Mnożniki wyceny dla firm związanych z AI również osiągnęły zawrotne poziomy. Spółki przed osiągnięciem przychodów w sektorach takich jak komputery kwantowe i eVTOL (elektryczne pojazdy pionowego startu i lądowania) osiągają wyceny od 5 do 10 razy wyższe niż ich odpowiedniki z ery dot-comów, na co zwracają uwagę analitycy Goldman Sachs i inni . Palantir, firma zajmująca się analizą danych często kojarzona z AI, była w pewnym momencie notowana przy 123-krotności rocznych przychodów
.
Strateg ds. akcji i analiz ilościowych w Bank of America, Victoria Roloff, przyznała, że „wąska szerokość rynku i wyśrubowane mnożniki rymują się z rokiem 2000”, ale zastrzegła, że widzi „raczej kieszeń powietrzną AI niż w pełni napompowaną bańkę AI (przynajmniej na razie)” . To rozróżnienie ma znaczenie: kieszeń powietrzna sugeruje przewartościowanie skoncentrowane na konkretnych nazwach, podczas gdy prawdziwa bańka implikuje systemową przesadę.
Dalsze wskaźniki wzmacniają obawy o wyceny. Wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/BV) dla S&P 500 osiągnął 5,3 w sierpniu 2025 roku, przekraczając poziom 5,1 odnotowany na szczycie bańki internetowej w marcu 2000 roku . Cyklicznie skorygowany wskaźnik ceny do zysku (CAPE) wzrósł ponad dwa odchylenia standardowe powyżej swojej historycznej średniej – poziom, który według ekonomisty Davida Rosenberga jest spójny z rynkiem znajdującym się w bańce cenowej od ponad roku
.
Kolejka pierwszych ofert publicznych od firm skoncentrowanych na AI urosła do rozmiarów przywodzących na myśl boom IPO poprzedzający szczyty z końca lat 90. i połowy pierwszej dekady XXI wieku. Business Insider doniósł w czerwcu 2026 roku, że wyścig do wejścia na giełdę wśród megakapitalizowanych firm technologicznych „wysyła sygnał, który ostatnio pojawił się podczas boomu ofert publicznych od końca lat 90. do wczesnych lat 2000.” . Analitycy TS Lombard argumentują, że fala mega-debiutów wskazuje na chęć insiderów i wczesnych inwestorów do sprzedaży akcji społeczeństwu po wywindowanych wycenach – zachowanie historycznie obserwowane w pobliżu szczytów rynkowych
.
Skala planowanych debiutów jest uderzająca. Szacowana łączna wycena trzech firm – SpaceX, OpenAI i Anthropic – przy ich IPO przekroczyłaby, po uwzględnieniu inflacji, wartość całej fali IPO z okresu bańki internetowej w latach 1995–2000, jak wynika z analiz rynkowych . W marcu 2026 roku opisywano „falę IPO o wartości 200 miliardów dolarów”, która przekształca Wall Street, a na jej czele stoją CoreWeave, Databricks i Cerebras Systems
. South China Morning Post zauważył, że „lawina gigantycznych pierwszych ofert publicznych” wyraźnie nawiązuje do okresów poprzedzających dawne szczyty rynkowe, dorównując tempu notowanemu przed spadkami zarówno w 2000, jak i 2008 roku
.
Paralela historyczna jest niepokojąca: aktywność IPO gwałtownie wzrosła w latach poprzedzających pęknięcie bańki dot-comów, a podobny schemat rozegrał się przed kryzysem finansowym w 2008 roku. Choć sama liczba IPO nie gwarantuje krachu, była ona wiarygodnym sygnałem euforii późnej fazy cyklu w poprzednich epizodach.
Być może najbardziej systematyczne ostrzeżenie pochodzi z wewnętrznego systemu ramowego Bank of America do wykrywania bessy. Według stanu na czerwiec 2026 roku strateg Savita Subramanian poinformowała, że uruchomionych zostało 7 z 10 autorskich sygnałów bessy banku – w porównaniu z 5 w kwietniu i 4 w marcu . Historycznie rzecz biorąc, aktywacja 7 sygnałów była typowym poziomem, przy którym następował szczyt rynkowy – wzorzec ten utrzymywał się w przypadku bessy od 1990 roku
.
Wskaźniki obejmują szeroki zakres metryk, w tym zaufanie konsumentów, oczekiwania dotyczące wyników akcji, poziom stresu kredytowego, warunki ograniczania kredytów oraz względną wydajność akcji o wysokim wskaźniku ceny do zysku w porównaniu z akcjami o niskim C/Z . Dwa nowo uruchomione sygnały w maju były szczególnie godne uwagi: lepsze wyniki spółek o wysokim C/Z nad spółkami o niskim C/Z – klasyczny objaw nadmiernej spekulacji – oraz nadmiernie optymistyczne długoterminowe oczekiwania wzrostu, które przekraczają pięcioletnie trendy historyczne
.
W odpowiedzi na nagromadzone ostrzeżenia Bank of America wyraźnie doradził klientom realizację zysków, stwierdzając, że pojawiło się „zbyt wiele czerwonych flag” . Europejski zespół ds. strategii akcji banku ostrzegł oddzielnie w lutym 2026 roku, że „pojawiają się wątpliwości co do rewolucji AI”, a narracja rynkowa zmienia się z perspektywy „tylko wzrostowej” na obawy, że AI może aktywnie niszczyć zyski przedsiębiorstw, zamiast je powszechnie zwiększać
.
Stała progresja uruchamianych sygnałów – z czterech w marcu do siedmiu w maju – sugeruje, że pogorszenie następowało stopniowo, a nie gwałtownie, ale kierunek był konsekwentny. Pod koniec maja i na początku czerwca 2026 roku 70% wskaźników bessy banku świeciło się na czerwono .
Pomimo narastających ostrzeżeń społeczność analityków jest daleka od konsensusu. Znacząca frakcja argumentuje, że paralele z bańką internetową są przesadzone lub co najmniej przedwczesne.
Goldman Sachs ostrzegł, że obecne nierównowagi inwestycyjne w AI bardziej przypominają punkt zwrotny z 1997 roku niż szczyt z 2000 roku, sugerując, że cykl może mieć jeszcze lata przed załamaniem . Bank inwestycyjny wskazał na rosnące nakłady inwestycyjne przy jednoczesnym spadku zysków i rosnące spready kredytowe jako nierównowagi, które staną się „bardziej widoczne w miarę rozszerzania się boomu inwestycyjnego AI”, ale nie ogłosił rychłego szczytu
.
W samym Bank of America istnieją sprzeczne poglądy. Raport działu Global Research banku z grudnia 2025 roku argumentował, że „pewne obszary rynku już wykazują niestabilność zgodną z ekscesami późnej fazy cyklu”, ale „główne segmenty amerykańskich akcji związane z AI pozostają dalekie od warunków zwykle kojarzonych z nieuchronnym szczytem bańki” . Ten sam zespół prognozował w swojej całorocznej perspektywie, że obawy przed bańką AI są „przesadzone”, a wydatki inwestycyjne związane z AI będą nadal rosły, a nie pękały
.
Zespół Return on Investment agencji Reuters opublikował w maju 2026 roku analizę argumentującą, że chociaż „boom wydatków inwestycyjnych napędzany przez hiperskalerów może przyćmić manię dot-comów, powtórka krachu z 2000 roku jest mało prawdopodobna”, nawet jeśli popyt na AI nie dorówna podaży . Międzynarodowy Fundusz Walutowy stwierdził podobnie, że spowolnienie jest prawdopodobne, ale raczej nie przekształci się w kryzys systemowy
.
Bank Anglii zajął ostrożniejsze stanowisko, ostrzegając w październiku 2025 roku, że „napięte” wyceny AI grożą „gwałtowną korektą rynkową”, jeśli oczekiwania co do wpływu tej technologii staną się mniej optymistyczne . Jego Komitet ds. Polityki Finansowej dokonał bezpośrednich porównań do szału dot-comów z końca lat 90.
.
To, co czyni ten moment szczególnie trudnym do zinterpretowania, to fakt, że wiele z tych samych instytucji wydających ostrzeżenia jednocześnie zabezpiecza swoje prognozy scenariuszami wzrostowymi. Wskaźnik Ryzyka Bańki Bank of America pokazuje, że presja spekulacyjna nasiliła się, ale główne aktywa AI nie odłączyły się całkowicie od fundamentów . Debata sprowadza się do tego, która analogia jest najwłaściwsza: faza wzrostu z 1997 roku, szczyt z 2000 roku, czy może coś zupełnie nowego.
Dla inwestorów obserwujących te sygnały na uwagę zasługuje kilka punktów zapalnych. Spready kredytowe, które utrzymywały się na historycznie niskich poziomach, w ostatnich tygodniach zaczęły się rozszerzać – indeks ICE Bank of America US High Yield Index wykazał wczesne oznaki stresu . Wskaźnik Buffetta – stosunek całkowitej kapitalizacji rynkowej do PKB – osiągnął 230%, czyli ponad dwa odchylenia standardowe powyżej swojego długoterminowego trendu, sygnalizując systemowe przewartościowanie wykraczające poza sam sektor technologiczny
.
Sama kolejka IPO stwarza mechaniczne ryzyka. Sama skala nadchodzących debiutów oznacza wymuszone zakupy na dużą skalę przez fundusze indeksowe, potencjalnie tworząc sztuczny popyt, który może się odwrócić, gdy nowa emisja zostanie wchłonięta lub gdy pierwsi inwestorzy zaczną sprzedawać swoje udziały na rynku .
Żaden z tych sygnałów nie gwarantuje krachu, a rynek AI różni się od ery dot-comów pod istotnymi względami. Dzisiejsze wiodące firmy AI to dochodowe przedsiębiorstwa z realnymi przychodami, a nie spekulacyjne startupy bez modeli biznesowych. Sama technologia już generuje wymierną wartość ekonomiczną w wielu branżach. Ale sygnały ostrzegawcze są na tyle liczne i historycznie rezonujące, że nawet najbardziej bycze instytucje doradzają ostrożność.
Comments
0 comments