Choć fala delistingów już trwa, największe zagrożenie dla Monero dopiero nadchodzi, a jego twarzą jest Unia Europejska. Kluczowym aktem prawnym jest tu unijne rozporządzenie w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AMLR – Anti-Money Laundering Regulation), które wejdzie w życie 1 lipca 2027 roku .
AMLR, będący uzupełnieniem do rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets), bezpośrednio zakazuje dostawcom usług kryptoaktywów (tzw. CASP) w całej UE oferowania jakichkolwiek kryptowalut posiadających „wbudowaną funkcję anonimizacji”. Definicja ta jest wymierzona wprost w obowiązkowy model prywatności Monero .
Co to oznacza w praktyce?
Zanim unijny zakaz zdążył wejść w życie, Monero przeszło już historyczną serię usunięć z głównych giełd. Fala rozpoczęła się w 2024 roku i przybrała na sile w 2025, kiedy to 73 giełdy usunęły Monero ze swojej oferty. Wśród nich znalazły się globalne giganty, takie jak Binance, Kraken, OKX i Coinbase . Proces trwa nadal – w kwietniu 2026 Kraken przestał obsługiwać XMR dla klientów z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Kanady i Indii
.
Skumulowany efekt jest druzgocący dla płynności. Analizy wskazują, że cena Monero spadła o 44% właśnie w następstwie tych masowych delistingów, które odcięły główne kanały napływu nowego kapitału . W odpowiedzi na to, aktywność handlowa wokół XMR coraz bardziej przenosi się do niekustodialnych serwisów wymiany (swap), takich jak Godex, StealthEX i ChangeNOW, oraz na zdecentralizowane protokoły wymiany atomowej na platformach pokroju Haveno i Bisq
.
Wykres Monero wygląda jak pole bitwy. Cena zmaga się na strukturalnie ważnych poziomach, a najnowsze odczyty rysują obraz krótkoterminowej słabości.
Wskaźnik siły względnej (RSI) oscyluje wokół 33,69, zbliżając się do terytorium wyprzedania, co sugeruje, że presja podaży może się jeszcze utrzymać, zanim pojawi się szansa na mocniejsze odbicie . Decydujące, dzienne lub tygodniowe zamknięcie poniżej 290 USD otworzyłoby drogę do makro-dołka na poziomie 231 dolarów, a w pesymistycznym scenariuszu analitycy techniczni nie wykluczają nawet zejścia poniżej 200 dolarów
.
Przyszłość Monero rzadko kiedy była tak czarno-biała. Wszystko sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: czy popyt na nieśledzoną prywatność finansową przetrwa formalne, prawne bariery?
Monero już pokazało paradoksalną odporność. Badania firmy TRM Labs wykazały, że jego aktywność transakcyjna w latach 2024 i 2025 utrzymywała się powyżej poziomów sprzed 2022 roku, pomimo lawiny delistingów . Jeśli popyt na odporne na cenzurę cyfrowe środki płatnicze jest nieelastyczny, XMR może się ustabilizować, a nawet zyskiwać, w miarę jak użytkownicy adaptują się do zdecentralizowanej infrastruktury. Krótkoterminowe prognozy grupują się wokół poziomów 332–343 USD do końca 2026 roku, z potencjałem na wzrost do 380 USD, jeśli bykom uda się przełamać kluczowe opory. Prognozy długoterminowe, sięgające 2030 roku, wahają się ostrożnie od około 390 USD do ponad 650 USD
.
Wdrożenie unijnego AMLR w lipcu 2027 roku to zagrożenie egzystencjalne bez precedensu w historii kryptowalut. Jeśli formalny zakaz w UE dodatkowo ograniczy płynność i zachęci jurysdykcje na całym świecie do naśladowania tego kroku, Monero może być notowane ze strukturalnym dyskontem wobec reszty rynku. Utrata wsparcia 290 USD postawiłaby na stole poziomy 231 USD, a w razie dalszej paniki nie można wykluczyć głębszego cofnięcia .
Kluczowa niewiadoma nie brzmi „czy Monero przetrwa?” – jego kod i społeczność wielokrotnie udowadniały swoją zdolność do adaptacji. Pytanie brzmi raczej: czy jego cena rynkowa może uniezależnić się od kurczącej się puli dostępu przez regulowane giełdy? Na razie arena, na której toczy się ta walka, znajduje się dokładnie w okolicach poziomu 300 dolarów.
Comments
0 comments