Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezydent Donald Trump złożył swoją najbardziej bezpośrednią dotąd deklarację w sprawie statusu irańskiego wzbogaconego uranu, oświadczając, że Stany Zjednoczone nie potrzebują wynegocjowanego porozumienia, aby przejąć kontrolę nad tym materiałem. Jego wypowiedzi, pełne otwartości na spotkanie z najwyższym przywódcą Iranu, stoją w ostrej sprzeczności z oceną Teheranu, według której rozmowy nie przyniosły „żadnych namacalnych postępów”, malując obraz procesu negocjacyjnego definiowanego bardziej przez presję psychologiczną i militarną niż przez dyplomatyczne zbliżenie.
Przemawiając do dziennikarzy w Gabinecie Owalnym, Trump odrzucił konieczność formalnej umowy, by zabezpieczyć irański zapas wysoko wzbogaconego uranu. „Nie potrzebujemy umowy. Moglibyśmy go zdobyć teraz. Nie sądzę, żeby mogli nas powstrzymać, gdybyśmy chcieli, ale nie ma ku temu powodu. Jest pogrzebany” – powiedział .
Prezydent zasugerował, że uran – który, jak twierdzi, został zasypany przez amerykańskie i izraelskie naloty prawie rok temu – znajduje się pod stałym nadzorem, a Iran fizycznie nie jest w stanie zapobiec amerykańskiej operacji jego przejęcia . Stwierdził, że USA rozważały wysłanie żołnierzy w tym celu, ale ostatecznie uznano to za niepotrzebne
. Podczas gdy Trump utrzymywał, że USA nie chcą tego materiału i „prawdopodobnie zniszczymy go, gdy już go zdobędziemy”, jego główne przesłanie na nowo zdefiniowało negocjacje: główny cel Waszyngtonu, jakim jest neutralizacja irańskiego arsenału nuklearnego, jest w jego opinii osiągalny ze współpracą Teheranu lub bez niej
.
To twierdzenie stanowi znaczącą eskalację retoryki. Całkowicie omija ścieżkę dyplomatyczną, przedstawiając USA jako posiadające jednostronną opcję wojskową, z której po prostu decydują się na razie nie korzystać.
Publiczne oceny płynące z Waszyngtonu i Teheranu nie mogłyby być bardziej sprzeczne.
Ten fundamentalny rozdźwięk sugeruje, że podczas gdy USA próbują kształtować publiczną percepcję rychłego sukcesu, rzeczywistość dyplomatyczna na miejscu jest znacznie bardziej patowa. Przepaść między przewidywaniami Trumpa o porozumieniu „w weekend” a zaprzeczeniem Iranu co do jakichkolwiek rozmów specyficznie nuklearnych ujawnia proces negocjacyjny, który jest albo głęboko rozbity, albo w którym obie strony nie dyskutują nawet nad tą samą agendą.
W samym sercu tego dyplomatycznego zamieszania leży 60-dniowe memorandum o porozumieniu wynegocjowane przez Oman. Proponowane ramy mają na celu rozwiązanie dwóch kluczowych, powiązanych ze sobą kryzysów :
Ścieżka dyplomatyczna toczy się w cieniu trwających działań wojskowych. W weekend 30–31 maja USA przeprowadziły to, co nazwały atakami rakietowymi i dronowymi „w samoobronie” wewnątrz Iranu . Nie były to odosobnione incydenty, ale część schematu, w którym Trump odsyłał proponowane zmiany do tekstu umowy podczas trwających ataków, wyraźnie przeplatając presję militarną z procesem negocjacyjnym
. Nowe amerykańskie i irańskie ataki nadal nadwyrężają kruche, przedłużone zawieszenie broni
.
Dodając kolejną warstwę złożoności, Trump wyraził niespodziewaną otwartość na osobiste spotkanie z Najwyższym Przywódcą Iranu, Mojtabą Chamenei. W czwartek uzależnił taką możliwość od zawarcia umowy, mówiąc: „Nie chcę się spotkać. Ale gdybym się spotkał, byłbym zaszczycony mogąc go poznać. Chciałbym zobaczyć, czy zawrzemy umowę, ale jeśli zawrzemy umowę, możliwe, że się z nim spotkam” .
Ta wypowiedź nastąpiła po wcześniejszych komentarzach dla New York Post, gdzie powiedział, że spodziewa się spotkać z Chamenei i że obie strony „całkiem dobrze się dogadują” [1, 40]. Trump twierdził, że Chamenei udziela ostatecznej zgody w rozmowach, podnosząc postrzeganą rolę najwyższego przywódcy w sposób, który zarówno personalizuje negocjacje, jak i tworzy dramatyczną scenę dla potencjalnego przyszłego zaangażowania [7, 26].
Studio Global AI
Use this topic as a starting point for a fresh source-backed answer, then compare citations before you share it.
Prezydent Donald Trump oświadczył w czwartek 4 czerwca 2026 r., że USA 'nie potrzebują umowy', by wydobyć irański wzbogacony uran, który jest 'pogrzebany' i może zostać przejęty jednostronnie, choć na razie nie ma ku...
Prezydent Donald Trump oświadczył w czwartek 4 czerwca 2026 r., że USA 'nie potrzebują umowy', by wydobyć irański wzbogacony uran, który jest 'pogrzebany' i może zostać przejęty jednostronnie, choć na razie nie ma ku... Wypowiedź Trumpa jaskrawo kontrastuje z opinią szefa irańskiej dyplomacji, który stwierdził, że w negocjacjach nie osiągnięto 'żadnych namacalnych postępów', ujawniając głęboki rozdźwięk wobec trwających działań zbroj...
Rozmowy, prowadzone za pośrednictwem Omanu, opierają się na 60 dniowym memorandum, którego celem jest przedłużenie kruchego zawieszenia broni, ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz i rozstrzygnięcie losu irańskich zapasów w...