Pomimo tych oskarżeń, Teheran dał do zrozumienia, że wciąż uczestniczy w procesie dyplomatycznym. Araghczi poinformował szefa ONZ o stanie trwających rozmów i szerszych wysiłkach dyplomatycznych mających na celu rozwiązanie napięć między Iranem a USA.
Ta wymiana zdań ma miejsce po tygodniach negocjacji, które nastąpiły po kwietniowym zawieszeniu broni, które wstrzymało aktywne działania wojenne, ale nie doprowadziło do stałego porozumienia.
Pakistan wyłonił się jako kluczowy pośrednik w obecnych wysiłkach dyplomatycznych. Rozmowy między USA a Iranem obejmowały negocjacje z udziałem Pakistanu oraz spotkania w Islamabadzie, mające na celu zmniejszenie napięć i zbadanie możliwych kompromisów.
Islamabad podjął również bezpośrednie kroki dyplomatyczne, aby utrzymać proces przy życiu. Wpływowy szef armii pakistańskiej udał się do Teheranu podczas negocjacji, co powszechnie postrzegano jako element działań na rzecz zachęcenia do dialogu i zapobieżenia eskalacji.
Za kulisami mediatorzy podobno omawiali propozycje mające na celu obniżenie bezpośrednich napięć, przy jednoczesnym odłożeniu trudniejszych kwestii na później.
Jednym z pomysłów, o którym się mówi, jest ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz i najpierw ustabilizowanie regionalnej sytuacji bezpieczeństwa, a szczegółowe negocjacje w sprawie irańskiego programu nuklearnego odłożone na późniejsze rozmowy.
Strategiczna droga wodna w sercu Zatoki Perskiej odgrywa główną rolę w dyplomacji. Cieśnina Ormuz jest głównym szlakiem żeglugowym dla eksportu energii z Zatoki Perskiej i normalnie obsługuje około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Z tego powodu nawet możliwość zakłóceń ma globalne implikacje. Negocjacje od czasu zawieszenia broni nie przywróciły jeszcze w pełni normalnych warunków ruchu przez cieśninę, co zwiększa pilność wysiłków dyplomatycznych.
Każde przedłużające się zakłócenie może zacisnąć globalne dostawy ropy, zwiększyć ryzyko żeglugowe i podnieść ceny energii.
Negocjacje toczą się w obliczu doniesień, że Stany Zjednoczone rozważały dodatkowe uderzenia militarne, co wzbudza obawy, że dyplomacja może ustąpić miejsca wznowionej konfrontacji.
Na razie wysiłki mediacyjne – zwłaszcza te z udziałem Pakistanu i innych regionalnych graczy – koncentrują się na zapobieganiu eskalacji i znalezieniu etapowego rozwiązania dyplomatycznego. Jednak biorąc pod uwagę, że spory dotyczące kwestii nuklearnych, sankcji i gwarancji bezpieczeństwa pozostają nierozwiązane, kompleksowe porozumienie pozostaje niepewne.
To, co wydarzy się dalej, ma znaczenie wykraczające daleko poza Waszyngton i Teheran: wynik może ukształtować stabilność regionalną i zdecydować, czy jeden z najważniejszych korytarzy energetycznych świata pozostanie bezpieczny, czy też stanie się punktem zapalnym w narastającym kryzysie.