Nie była to całkowicie nowa opinia. Huang podobnie wypowiadał się już w lutym . Ponowne podkreślenie tej tezy podczas Computex ma jednak dodatkowe znaczenie: Nvidia sprzedaje układy obliczeniowe, które napędzają infrastrukturę AI największych firm technologicznych, więc sukces Meta jest zarazem jednym z najmocniejszych argumentów na rzecz dalszych wydatków na sprzęt Nvidii.
Komentarze Huanga pojawiły się w momencie, gdy Meta przedstawiła bardzo mocne wyniki, ale jednocześnie zapowiedziała bezprecedensową skalę inwestycji:
Sedno argumentu Huanga stanowi bezpośrednie połączenie między procesorami graficznymi Nvidii a przychodami Meta. Firma wskazuje, że system rankingu reklam oparty na AI przyniósł czterokrotnie większy wpływ na przychody niż samo zwiększanie liczby wyświetlanych reklam . Według tych danych dodatkowy zwrot z inwestycji w AI przekracza 20% .
W tej interpretacji 12-procentowy wzrost cen reklam nie jest przypadkowym efektem rynku. Ma być widocznym rezultatem „pętli” AI: lepsze przewidywanie zainteresowań użytkowników i skuteczniejsze kierowanie reklam zwiększają ich wartość, a tym samym także siłę cenową Meta .
Obrona wydatków Meta opiera się na trzech głównych założeniach:
Sceptycy odpowiadają, że roczne nakłady przekraczające 125 mld dolarów są bezprecedensowe w relacji do bazy przychodowej Meta, szacowanej na około 225 mld dolarów. Nadal nie wiadomo też, jak długo nowe układy będą użyteczne i jaki zwrot przyniosą na tak dużą skalę.
Wypowiedź o Meta była częścią szerszego przesłania Huanga. Podczas Computex 2026 prezes Nvidii ogłosił, że branża AI weszła w „pełnoprawną fazę komercjalizacji” . Jego prezentacja obejmowała zarówno nowe produkty, jak i wizję świata, w którym AI staje się bezpośrednim generatorem przychodów.
Nvidia zaprezentowała RTX Spark — układ oparty na architekturze Arm, opracowany we współpracy z MediaTekiem i Microsoftem. Platforma łączy procesor graficzny Blackwell RTX z pełnym stosem oprogramowania CUDA i ma umożliwiać uruchamianie agentów AI lokalnie na laptopach oraz niewielkich komputerach stacjonarnych z systemem Windows .
To ważny krok dla Nvidii, która do tej pory kojarzyła się przede wszystkim z układami dla centrów danych i kartami graficznymi. Firma wchodzi tym samym w bardziej bezpośrednią rywalizację z Intelem, AMD i Apple. Pierwsze urządzenia z RTX Spark mają trafić na rynek jesienią 2026 roku .
Podczas niespodziewanego wystąpienia z Mattem Murphym, prezesem Marvell, Huang zasugerował, że producent układów może stać się „kolejną firmą wartą bilion dolarów”. Rynek zareagował gwałtownie: 2 czerwca akcje Marvell wzrosły o 32,5%, do rekordowego poziomu 290,79 dolara. Kapitalizacja spółki zwiększyła się w ciągu jednego dnia o około 60 mld dolarów, co było jej największym dziennym wzrostem w historii .
Nvidia zadeklarowała również 2 mld dolarów inwestycji, aby pogłębić współpracę z Marvell w obszarze niestandardowych układów scalonych i połączeń optycznych .
Optymizm związany z AI przełożył się także na szeroki rynek. 2 czerwca wszystkie trzy główne amerykańskie indeksy — S&P 500, Nasdaq i Dow Jones — zakończyły sesję na rekordowych poziomach .
Centralnym motywem prezentacji było przekonanie, że użyteczna i generująca przychody agentowa AI jest już dostępna. Chodzi o systemy, które nie tylko odpowiadają na polecenia, ale potrafią samodzielnie planować i wykonywać kolejne działania.
Huang przekonywał, że każdy token przetwarzany przez taki system może być traktowany jako jednostka przychodu. To sygnał zmiany akcentów w branży: od kosztownego trenowania modeli w kierunku masowego wykorzystania ich podczas wnioskowania, czyli generowania odpowiedzi i wykonywania zadań .
Prezes Nvidii odrzucił również obawy, że rozwój AI doprowadzi do załamania rynku oprogramowania i masowych zwolnień programistów. Tę tezę nazwał „kompletną bzdurą”, argumentując, że agenci AI zwiększą zapotrzebowanie na programistów i narzędzia programistyczne .
Huang przedstawił Metę jako najważniejszy przypadek potwierdzający, że inwestycje w AI mogą szybko przełożyć się na realne przychody z reklam. Dane o wzroście cen reklam, liczby wyświetleń i przychodów wspierają tę narrację.
Nie rozstrzygają jednak najważniejszej kwestii dla inwestorów: czy wydatki rzędu 125–145 mld dolarów rocznie będą uzasadnione także wtedy, gdy skala infrastruktury Meta wzrośnie jeszcze bardziej. Zwolennicy widzą w niej firmę budującą trudną do skopiowania przewagę. Sceptycy obawiają się nadmiernych inwestycji w układy, których żywotność i zwrot nie zostały jeszcze sprawdzone na taką skalę.
Podczas Computex 2026 Jensen Huang jednoznacznie opowiedział się po stronie optymistów. W jego ujęciu Meta nie jest ostrzeżeniem przed kosztami AI, lecz najlepszym dowodem na to, że sztuczna inteligencja stała się już silnikiem prawdziwego zysku.
Nie była to całkowicie nowa opinia. Huang podobnie wypowiadał się już w lutym . Ponowne podkreślenie tej tezy podczas Computex ma jednak dodatkowe znaczenie: Nvidia sprzedaje układy obliczeniowe, które napędzają infrastrukturę AI największych firm technologicznych, więc sukces Meta jest zarazem jednym z najmocniejszych argumentów na rzecz dalszych wydatków na sprzęt Nvidii.
Komentarze Huanga pojawiły się w momencie, gdy Meta przedstawiła bardzo mocne wyniki, ale jednocześnie zapowiedziała bezprecedensową skalę inwestycji:
Sedno argumentu Huanga stanowi bezpośrednie połączenie między procesorami graficznymi Nvidii a przychodami Meta. Firma wskazuje, że system rankingu reklam oparty na AI przyniósł czterokrotnie większy wpływ na przychody niż samo zwiększanie liczby wyświetlanych reklam . Według tych danych dodatkowy zwrot z inwestycji w AI przekracza 20% .
W tej interpretacji 12-procentowy wzrost cen reklam nie jest przypadkowym efektem rynku. Ma być widocznym rezultatem „pętli” AI: lepsze przewidywanie zainteresowań użytkowników i skuteczniejsze kierowanie reklam zwiększają ich wartość, a tym samym także siłę cenową Meta .
Obrona wydatków Meta opiera się na trzech głównych założeniach:
Sceptycy odpowiadają, że roczne nakłady przekraczające 125 mld dolarów są bezprecedensowe w relacji do bazy przychodowej Meta, szacowanej na około 225 mld dolarów. Nadal nie wiadomo też, jak długo nowe układy będą użyteczne i jaki zwrot przyniosą na tak dużą skalę.
Wypowiedź o Meta była częścią szerszego przesłania Huanga. Podczas Computex 2026 prezes Nvidii ogłosił, że branża AI weszła w „pełnoprawną fazę komercjalizacji” . Jego prezentacja obejmowała zarówno nowe produkty, jak i wizję świata, w którym AI staje się bezpośrednim generatorem przychodów.
Nvidia zaprezentowała RTX Spark — układ oparty na architekturze Arm, opracowany we współpracy z MediaTekiem i Microsoftem. Platforma łączy procesor graficzny Blackwell RTX z pełnym stosem oprogramowania CUDA i ma umożliwiać uruchamianie agentów AI lokalnie na laptopach oraz niewielkich komputerach stacjonarnych z systemem Windows .
To ważny krok dla Nvidii, która do tej pory kojarzyła się przede wszystkim z układami dla centrów danych i kartami graficznymi. Firma wchodzi tym samym w bardziej bezpośrednią rywalizację z Intelem, AMD i Apple. Pierwsze urządzenia z RTX Spark mają trafić na rynek jesienią 2026 roku .
Podczas niespodziewanego wystąpienia z Mattem Murphym, prezesem Marvell, Huang zasugerował, że producent układów może stać się „kolejną firmą wartą bilion dolarów”. Rynek zareagował gwałtownie: 2 czerwca akcje Marvell wzrosły o 32,5%, do rekordowego poziomu 290,79 dolara. Kapitalizacja spółki zwiększyła się w ciągu jednego dnia o około 60 mld dolarów, co było jej największym dziennym wzrostem w historii .
Nvidia zadeklarowała również 2 mld dolarów inwestycji, aby pogłębić współpracę z Marvell w obszarze niestandardowych układów scalonych i połączeń optycznych .
Optymizm związany z AI przełożył się także na szeroki rynek. 2 czerwca wszystkie trzy główne amerykańskie indeksy — S&P 500, Nasdaq i Dow Jones — zakończyły sesję na rekordowych poziomach .
Centralnym motywem prezentacji było przekonanie, że użyteczna i generująca przychody agentowa AI jest już dostępna. Chodzi o systemy, które nie tylko odpowiadają na polecenia, ale potrafią samodzielnie planować i wykonywać kolejne działania.
Huang przekonywał, że każdy token przetwarzany przez taki system może być traktowany jako jednostka przychodu. To sygnał zmiany akcentów w branży: od kosztownego trenowania modeli w kierunku masowego wykorzystania ich podczas wnioskowania, czyli generowania odpowiedzi i wykonywania zadań .
Prezes Nvidii odrzucił również obawy, że rozwój AI doprowadzi do załamania rynku oprogramowania i masowych zwolnień programistów. Tę tezę nazwał „kompletną bzdurą”, argumentując, że agenci AI zwiększą zapotrzebowanie na programistów i narzędzia programistyczne .
Huang przedstawił Metę jako najważniejszy przypadek potwierdzający, że inwestycje w AI mogą szybko przełożyć się na realne przychody z reklam. Dane o wzroście cen reklam, liczby wyświetleń i przychodów wspierają tę narrację.
Nie rozstrzygają jednak najważniejszej kwestii dla inwestorów: czy wydatki rzędu 125–145 mld dolarów rocznie będą uzasadnione także wtedy, gdy skala infrastruktury Meta wzrośnie jeszcze bardziej. Zwolennicy widzą w niej firmę budującą trudną do skopiowania przewagę. Sceptycy obawiają się nadmiernych inwestycji w układy, których żywotność i zwrot nie zostały jeszcze sprawdzone na taką skalę.
Podczas Computex 2026 Jensen Huang jednoznacznie opowiedział się po stronie optymistów. W jego ujęciu Meta nie jest ostrzeżeniem przed kosztami AI, lecz najlepszym dowodem na to, że sztuczna inteligencja stała się już silnikiem prawdziwego zysku.