Teleskop Hubble’a po raz pierwszy zarejestrował w świetle widzialnym „koci ogon” — rozległą strukturę pyłową w układzie Beta Pictoris. Wcześniej dostrzegł ją teleskop Jamesa Webba, obserwując promieniowanie podczerwone emitowane przez rozgrzany pył. Nowy obraz pokazuje światło gwiazdy odbijające się od drobin. Badaniami kierował Arin Avsar z University of Arizona, a wyniki oparto na sześciu zestawach obserwacji Hubble’a z lat 2012–2025.
30
18
13
Dwa teleskopy, dwa sposoby patrzenia na pył
Webb odkrył „koci ogon” w obserwacjach w średniej podczerwieni. Hubble, korzystając ze spektrografu STIS, rejestruje natomiast światło widzialne rozpraszane przez materię w układzie. Dzięki temu astronomowie mogą badać tę samą strukturę na różne sposoby.
1
2
8
W obrazie Hubble’a ogon wydaje się krótszy niż na zdjęciu Webba. To dlatego, że drobiny pyłu dalej od gwiazdy odbijają mniej światła, przez co trudniej je dostrzec w widzialnym zakresie widma.
20
Możliwy ślad zderzenia, nie zaobserwowana kolizja
Jednym z wyjaśnień pochodzenia ogona jest zderzenie dużych ciał planetarnych — być może obiektów rozmiarami zbliżonych do Plutona. University of Arizona opisuje pyłową chmurę jako możliwą pozostałość po rozpadzie dwóch lub więcej takich ciał na drobne ziarna. To hipoteza oparta na zaobserwowanej strukturze, a nie bezpośredni zapis samego zderzenia.
13
15
W doniesieniach o badaniu pojawia się też przypuszczenie, że bogaty w węgiel materiał mógł utrudniać wcześniejsze wykrycie ogona w świetle widzialnym: długie łańcuchy atomów węgla pochłaniają takie światło.
18 Dostępne wyniki nie rozstrzygają jednak wszystkich szczegółów składu ziaren ani tego, jak powstały.
Dlaczego astronomowie badają Beta Pictoris
Beta Pictoris znajduje się około 63 lata świetlne od Ziemi. Jej dysk odłamków — czyli obszar zawierający pył i pozostałości po ciałach krążących wokół gwiazdy — daje astronomom okazję do badania możliwych zderzeń oraz oddziaływań między planetami a materią dysku. Połączenie dobrze zbadanego dysku i olbrzymich planet czyni ten układ przydatnym do testowania modeli takich interakcji.
18
5
Obserwacja „kociego ogona” zarówno w podczerwieni, jak i w świetle widzialnym dostarcza kolejnych wskazówek o tym, jak zmieniają się młode układy planetarne. Sama w sobie nie potwierdza jednak, które obiekty mogły się zderzyć ani jaka jest pełna historia pyłu.