Nawet mając zainstalowane tylko 172 z docelowych 1140 soczewek, MOTHRA wykrył 22 słabe, świecące łukowe fale uderzeniowe w zewnętrznej otoczce mgławicy. Te łukowate fale uderzeniowe powstają w miejscach, gdzie gęste grudki gazu wyrzucone przez umierającą gwiazdę uderzają z naddźwiękową prędkością w otaczającą materię międzygwiazdową . Zespół pod kierownictwem astronoma z Yale, Pietera van Dokkuma, natychmiast zdał sobie sprawę, że są świadkami czegoś, czego nigdy wcześniej nie obserwowano
.
„Zobaczyliśmy to zdjęcie i pomyśleliśmy: 'To jest nowe. To jest coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy'” – powiedział van Dokkum dla New York Times .
Łukowe fale uderzeniowe nie są rozmieszczone równomiernie w całej mgławicy. Stają się one stopniowo mniejsze, bardziej rozmyte i bardziej rozdrobnione w miarę oddalania się od centralnego białego karła. W pobliżu gwiazdy są duże, cienkie i wyraźnie zarysowane; dalej rozpływają się w niewyraźne smugi .
Naukowcy interpretują tę progresję jako bezpośrednią, wizualną sekwencję procesu kosmicznego recyklingu: grudki wyrzuconej materii gwiazdowej są stopniowo erodowane i rozdrabniane w miarę podróży na zewnątrz. Obserwacja ta wypełnia długoletnią lukę w rozumieniu astronomów, w jaki sposób pozostałości gwiazdy przechodzą z rozpoznawalnych szczątków w rozproszony gaz galaktyczny .
Naukowcy obliczyli, że pojedynczy fragment pozostaje zwarty tylko przez około 10 000 lat od momentu wystawienia na działanie otaczającego gazu międzygwiazdowego. Po tym czasie jego materiał jest w dużej mierze niszczony i wtapiany w przestrzeń kosmiczną . Łukowe fale uderzeniowe rozciągają się promieniście od około 0,4 do 1,4 parseka (1,3 do 4,6 roku świetlnego) od centralnego białego karła
.
Prędkość ekspansji fragmentów wynosząca 35–45 km/s oznacza, że ich wiek dynamiczny w odległości około 1 parseka od centrum to 20 000–30 000 lat, co wskazuje, że niektóre grudki zostały wyrzucone na długo przed uformowaniem się samej mgławicy planetarnej około 12 000 lat temu .
Proces ten polega na tym, że pierwiastki powstałe głęboko we wnętrzach gwiazd – w tym węgiel, azot i tlen, które ostatecznie tworzą planety i życie – są zwracane do galaktyki . Astronomowie wcześniej obserwowali materiał opuszczający umierające gwiazdy i wykrywali jego obecność w nowo powstających obłokach gwiazdotwórczych, ale pośredni etap – fizyczne rozrywanie i mieszanie – nigdy wcześniej nie został zobrazowany
.
„Po raz pierwszy możemy zobaczyć dokładny moment, w którym materiał wyrzucony z umierających gwiazd miesza się z gazem międzygwiazdowym” – powiedział van Dokkum w Scientific American . Odkrycie dostarcza zatem rzadkiego bezpośredniego pomiaru skali czasowej rozpadu i włączania rozdrobnionych wyrzutów gwiazdowych do ośrodka międzygwiazdowego
.
Mgławica Ślimak, znajdująca się około 650 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Wodnika, jest mgławicą planetarną – końcowym etapem życia gwiazdy podobnej do naszego Słońca . Za około 5 miliardów lat Słońce wyczerpie swoje paliwo wodorowe, rozszerzy się do postaci czerwonego olbrzyma, zrzuci swoje zewnętrzne warstwy i pozostawi po sobie białego karła otoczonego podobną, świecącą mgławicą
. Erozja i recykling zaobserwowane teraz w Mgławicy Ślimak dają bezpośredni wgląd w odległą przyszłość Słońca
.
Teleskop MOTHRA został zaprojektowany do łączenia obrazów z setek wysokiej jakości, komercyjnie dostępnych obiektywów teleobiektywów w jedno złożone oko, co pozwala mu wykrywać niezwykle słabe, rozproszone struktury niewidoczne dla większości obserwatoriów . Po ukończeniu będzie miał 1140 soczewek, co sprawia, że to wczesne odkrycie, dokonane z zaledwie 15% jego docelowej wydajności, jest uderzającą demonstracją jego potencjału
.