, w tym o treningach manewrów uderzeniowych nad Irakiem. W relacjach dotyczących planowania wspominane jest także spotkanie Pete’a Hegsetha z Benjaminem Netanjahu. Dostępne informacje nie dowodzą jednak, że podczas spotkania zatwierdzono operację.
4
33
39
Według jednej z relacji część amerykańskich strategów uważa, że skoncentrowane bombardowania mogłyby wyrządzić Iranowi tak duże szkody gospodarcze, by zmienić stanowisko Teheranu w negocjacjach. To opisywane uzasadnienie takiej strategii, a nie dowód, że przyniosłaby ona zamierzony skutek.
11
37
Wybory i wcześniejszy plan uderzenia
W doniesieniach rozróżnia się ewentualną operację po wyborach od osobnego izraelskiego planu, który — według wcześniejszych relacji — miał być gotowy na weekend 10 października. „The Times of Israel”, przytaczając informacje „Financial Times”, podał, że Trump sprzeciwił się wznowieniu walk przed wyborami. Opisywany wcześniejszy plan obejmował uderzenia na obiekty nuklearne i cele związane z irańskimi władzami, a także na infrastrukturę cywilną, w tym elektrownie.
40
Trump osobno oświadczył, że USA nie zaatakują Iranu przed 3 listopada, wskazując na — jak to określił — „produktywne” rozmowy. Deklaracja dotyczy okresu przed wyborami; sama w sobie nie potwierdza ani nie wyklucza działań po ich zakończeniu.
7
Pojawiły się też sprzeczne doniesienia o rozmowach przywódców. Według jednej relacji przedstawiciel Białego Domu nazwał nieprawdziwą informację, że Trump i Netanjahu rozmawiali o wznowieniu wojny. Dostępne fragmenty doniesień nie rozstrzygają tej rozbieżności.
1
Dyplomacja nadal trwa
W październikowych relacjach wciąż pojawiały się irańska propozycja siedmiodniowego zawieszenia broni oraz starania o ponowne otwarcie cieśniny Ormuz. CBS informowało o trwających pośrednich negocjacjach, w których Waszyngton zabiegał o zmiany w propozycji. „Arab News” podał, że irańska oferta otwarcia cieśniny była uzależniona od przyjęcia przez USA warunków Teheranu.
51
53
Dlatego główna niewiadoma nie dotyczy wyłącznie gotowości wojskowej. Doniesienia opisują jednocześnie plany awaryjne, stanowiska polityczne i nierozstrzygnięte rozmowy. Nie dowodzą, że podjęto decyzję o wznowieniu dużych działań zbrojnych.
Czego dostępne informacje nie potwierdzają
Przytoczone relacje nie weryfikują pełnego harmonogramu rozmieszczenia lotniskowców i sił desantowych, w tym USS Theodore Roosevelt oraz 13. jednostki ekspedycyjnej piechoty morskiej. W materiale z 4 października Hegseth nie chciał powiedzieć, czy grupa uderzeniowa lotniskowca Roosevelt zostanie wysłana na Bliski Wschód.
8
Nie ma tu również danych pozwalających oszacować, jak wcześniejsza kampania z lutego–kwietnia wpłynęła na zapasy amerykańskich pocisków przechwytujących. Przytoczone materiały nie określają też pełnego wpływu tych działań na ceny energii i inflację. „Financial Times” opisywał szersze obawy, że długotrwały konflikt może podtrzymywać presję inflacyjną i wywoływać skutki związane z energią, ale nie jest to bezpośrednia ocena skutków konkretnej kampanii.
17
19
Najdalej idący wniosek, na jaki pozwalają dostępne informacje, jest więc ograniczony: doniesienia opisują możliwość uderzeń po wyborach, ogólne kategorie potencjalnych celów oraz wcześniejszy plan, któremu — według relacji — sprzeciwił się Trump. Nie dowodzą ani tego, że nowy atak jest nieunikniony, ani tego, że presja gospodarcza zmusi Teheran do negocjacji.