Było to dramatyczne odwrócenie trendu napływów, które wcześniej w tym roku windowały rynek w górę. Całkowite aktywa netto we wszystkich spotowych ETF-ach na Bitcoina spadły do 85 miliardów USD, znacznie poniżej szczytów przekraczających 100 miliardów . Analitycy opisali ten ruch jako „rotację kapitału” z krypto w kierunku akcji firm z sektora AI i półprzewodników oraz całego amerykańskiego rynku giełdowego, napędzaną jastrzębią postawą Rezerwy Federalnej (Fed), która zwiększyła prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych
. Stały, wielodniowy drenaż sygnalizował, że instytucjonalne przekonanie — jeden z głównych motorów rynku — zawodzi.
Przez lata wiara rynku opierała się na potężnej narracji: że Strategy (dawniej MicroStrategy), największy korporacyjny posiadacz Bitcoina na świecie, nigdy go nie sprzeda. Ta opowieść rozpadła się 1 czerwca, gdy rutynowe zgłoszenie do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) ujawniło, że firma sprzedała 32 Bitcoiny między 26 a 31 maja po średniej cenie 77 135 USD za monetę, uzyskując około 2,5 miliona dolarów wpływów .
Finansowy wpływ sprzedaży 32 BTC był nieistotny na rynku tej wielkości. Wpływ psychologiczny — przeciwnie — był ogromny. Sprzedaż ta była pierwszą dyspozycją netto Bitcoina przez firmę od trzech i pół roku i złamała fundamentalne przekonanie o „korporacyjnym HODL-u” (trzymaniu kryptowalut bez względu na okoliczności), które czyniło ze Strategy barometr niezachwianego zaangażowania instytucjonalnego . Kiedy postrzegany jako ostateczny nabywca zmienił się w sprzedawcę, na całym rynku rozdzwoniły się dzwonki alarmowe
. Deklarowany cel — sfinansowanie wypłat z uprzywilejowanych akcji wieczystych Strategy — był praktycznym powodem, ale nie uspokoił nagle zachwianych nastrojów
.
Jeśli sprzedaż Strategy była symbolicznym szokiem, to nagły ruch on-chain z masy upadłościowej giełdy Mt. Gox był bezpośrednim strachem przed nadpodażą. Tego samego dnia portfele powiązane z dawno nieistniejącą już giełdą przetransferowały 10 422 BTC, wartych wówczas około 739 milionów dolarów — był to największy taki ruch od miesięcy . Monety te, będące częścią długotrwałego procesu spłaty wierzycieli, zostały przeniesione na nowe adresy, w tym do tzw. gorącego portfela.
Nie potwierdzono wówczas żadnej natychmiastowej sprzedaży, ale sam transfer ożywił uporczywe obawy, że powódź Bitcoinów należących do wierzycieli lada moment zaleje otwarty rynek. Widmo dystrybucji ponad 140 000 BTC wisiało nad rynkiem od czasu upadku giełdy w 2014 roku, a każda większa aktywność portfeli służy jako bolesne przypomnienie o tej utajonej nadpodaży .
Początkowe spadki cen, wywołane odpływami z funduszy ETF i szokami narracyjnymi, uruchomiły mechaniczną, samonapędzającą się spiralę. Lewarowani inwestorzy obstawiający wzrosty (tzw. „długie pozycje”) zostali siłą zlikwidowani, gdy Bitcoin przebił kluczowe poziomy wsparcia.
Rzeź rozegrała się błyskawicznie. W ciągu 24 godzin wyzerowano ponad 727 milionów dolarów na lewarowanych długich pozycjach . Następnego dnia całkowite likwidacje na całym rynku kryptowalut wzrosły do szacunkowo od 1,5 do 1,86 miliarda dolarów, z czego około 896 milionów dotyczyło wyłącznie Bitcoina
. Tak właśnie kontrolowana zadyszka zamienia się w krach: wymuszona sprzedaż obniża cenę, co wyzwala kolejne likwidacje, przyspieszając dynamikę spadkową w potężną kaskadę
.
Wyprzedaż Bitcoina nie odbyła się w próżni. Panika szybko rozprzestrzeniła się na cały rynek kryptowalut. Cena Ethereum gwałtownie spadła w ślad za Bitcoinem, a Solana doświadczyła stromych zniżek, gdy inwestorzy uciekali z altcoinów w bezpieczniejsze aktywa . Kryptowalutowy Indeks Strachu i Chciwości (Fear & Greed Index), mierzący nastroje rynkowe, runął do poziomu 11, co oznacza terytorium „ekstremalnego strachu”
. Ta szeroka zaraza potwierdziła, że wyprzedaż była systemowym wydarzeniem typu „risk-off” (ucieczki od ryzyka) dla całego sektora, a nie tylko odizolowaną techniczną korektą Bitcoina.
Wreszcie, wstrząsy specyficzne dla kryptowalut zostały spotęgowane przez wyjątkowo niesprzyjające warunki makroekonomiczne. Jastrzębia postawa Rezerwy Federalnej, zwiększająca szanse na dalsze podwyżki stóp procentowych, odstręczała inwestorów od ryzykownych aktywów . Do tego doszły eskalacja napięć geopolitycznych i utrzymująca się niepewność w handlu między USA a Chinami, co skłoniło rynki do generalnej ucieczki od ryzyka
. W takim otoczeniu „rotacja kapitału” z krypto w postrzegane bezpieczniejsze przystanie, takie jak amerykańskie akcje i inwestycje w AI, stała się potężnym przeciwnym wiatrem, który wzmocnił każdy inny negatywny sygnał
.
Comments
0 comments