Najostrzejsza faza wyprzedaży rozegrała się w ciągu kilku godzin. Bezpośrednim wzmacniaczem spadku była fala likwidacji pozycji o wartości 88,45 mln dol., która zamieniła strukturalny trend spadkowy w paniczną wyprzedaż wymuszoną przez rynek instrumentów pochodnych .
Nie ma jednak jednego winowajcy. Na SOL jednocześnie oddziałują: słabość techniczna, odwrócenie przepływów kapitału w amerykańskich ETF-ach spot, uwalnianie kolejnych tokenów do obrotu oraz globalny tryb „risk-off”, czyli ucieczka inwestorów od bardziej ryzykownych aktywów. Od szczytu cyklu całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut zmniejszyła się o około 2 bln dol.
SOL zamknął osiem kolejnych miesięcy na minusie. To wyjątkowo trwała seria, porównywana pod względem długości i skali jedynie z krachem z okresu po upadku FTX . Brak choćby jednej wyraźnej świecy potwierdzającej zmianę trendu sprawia, że kapitał algorytmiczny i strategie podążające za trendem nadal wykorzystują każde odbicie do sprzedaży.
Przez kilka tygodni Solana próbowała stabilizować się w przedziale około 77–97 dol. Ta konsolidacja nie przekształciła się jednak w trwałą bazę. Na początku czerwca kurs zdecydowanie spadł poniżej dolnej granicy, czyli 77 dol., otwierając drogę w kierunku poziomu 66 dol.
Tego rodzaju wybicia często przyspieszają, gdy inwestorzy posiadający lewarowane pozycje kupna są zmuszeni do ich zamknięcia. Sprzedaż wynikająca z likwidacji dodatkowo pogłębia spadek i uruchamia kolejne zlecenia obronne.
Wskaźnik siły względnej RSI spadł w okolice 25, znacznie poniżej tradycyjnie uznawanego poziomu wyprzedania na poziomie 30 . Tak niski odczyt często sygnalizuje wyczerpywanie się podaży i może poprzedzać techniczne odbicie.
Tym razem sam sygnał wyprzedania nie wystarczył. RSI utrzymywał się na bardzo niskim poziomie przez kilka sesji, a rynek nie zdołał wypracować trwałej poprawy. To zachowanie typowe raczej dla silnego trendu spadkowego niż dla krótkotrwałej korekty.
Indeks Crypto Fear & Greed, mierzący nastroje na szerokim rynku kryptowalut, spadł do 11, czyli poziomu wskazującego na skrajną panikę . W normalnych warunkach tak niski odczyt może przyciągać inwestorów liczących na odbicie. Tym razem nie pojawił się jednak katalizator, który wystarczyłby do zbudowania trwałego popytu.
Wraz z utratą wcześniejszych wsparć analitycy przesuwają uwagę na niższe poziomy. Część analiz wskazuje 74,11 dol. jako pośrednią barierę, która powinna zostać odzyskana lub utrzymana, oraz 50,18 dol. jako kolejne ważne wsparcie strukturalne .
Jeden z obserwowanych przez rynek analityków ostrzegał, że utrata wsparcia w rejonie 85 dol. mogłaby otworzyć drogę do przedziału 30–50 dol. . Są to scenariusze analityczne, a nie pewne prognozy, ale pokazują, jak mocno zmieniła się ocena ryzyka dla SOL.
Ważnym elementem wcześniejszej historii popytu na SOL były amerykańskie kasowe ETF-y dające ekspozycję na Solanę. Od debiutu w lipcu 2025 r. zgromadziły one około 1,45 mld dol. napływów . Teraz przepływy zaczęły się odwracać.
3 czerwca ETF-y spot na Solanę odnotowały 12,7 mln dol. odpływów netto. Był to pierwszy dzień wyraźnych umorzeń netto od maja . W sytuacji, gdy ceny spot spadają, napływy do funduszy mogą stanowić dodatkowe źródło zakupów. Kiedy ten strumień słabnie lub zmienia kierunek, rynek kasowy musi sam wchłonąć podaż.
Analityk Bloomberg Intelligence Eric Balchunas zwracał uwagę, że od uruchomienia ETF-ów cena SOL spadła o około 57 proc., a mimo to produkty zachowały około 1,5 mld dol. skumulowanych aktywów. Około połowy tej kwoty miało pochodzić od inwestorów instytucjonalnych raportujących pozycje w formularzach 13F . Może to sugerować taktyczne ograniczanie ryzyka, a nie całkowite porzucenie tej klasy aktywów.
W krótkim terminie ważniejszy od skumulowanego wyniku jest jednak bieżący kierunek przepływów. A ten stał się ujemny.
Kolejnym obciążeniem są zaplanowane odblokowania tokenów. Uwalnianie SOL z majątku Alameda Research oraz innych kontraktów vestingowych zwiększa podaż dostępną na rynku w czasie, gdy zainteresowanie kupujących maleje .
Wcześniejsze wydarzenia tego typu pokazywały, że wpływ odblokowań może być natychmiastowy. W listopadzie 2025 r. uwolnienie 193 tys. SOL z adresów powiązanych z Alamedą zbiegło się ze spadkiem kursu o 4,9 proc. w ciągu dnia, mimo że tego samego dnia instytucjonalne napływy wyniosły 336 mln dol.
Dodatkowa podaż pojawia się także poza oficjalnym harmonogramem vestingu. Od czerwca 2025 r. około 10,18 mln SOL opuściło protokoły płynnego stakingu. Tokeny o wartości około 870 mln dol. stały się w ten sposób ponownie płynne, czyli potencjalnie dostępne do sprzedaży . Nie oznacza to, że cała ta kwota trafiła na rynek natychmiast, ale zwiększa niewchłonięty jeszcze nawis podażowy.
Problemy charakterystyczne dla Solany pojawiły się w wyjątkowo trudnym otoczeniu dla całego rynku kryptowalut.
Bitcoin spadł poniżej 63 tys. dol. i jest około 50 proc. niżej od historycznego maksimum na poziomie 126 tys. dol. Altcoiny zwykle wzmacniają kierunek wyznaczany przez bitcoina, a SOL — jako duży token o wysokiej wrażliwości na ryzyko — ucierpiał szczególnie mocno.
Napięcia na linii USA–Iran zwiększyły awersję do ryzyka. Rosnące napięcia geopolityczne skłoniły inwestorów do ograniczania ekspozycji na ryzykowne aktywa, a kryptowaluty znalazły się w centrum tej wyprzedaży . W takich warunkach kapitał częściej kieruje się w stronę dolara, obligacji skarbowych i złota niż altcoinów, nawet jeśli ich wskaźniki techniczne wskazują na wyprzedanie.
4 czerwca zlikwidowano pozycje SOL o wartości 88,45 mln dol. Nie była to wyłącznie sprzedaż wynikająca z decyzji inwestorów kasowych, lecz także wymuszone zamykanie nadmiernie lewarowanych pozycji długich . Mechanizm działa jak spirala: spadek ceny uruchamia likwidacje, likwidacje zwiększają podaż, a dodatkowa podaż wywołuje kolejny spadek i uruchamia następne zlecenia obronne.
W ciągu tej samej doby na całym rynku kryptowalut zlikwidowano pozycje o wartości ponad 1,66 mld dol., co pokazuje, że wydarzenie miało charakter szerszy niż tylko problem jednego tokena .
Najbardziej charakterystyczne w obecnej wyprzedaży jest to, że kilka sygnałów, które zwykle przyciągają kupujących, nie doprowadziło do trwałego odbicia. RSI spadł do około 25, indeks strachu i chciwości do 11, a ETF-y spot wcześniej zgromadziły około 1,5 mld dol. napływów. Żaden z tych czynników nie wystarczył, by zbudować stabilny popyt.
Powodem jest jednoczesność presji. Techniczne wybicie w dół zwykle łagodzą inwestorzy kupujący „dołek”. Odpływy z ETF-ów mogą być równoważone przez zakupy spekulacyjne, a odblokowania tokenów — przez rosnący popyt. Tym razem wszystkie te zabezpieczenia zawiodły w tym samym czasie, a dodatkowo rynek znalazł się w fazie ucieczki od ryzyka, podczas której spadał bitcoin, a lewarowane pozycje były likwidowane.
W efekcie nie pojawił się popyt wystarczająco duży, by wchłonąć podaż. Rynek wyznaczał kolejne minima i przełamywał poziomy, które w mniej napiętym otoczeniu mogłyby przynieść przynajmniej krótkotrwałe odbicie.
Jeśli otoczenie makroekonomiczne się nie poprawi, analitycy nadal wskazują strefę 50–53 dol. jako najważniejszy potencjalny cel spadków . Trwalsza poprawa sytuacji prawdopodobnie wymagałaby co najmniej dwóch z trzech elementów:
Dopóki te warunki się nie pojawią, niskie RSI i skrajnie negatywne nastroje same w sobie nie muszą oznaczać końca spadków.
Najostrzejsza faza wyprzedaży rozegrała się w ciągu kilku godzin. Bezpośrednim wzmacniaczem spadku była fala likwidacji pozycji o wartości 88,45 mln dol., która zamieniła strukturalny trend spadkowy w paniczną wyprzedaż wymuszoną przez rynek instrumentów pochodnych .
Nie ma jednak jednego winowajcy. Na SOL jednocześnie oddziałują: słabość techniczna, odwrócenie przepływów kapitału w amerykańskich ETF-ach spot, uwalnianie kolejnych tokenów do obrotu oraz globalny tryb „risk-off”, czyli ucieczka inwestorów od bardziej ryzykownych aktywów. Od szczytu cyklu całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut zmniejszyła się o około 2 bln dol.
SOL zamknął osiem kolejnych miesięcy na minusie. To wyjątkowo trwała seria, porównywana pod względem długości i skali jedynie z krachem z okresu po upadku FTX . Brak choćby jednej wyraźnej świecy potwierdzającej zmianę trendu sprawia, że kapitał algorytmiczny i strategie podążające za trendem nadal wykorzystują każde odbicie do sprzedaży.
Przez kilka tygodni Solana próbowała stabilizować się w przedziale około 77–97 dol. Ta konsolidacja nie przekształciła się jednak w trwałą bazę. Na początku czerwca kurs zdecydowanie spadł poniżej dolnej granicy, czyli 77 dol., otwierając drogę w kierunku poziomu 66 dol.
Tego rodzaju wybicia często przyspieszają, gdy inwestorzy posiadający lewarowane pozycje kupna są zmuszeni do ich zamknięcia. Sprzedaż wynikająca z likwidacji dodatkowo pogłębia spadek i uruchamia kolejne zlecenia obronne.
Wskaźnik siły względnej RSI spadł w okolice 25, znacznie poniżej tradycyjnie uznawanego poziomu wyprzedania na poziomie 30 . Tak niski odczyt często sygnalizuje wyczerpywanie się podaży i może poprzedzać techniczne odbicie.
Tym razem sam sygnał wyprzedania nie wystarczył. RSI utrzymywał się na bardzo niskim poziomie przez kilka sesji, a rynek nie zdołał wypracować trwałej poprawy. To zachowanie typowe raczej dla silnego trendu spadkowego niż dla krótkotrwałej korekty.
Indeks Crypto Fear & Greed, mierzący nastroje na szerokim rynku kryptowalut, spadł do 11, czyli poziomu wskazującego na skrajną panikę . W normalnych warunkach tak niski odczyt może przyciągać inwestorów liczących na odbicie. Tym razem nie pojawił się jednak katalizator, który wystarczyłby do zbudowania trwałego popytu.
Wraz z utratą wcześniejszych wsparć analitycy przesuwają uwagę na niższe poziomy. Część analiz wskazuje 74,11 dol. jako pośrednią barierę, która powinna zostać odzyskana lub utrzymana, oraz 50,18 dol. jako kolejne ważne wsparcie strukturalne .
Jeden z obserwowanych przez rynek analityków ostrzegał, że utrata wsparcia w rejonie 85 dol. mogłaby otworzyć drogę do przedziału 30–50 dol. . Są to scenariusze analityczne, a nie pewne prognozy, ale pokazują, jak mocno zmieniła się ocena ryzyka dla SOL.
Ważnym elementem wcześniejszej historii popytu na SOL były amerykańskie kasowe ETF-y dające ekspozycję na Solanę. Od debiutu w lipcu 2025 r. zgromadziły one około 1,45 mld dol. napływów . Teraz przepływy zaczęły się odwracać.
3 czerwca ETF-y spot na Solanę odnotowały 12,7 mln dol. odpływów netto. Był to pierwszy dzień wyraźnych umorzeń netto od maja . W sytuacji, gdy ceny spot spadają, napływy do funduszy mogą stanowić dodatkowe źródło zakupów. Kiedy ten strumień słabnie lub zmienia kierunek, rynek kasowy musi sam wchłonąć podaż.
Analityk Bloomberg Intelligence Eric Balchunas zwracał uwagę, że od uruchomienia ETF-ów cena SOL spadła o około 57 proc., a mimo to produkty zachowały około 1,5 mld dol. skumulowanych aktywów. Około połowy tej kwoty miało pochodzić od inwestorów instytucjonalnych raportujących pozycje w formularzach 13F . Może to sugerować taktyczne ograniczanie ryzyka, a nie całkowite porzucenie tej klasy aktywów.
W krótkim terminie ważniejszy od skumulowanego wyniku jest jednak bieżący kierunek przepływów. A ten stał się ujemny.
Kolejnym obciążeniem są zaplanowane odblokowania tokenów. Uwalnianie SOL z majątku Alameda Research oraz innych kontraktów vestingowych zwiększa podaż dostępną na rynku w czasie, gdy zainteresowanie kupujących maleje .
Wcześniejsze wydarzenia tego typu pokazywały, że wpływ odblokowań może być natychmiastowy. W listopadzie 2025 r. uwolnienie 193 tys. SOL z adresów powiązanych z Alamedą zbiegło się ze spadkiem kursu o 4,9 proc. w ciągu dnia, mimo że tego samego dnia instytucjonalne napływy wyniosły 336 mln dol.
Dodatkowa podaż pojawia się także poza oficjalnym harmonogramem vestingu. Od czerwca 2025 r. około 10,18 mln SOL opuściło protokoły płynnego stakingu. Tokeny o wartości około 870 mln dol. stały się w ten sposób ponownie płynne, czyli potencjalnie dostępne do sprzedaży . Nie oznacza to, że cała ta kwota trafiła na rynek natychmiast, ale zwiększa niewchłonięty jeszcze nawis podażowy.
Problemy charakterystyczne dla Solany pojawiły się w wyjątkowo trudnym otoczeniu dla całego rynku kryptowalut.
Bitcoin spadł poniżej 63 tys. dol. i jest około 50 proc. niżej od historycznego maksimum na poziomie 126 tys. dol. Altcoiny zwykle wzmacniają kierunek wyznaczany przez bitcoina, a SOL — jako duży token o wysokiej wrażliwości na ryzyko — ucierpiał szczególnie mocno.
Napięcia na linii USA–Iran zwiększyły awersję do ryzyka. Rosnące napięcia geopolityczne skłoniły inwestorów do ograniczania ekspozycji na ryzykowne aktywa, a kryptowaluty znalazły się w centrum tej wyprzedaży . W takich warunkach kapitał częściej kieruje się w stronę dolara, obligacji skarbowych i złota niż altcoinów, nawet jeśli ich wskaźniki techniczne wskazują na wyprzedanie.
4 czerwca zlikwidowano pozycje SOL o wartości 88,45 mln dol. Nie była to wyłącznie sprzedaż wynikająca z decyzji inwestorów kasowych, lecz także wymuszone zamykanie nadmiernie lewarowanych pozycji długich . Mechanizm działa jak spirala: spadek ceny uruchamia likwidacje, likwidacje zwiększają podaż, a dodatkowa podaż wywołuje kolejny spadek i uruchamia następne zlecenia obronne.
W ciągu tej samej doby na całym rynku kryptowalut zlikwidowano pozycje o wartości ponad 1,66 mld dol., co pokazuje, że wydarzenie miało charakter szerszy niż tylko problem jednego tokena .
Najbardziej charakterystyczne w obecnej wyprzedaży jest to, że kilka sygnałów, które zwykle przyciągają kupujących, nie doprowadziło do trwałego odbicia. RSI spadł do około 25, indeks strachu i chciwości do 11, a ETF-y spot wcześniej zgromadziły około 1,5 mld dol. napływów. Żaden z tych czynników nie wystarczył, by zbudować stabilny popyt.
Powodem jest jednoczesność presji. Techniczne wybicie w dół zwykle łagodzą inwestorzy kupujący „dołek”. Odpływy z ETF-ów mogą być równoważone przez zakupy spekulacyjne, a odblokowania tokenów — przez rosnący popyt. Tym razem wszystkie te zabezpieczenia zawiodły w tym samym czasie, a dodatkowo rynek znalazł się w fazie ucieczki od ryzyka, podczas której spadał bitcoin, a lewarowane pozycje były likwidowane.
W efekcie nie pojawił się popyt wystarczająco duży, by wchłonąć podaż. Rynek wyznaczał kolejne minima i przełamywał poziomy, które w mniej napiętym otoczeniu mogłyby przynieść przynajmniej krótkotrwałe odbicie.
Jeśli otoczenie makroekonomiczne się nie poprawi, analitycy nadal wskazują strefę 50–53 dol. jako najważniejszy potencjalny cel spadków . Trwalsza poprawa sytuacji prawdopodobnie wymagałaby co najmniej dwóch z trzech elementów:
Dopóki te warunki się nie pojawią, niskie RSI i skrajnie negatywne nastroje same w sobie nie muszą oznaczać końca spadków.