W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków. Ryzykiem jest „ocean identyczności”: szybsze pisanie i czytanie, które prowadzi do mniej oryginalnych analiz oraz słab...
Opublikowane przezEdytowane za pomocą GPT-5.6 LunaObrazy wygenerowane za pomocą GPT Image 1.5
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: What did Microsoft Executive Vice President Ryan Roslansky, who oversees LinkedIn, Office, Teams, Outlook, and Copilot, mean when he warned. Article summary: Roslansky’s warning was not that AI may never draft or summarize work. It was that an organization can lose the human thinking between those steps: one person generates fluent text, another delegates reading it to an AI,. Topic tags: general, news, general web, user generated. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text, watermarks, charts wi
Ryan Roslansky nie twierdzi, że firmy powinny całkowicie zrezygnować z AI. Jego ostrzeżenie dotyczy sytuacji, w której sztuczna inteligencja przejmuje zarówno tworzenie treści, jak i jej odbiór — a po drodze znika ludzka analiza.
Jeden pracownik zleca AI przygotowanie dokumentu. Kolejna osoba prosi narzędzie o jego streszczenie, zamiast dokładnie się z nim zapoznać. Następnie podsumowanie krąży po organizacji jako dowód postępu. Problem w tym, że nikt nie dodał nowych danych, doświadczenia, interpretacji ani decyzji. 11
3
4
Roslansky’ego można więc odczytać nie jako przeciwnika AI, lecz jako krytyka mylenia płynnego języka z wartościowym myśleniem. Narzędzie może przyspieszyć pracę, ale nie bierze na siebie odpowiedzialności za osąd, który powinien stać za dokumentem.
Roslansky opisał sytuację, w której otrzymał dokument wyglądający na w całości wygenerowany przez AI. Następnie poprosił własne narzędzie o jego podsumowanie i stwierdził, że streszczenie „nie wniosło żadnego nowego myślenia do pomysłu”. 11
3
Mechanizm wygląda tak:
Nie chodzi wyłącznie o błędy w pierwszej wersji tekstu. Poważniejsze zagrożenie polega na tym, że organizacja automatyzuje zarówno produkcję, jak i przetwarzanie informacji — jednocześnie usuwając ludzki wkład, który nadaje komunikacji sens.
Dokument może być poprawny językowo, przejrzysty i dobrze sformatowany, a mimo to nie zawierać żadnej istotnej myśli.
W tym kontekście „AI slop” oznacza niskowartościowe, ogólne treści, które wyglądają na ukończone, ale nie oferują oryginalnej perspektywy ani użytecznej treści. Roslansky podkreślił, że problem nie ogranicza się już do mediów społecznościowych — przeniknął także do codziennej pracy. 3
8
Jego określenie „ocean identyczności” dobrze oddaje szerszą obawę. Jeśli pracownicy korzystają z podobnych modeli, poleceń, szablonów i korporacyjnego języka, komunikacja w firmach może stawać się coraz bardziej wymienna.
Kosztem nie jest tylko gorszy styl. W grę wchodzą także:
To paradoks efektywności. AI może obniżyć koszt pisania i streszczania, a jednocześnie obniżyć wartość samej informacji. Jak ujęto obawę Roslansky’ego w jednym z komentarzy, może powstać „bardzo drogi sposób na unikanie pisania i czytania” w oceanie powtarzalności. 4
Szersze stanowisko Roslansky’ego zakłada, że AI powinno pomagać ludziom działać, uczyć się i tworzyć, ale bez odbierania im własnych doświadczeń oraz perspektywy. 11
30
To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. AI jest przydatne, gdy pomaga uporządkować pomysł, porównać dowody, wskazać luki albo wykonać powtarzalne zadanie. Staje się znacznie mniej użyteczne, gdy ma zastąpić samo posiadanie pomysłu — lub gdy nikt nie odpowiada za sprawdzenie wyniku.
Dobry test brzmi: co człowiek dodał po zakończeniu pracy przez AI? Odpowiedzią nie powinno być wyłącznie zaakceptowanie brzmienia tekstu. Wartością może być zweryfikowany fakt, ocena kompromisów, decyzja, wiedza o kliencie albo punkt widzenia, którego nie da się uzyskać z ogólnej syntezy.
Krytyka Roslansky’ego wybrzmiewa wewnątrz firmy, której produkty pomagają tworzyć właśnie takie przepływy pracy. Microsoft promuje Copilota w swoim ekosystemie narzędzi biurowych i rozwija agentów zdolnych przejmować powtarzalne procesy, wykonywać działania bez czekania na kolejne polecenie oraz pracować w tle z dostępem do dozwolonych aplikacji i plików. 20
21
18
Powstaje oczywiste napięcie, ale nie oznacza ono, że Roslansky jest przeciwnikiem AI. Wskazuje raczej na problem związany z projektowaniem pracy: im więcej systemów potrafi generować, przekazywać, streszczać i przetwarzać informacje, tym ważniejsze staje się określenie, gdzie ludzka kontrola i odpowiedzialność pozostają obowiązkowe.
Dokumentacja Microsoftu sama utrzymuje widoczne zastrzeżenie dotyczące AI w Copilot Chat. Administratorzy mogą dodatkowo je uwydatnić albo dołączyć odnośnik do zasad korzystania ze sztucznej inteligencji obowiązujących w organizacji. 19 Nie dowodzi to, że każdy wynik jest niewiarygodny, ale pokazuje, że wygenerowaną treść należy traktować jako materiał do sprawdzenia, a nie automatycznie zaufany produkt pracy.
Określenie „AI slop” użyte przez Roslansky’ego kontrastuje z wcześniejszym stanowiskiem Satyi Nadelli, który sprzeciwiał się opisywaniu AI przede wszystkim tym terminem. Nadella argumentował, że sztuczną inteligencję należy postrzegać jako rusztowanie dla ludzkiego potencjału, a nie prosty zamiennik ludzkich zdolności. 32
35
Różni się język, ale pytanie pozostaje podobne: czy AI wzmacnia ludzkie myślenie, czy zastępuje myślenie, od którego zależy funkcjonowanie organizacji?
Microsoft próbuje odpowiadać na to pytanie z obu stron. Buduje coraz bardziej autonomiczne systemy, w tym agentów, którzy mogą monitorować zdarzenia, podejmować decyzje i wykonywać zadania zgodnie z określonymi instrukcjami oraz ograniczeniami. 21 Jednocześnie ustawienia produktów i ostrzeżenia przypominają, że automatyzacja nadal wymaga granic i nadzoru.
Publiczna rozmowa Brada Smitha z Roslanskym dotyczyła lęku przed AI, rozwijania umiejętności i przyszłości pracy. Jest to zgodne z naciskiem Roslansky’ego na ludzkie kompetencje, ale dostępne informacje nie potwierdzają, że Smith konkretnie poparł sierpniowy wpis o „pętli zagłady”. 30
Ostrzeżenie Roslansky’ego dotyczy przede wszystkim odpowiedzialności, a nie wykrywania autorstwa tekstu. Dokument nie staje się wartościowy tylko dlatego, że jest długi, dopracowany albo podsumowany. Ktoś nadal musi odpowiadać za jego fakty, rozumowanie, konsekwencje i decyzję, która z niego wynika.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem nie jest zakaz używania AI do tworzenia wersji roboczych czy streszczeń. Chodzi o to, by człowiek pozostał w procesie tam, gdzie powstaje treść merytoryczna i podejmowany jest osąd:
Sedno sprawy jest proste: AI może przyspieszyć ludzką myśl, ale nie może zastąpić jej posiadania.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków.
W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków. Ryzykiem jest „ocean identyczności”: szybsze pisanie i czytanie, które prowadzi do mniej oryginalnych analiz oraz słabszej odpowiedzialności za decyzje.
Ostrzeżenie jest szczególnie wymowne, ponieważ Microsoft jednocześnie rozwija Copilota, autonomicznych agentów i działające w tle przepływy pracy.
W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków. Ryzykiem jest „ocean identyczności”: szybsze pisanie i czytanie, które prowadzi do mniej oryginalnych analiz oraz słab...
Opublikowane przezEdytowane za pomocą GPT-5.6 LunaObrazy wygenerowane za pomocą GPT Image 1.5
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: What did Microsoft Executive Vice President Ryan Roslansky, who oversees LinkedIn, Office, Teams, Outlook, and Copilot, mean when he warned. Article summary: Roslansky’s warning was not that AI may never draft or summarize work. It was that an organization can lose the human thinking between those steps: one person generates fluent text, another delegates reading it to an AI,. Topic tags: general, news, general web, user generated. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text, watermarks, charts wi
Ryan Roslansky nie twierdzi, że firmy powinny całkowicie zrezygnować z AI. Jego ostrzeżenie dotyczy sytuacji, w której sztuczna inteligencja przejmuje zarówno tworzenie treści, jak i jej odbiór — a po drodze znika ludzka analiza.
Jeden pracownik zleca AI przygotowanie dokumentu. Kolejna osoba prosi narzędzie o jego streszczenie, zamiast dokładnie się z nim zapoznać. Następnie podsumowanie krąży po organizacji jako dowód postępu. Problem w tym, że nikt nie dodał nowych danych, doświadczenia, interpretacji ani decyzji. 11
3
4
Roslansky’ego można więc odczytać nie jako przeciwnika AI, lecz jako krytyka mylenia płynnego języka z wartościowym myśleniem. Narzędzie może przyspieszyć pracę, ale nie bierze na siebie odpowiedzialności za osąd, który powinien stać za dokumentem.
Roslansky opisał sytuację, w której otrzymał dokument wyglądający na w całości wygenerowany przez AI. Następnie poprosił własne narzędzie o jego podsumowanie i stwierdził, że streszczenie „nie wniosło żadnego nowego myślenia do pomysłu”. 11
3
Mechanizm wygląda tak:
Nie chodzi wyłącznie o błędy w pierwszej wersji tekstu. Poważniejsze zagrożenie polega na tym, że organizacja automatyzuje zarówno produkcję, jak i przetwarzanie informacji — jednocześnie usuwając ludzki wkład, który nadaje komunikacji sens.
Dokument może być poprawny językowo, przejrzysty i dobrze sformatowany, a mimo to nie zawierać żadnej istotnej myśli.
W tym kontekście „AI slop” oznacza niskowartościowe, ogólne treści, które wyglądają na ukończone, ale nie oferują oryginalnej perspektywy ani użytecznej treści. Roslansky podkreślił, że problem nie ogranicza się już do mediów społecznościowych — przeniknął także do codziennej pracy. 3
8
Jego określenie „ocean identyczności” dobrze oddaje szerszą obawę. Jeśli pracownicy korzystają z podobnych modeli, poleceń, szablonów i korporacyjnego języka, komunikacja w firmach może stawać się coraz bardziej wymienna.
Kosztem nie jest tylko gorszy styl. W grę wchodzą także:
To paradoks efektywności. AI może obniżyć koszt pisania i streszczania, a jednocześnie obniżyć wartość samej informacji. Jak ujęto obawę Roslansky’ego w jednym z komentarzy, może powstać „bardzo drogi sposób na unikanie pisania i czytania” w oceanie powtarzalności. 4
Szersze stanowisko Roslansky’ego zakłada, że AI powinno pomagać ludziom działać, uczyć się i tworzyć, ale bez odbierania im własnych doświadczeń oraz perspektywy. 11
30
To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. AI jest przydatne, gdy pomaga uporządkować pomysł, porównać dowody, wskazać luki albo wykonać powtarzalne zadanie. Staje się znacznie mniej użyteczne, gdy ma zastąpić samo posiadanie pomysłu — lub gdy nikt nie odpowiada za sprawdzenie wyniku.
Dobry test brzmi: co człowiek dodał po zakończeniu pracy przez AI? Odpowiedzią nie powinno być wyłącznie zaakceptowanie brzmienia tekstu. Wartością może być zweryfikowany fakt, ocena kompromisów, decyzja, wiedza o kliencie albo punkt widzenia, którego nie da się uzyskać z ogólnej syntezy.
Krytyka Roslansky’ego wybrzmiewa wewnątrz firmy, której produkty pomagają tworzyć właśnie takie przepływy pracy. Microsoft promuje Copilota w swoim ekosystemie narzędzi biurowych i rozwija agentów zdolnych przejmować powtarzalne procesy, wykonywać działania bez czekania na kolejne polecenie oraz pracować w tle z dostępem do dozwolonych aplikacji i plików. 20
21
18
Powstaje oczywiste napięcie, ale nie oznacza ono, że Roslansky jest przeciwnikiem AI. Wskazuje raczej na problem związany z projektowaniem pracy: im więcej systemów potrafi generować, przekazywać, streszczać i przetwarzać informacje, tym ważniejsze staje się określenie, gdzie ludzka kontrola i odpowiedzialność pozostają obowiązkowe.
Dokumentacja Microsoftu sama utrzymuje widoczne zastrzeżenie dotyczące AI w Copilot Chat. Administratorzy mogą dodatkowo je uwydatnić albo dołączyć odnośnik do zasad korzystania ze sztucznej inteligencji obowiązujących w organizacji. 19 Nie dowodzi to, że każdy wynik jest niewiarygodny, ale pokazuje, że wygenerowaną treść należy traktować jako materiał do sprawdzenia, a nie automatycznie zaufany produkt pracy.
Określenie „AI slop” użyte przez Roslansky’ego kontrastuje z wcześniejszym stanowiskiem Satyi Nadelli, który sprzeciwiał się opisywaniu AI przede wszystkim tym terminem. Nadella argumentował, że sztuczną inteligencję należy postrzegać jako rusztowanie dla ludzkiego potencjału, a nie prosty zamiennik ludzkich zdolności. 32
35
Różni się język, ale pytanie pozostaje podobne: czy AI wzmacnia ludzkie myślenie, czy zastępuje myślenie, od którego zależy funkcjonowanie organizacji?
Microsoft próbuje odpowiadać na to pytanie z obu stron. Buduje coraz bardziej autonomiczne systemy, w tym agentów, którzy mogą monitorować zdarzenia, podejmować decyzje i wykonywać zadania zgodnie z określonymi instrukcjami oraz ograniczeniami. 21 Jednocześnie ustawienia produktów i ostrzeżenia przypominają, że automatyzacja nadal wymaga granic i nadzoru.
Publiczna rozmowa Brada Smitha z Roslanskym dotyczyła lęku przed AI, rozwijania umiejętności i przyszłości pracy. Jest to zgodne z naciskiem Roslansky’ego na ludzkie kompetencje, ale dostępne informacje nie potwierdzają, że Smith konkretnie poparł sierpniowy wpis o „pętli zagłady”. 30
Ostrzeżenie Roslansky’ego dotyczy przede wszystkim odpowiedzialności, a nie wykrywania autorstwa tekstu. Dokument nie staje się wartościowy tylko dlatego, że jest długi, dopracowany albo podsumowany. Ktoś nadal musi odpowiadać za jego fakty, rozumowanie, konsekwencje i decyzję, która z niego wynika.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem nie jest zakaz używania AI do tworzenia wersji roboczych czy streszczeń. Chodzi o to, by człowiek pozostał w procesie tam, gdzie powstaje treść merytoryczna i podejmowany jest osąd:
Sedno sprawy jest proste: AI może przyspieszyć ludzką myśl, ale nie może zastąpić jej posiadania.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków.
W poście na LinkedIn z końca sierpnia 2026 roku Ryan Roslansky ostrzegł, że AI może tworzyć „pętlę zagłady”, w której jeden system pisze dokument, a drugi go streszcza bez dodawania nowych wniosków. Ryzykiem jest „ocean identyczności”: szybsze pisanie i czytanie, które prowadzi do mniej oryginalnych analiz oraz słabszej odpowiedzialności za decyzje.
Ostrzeżenie jest szczególnie wymowne, ponieważ Microsoft jednocześnie rozwija Copilota, autonomicznych agentów i działające w tle przepływy pracy.