Wysoki odsetek aktywów przechowywanych offline może ograniczyć ryzyko, ale sam w sobie nie jest gwarancją bezpieczeństwa. Po ataku na Binance Coinbase zapewniło, że jego systemy i środki klientów pozostały nienaruszone, a ponad 99% aktywów klientów znajduje się w zimnych portfelach. To deklaracja firmy — dostępne informacje nie weryfikują niezależnie ani dokładnej wartości tego odsetka, ani skuteczności opisanych zabezpieczeń.
18
19
20
Jak Coinbase opisuje swoje zabezpieczenia
Coinbase przedstawia ochronę aktywów jako system kilku warstw. Według giełdy większość środków jest przechowywana offline, a mniejsza część trafia do podłączonych do internetu portfeli gorących, potrzebnych do obsługi aktywności klientów. Wśród opisywanych zabezpieczeń są też rozproszone klucze prywatne, limity wypłat i monitorowanie nietypowych działań. Coinbase informuje również, że w sytuacji awaryjnej może wstrzymać podpisywanie transakcji.
20
22
24
Firma deklaruje ponadto, że aktywa klientów są zabezpieczone w stosunku 1:1, pozostają ich własnością i nie są pożyczane ani wykorzystywane bez ich zgody. To informacje o przechowywaniu i własności środków, ale same w sobie nie dowodzą, że każdy etap zatwierdzania przelewów jest odporny na nadużycia.
26
32
Warto więc oddzielić opis zabezpieczeń od niezależnego potwierdzenia ich skuteczności. Dostępne materiały opierają się głównie na komunikatach Coinbase i relacjach o tych komunikatach; nie wykazują, że opisane mechanizmy zapobiegłyby każdemu podobnemu atakowi.
Co wydarzyło się na Binance
W aktualizacji z 3 listopada Binance oszacowało wartość aktywów objętych incydentem na około 6,34 mld dolarów. Około 2,85 mld dolarów miało zostać zamrożonych lub przechwyconych; kwota może się zmieniać wraz z uzgadnianiem danych i wahaniami cen rynkowych.
50 Dzień później media informowały, że Binance uzupełniło około 98% aktywów objętych incydentem. Zastąpienie aktywów nie oznacza jednak, że udało się odzyskać je od sprawców.
20
Z relacji o przebiegu ataku wynika, że sprawcy wykorzystali fałszywe rozmowy rekrutacyjne, złośliwe oprogramowanie, przejęty laptop pracownika oraz wewnętrzne narzędzie oparte na AI. Późniejsze doniesienia opisywały także nadużycie mechanizmów autoryzacji transakcji.
7
47 W początkowej aktualizacji Binance podało, że nie znalazło dowodów na wyciek kluczy prywatnych do portfeli.
40 FBI przypisało kradzież północnokoreańskiej grupie TraderTraitor.
1
To rozróżnienie jest istotne: giełda może chronić klucze prywatne, a mimo to być narażona na atak, jeśli sprawca uzyska dostęp do systemów lub procedur zatwierdzających przelewy. Według doniesień incydent na Binance dotyczył aktywów korporacyjnych, a nie indywidualnych kont klientów. Mimo to, jak podało BBC, po wznowieniu działalności klienci wypłacili z giełdy aktywa o wartości 3,6 mld dolarów.
12
2
Dlaczego zimne portfele to nie wszystko
Przechowywanie aktywów offline ogranicza ich bezpośrednią dostępność przez systemy połączone z internetem. Nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów bezpieczeństwa. Giełda musi również chronić usługi podpisywania transakcji, dostęp do systemów wewnętrznych oraz reguły, które decydują o zatwierdzeniu transferu.
Przypadek Binance pokazuje, dlaczego trzeba patrzeć szerzej niż na same klucze: wstępne ustalenia nie wskazywały na ich kradzież, a późniejsze relacje opisywały nadużycie autoryzacji transakcji.
40
47 Zimny portfel może ograniczyć ryzyko, ale nie zastąpi zabezpieczeń całego procesu, który pozwala przesłać środki.
Wniosek nie brzmi więc: „Coinbase jest odporne na ataki”. Giełda poinformowała, że nie ucierpiała w incydencie na Binance, i opisała zabezpieczenia przechowywania aktywów oraz wypłat. Deklarowane ponad 99% w zimnych portfelach mówi o podejściu Coinbase do przechowywania środków, ale nie stanowi niezależnego dowodu, że cały łańcuch zatwierdzania transakcji jest nie do obejścia.
19
20
24