Projekt zawiera mgliste zobowiązanie Iranu do niepodejmowania prac nad bronią jądrową – deklarację, którą Teheran składał już przed laty – ale nie wymaga wstrzymania wzbogacania uranu, przekazania wysoko wzbogaconego uranu (HEU) ani demontażu jakiejkolwiek infrastruktury . Szczegółowe negocjacje nuklearne odłożono na 60-dniowy okres po podpisaniu dokumentu, co daje Iranowi czas na zwlekanie przy zachowaniu zdolności do szybkiego przełomu nuklearnego
.
Izraelskie media ochrzciły tę propozycję mianem „koszmarnej umowy” – takiej, która odblokowałaby miliardy dolarów w ramach zniesienia sankcji i ustępstw gospodarczych dla Iranu, podczas gdy kluczowe zagrożenia bezpieczeństwa pozostałyby na swoim miejscu .
Już w marcu wysocy rangą izraelscy urzędnicy powiedzieli The New York Times, że IDF ściga się z czasem, by uderzyć w Iran i jego pełnomocników tak mocno, jak to możliwe, zanim jakiekolwiek zawieszenie broni utrwali linie frontu. Premier Netanjahu wyraźnie nakazał zintensyfikowanie ataków na irańską infrastrukturę wojskową, aby zmaksymalizować zniszczenia, zanim do akcji wkroczy dyplomacja .
26 maja izraelskie siły uderzyły w ponad 100 celów Hezbollahu w południowym i wschodnim Libanie – była to jedna z największych operacji od czasu wejścia w życie kwietniowego zawieszenia broni. Ataki zabiły co najmniej 31 osób. Netanjahu oświadczył swojemu gabinetowi bezpieczeństwa, że Izrael „pogłębia operację” i „zajmuje dominujące pozycje” .
1 czerwca Netanjahu i minister obrony Katz nakazali IDF atak na cele Hezbollahu w dzielnicy Dahieh w Bejrucie – gęsto zaludnionym obszarze będącym kluczowym węzłem operacyjnym tej grupy .
Po załamaniu się rundy rozmów w kwietniu, szef sztabu IDF Ejal Zamir postawił izraelskie siły w stan podwyższonej gotowości i zarządził przygotowania do wznowienia działań wojennych . Pod koniec kwietnia izraelski nadawca publiczny poinformował, że urzędnicy oceniają prawdopodobieństwo finalnego porozumienia jako niskie, a wojsko przygotowuje się do pełnego wznowienia uderzeń
.
Netanjahu powiedział na początku maja, że rozmawia z prezydentem Trumpem „niemal codziennie”, a ich zespoły są w codziennym kontakcie. Podkreślił „pełną koordynację” i brak „niespodzianek” między sojusznikami, publicznie powtarzając, że jakiekolwiek akceptowalne ostateczne porozumienie musi obejmować usunięcie wzbogaconego materiału i demontaż zdolności Iranu do wzbogacania uranu .
Podczas ograniczonego posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa 24 maja, Netanjahu poinformował ministrów o swoich zastrzeżeniach wobec dwóch konkretnych części projektu: zapisów zamrażających walki z Hezbollahem w Libanie oraz planu odroczenia trudnych negocjacji nuklearnych. Przekazał te obiekcje bezpośrednio Trumpowi .
11 czerwca biuro Netanjahu wydało oświadczenie, w którym stwierdziło, że „Izrael nie jest stroną protokołu ustaleń (memorandum of understanding)”, wyrażając jednocześnie uznanie dla zobowiązania Trumpa, że ostateczna umowa będzie obejmować usunięcie wzbogaconego materiału, demontaż infrastruktury wzbogacania, ograniczenia w produkcji rakiet oraz zaprzestanie irańskiego wsparcia dla pełnomocników . Przekaz był jasny: Izrael postrzega MOU jako krok przejściowy, a nie punkt docelowy.
W istocie, Izrael wykorzystuje swój impet militarny i bezpośrednią linię do Białego Domu, by kształtować dwie równoległe rzeczywistości: jedną na ziemi, gdzie kontynuuje degradację irańskich zdolności i odstraszanie jego pełnomocników, oraz drugą przy stole negocjacyjnym, gdzie sygnalizuje, że jakikolwiek trwały spokój wymaga demontażu sprzętu i sieci, które w ogóle umożliwiły wybuch tej wojny.
Comments
0 comments