Śledztwo opublikowane we wrześniu 2026 r. opisało zadania, w których osoby zewnętrznie oceniające edycje obrazów Microsoft Copilot mogły zobaczyć przesłane zdjęcie, polecenie użytkownika i dwie wersje wygenerowane przez AI. Jeden z recenzentów powiedział, że twarze na zdjęciach nie były zamazane. Zadaniem oceniających było porównanie edycji — nie tylko sprawdzenie, czy sama prośba była odpowiednia.
19
2
Co widzieli recenzenci i jak oceniali edycje?
W opisanych zadaniach recenzenci dostawali oryginalny obraz i polecenie użytkownika, a obok dwie propozycje przeróbki przygotowane przez Copilota. Oceniali, która wersja lepiej realizowała instrukcję, zachowywała elementy, które miały pozostać bez zmian, unikała widocznych błędów i ogólnie wyglądała lepiej.
1
5
To istotne rozróżnienie: według relacji chodziło o porównywanie jakości, a niekoniecznie o moderowanie treści. Wybór lepszej z dwóch edycji nie oznacza więc, że recenzent uznał samą prośbę za dopuszczalną.
11
13
Wśród opisywanych próśb były seksualne przeróbki zdjęć
W śledztwie opisano seksualne polecenia dotyczące edycji obrazów, w tym prośby odnoszące się do zdjęć wykonanych z ukrycia od dołu oraz przeróbki seksualizujące osoby na fotografiach.
19
3 Takie przykłady rodzą pytania o zgodę, ale relacja nie ustala, czy osoby widoczne na konkretnych zdjęciach zgodziły się na ich przesłanie lub edycję.
Zasady Microsoftu mówią, że użytkownicy nie powinni udostępniać ani utrwalać obrazów przedstawiających inne osoby bez ich zgody.
48 Jest to zapis regulaminu — nie dowód na to, czy zgodę uzyskano w poszczególnych przypadkach opisanych w śledztwie.
Informacje o zamazywaniu twarzy dotyczą określonych funkcji
Dokumentacja Microsoftu opisuje zamazywanie twarzy w konkretnych funkcjach, między innymi w wyszukiwaniu wizualnym Copilot w Bing oraz w kreatorze poleceń Copilot Studio.
38
43 Te informacje dotyczą określonych narzędzi i sposobu przetwarzania przez nie obrazów. Nie potwierdzają, że oryginalne zdjęcia pokazywane recenzentom w opisanym procesie oceny edycji konsumenckiego Copilota były zamazane. Śledztwo, powołując się na recenzenta, podało, że w tych zadaniach twarze były widoczne.
19
2
Dostępne informacje dotyczą zatem różnych kontekstów — nie dowodzą, że jeden opis prywatności obejmuje każdy sposób korzystania z obrazów w Copilocie. Przy interpretowaniu takich deklaracji znaczenie ma konkretna usługa i funkcja.
Ustawienia dotyczące treningu AI to nie to samo co rezygnacja z oceny przez człowieka
Informacje Microsoftu o prywatności Copilota opisują ustawienia dotyczące między innymi personalizacji i wykorzystywania rozmów do trenowania modeli. Wymieniają też cele związane ze świadczeniem usługi, takie jak rozwiązywanie problemów, zapobieganie nadużyciom i poprawa działania.
34
35 Nie należy traktować możliwości wyłączenia treningu jako dowodu, że użytkownik może wykluczyć edycję obrazu z opisanego w śledztwie procesu oceny przez zewnętrznych recenzentów.
Dostępne źródła nie potwierdzają również istnienia ustawienia, które pozwalałoby osobie widocznej na zdjęciu zablokować jego ocenę, gdy przesyła je ktoś inny. Śledztwo dostarcza informacji o konkretnych zadaniach kontrolnych, ale pozostawia bez odpowiedzi ważne pytania o możliwość rezygnacji z takiej oceny — zwłaszcza w przypadku osób przedstawionych na cudzych zdjęciach.