Nowy dekret ustala etatową liczebność na 2 426 130 osób, w tym 1 535 000 żołnierzy (wzrost z 1 510 000) . Kreml tłumaczy tę podwyżkę koniecznością utworzenia wojskowych jednostek budowlanych w ramach Sił Zbrojnych – to biurokratyczne uzasadnienie, a nie bezpośrednia deklaracja zwiększenia potencjału bojowego .
Od lutego 2022 roku Putin systematycznie, choć niezbyt spektakularnie, podnosi etatowy limit armii. Oto pełna sekwencja :
Każdy z tych kroków był stosunkowo niewielki, co wskazuje na strategię regularnych, mało widowiskowych podwyżek, a nie jednego gwałtownego skoku. Co ciekawe, marcowa podwyżka w 2026 roku była najmniejsza od początku inwazji – zaledwie 2 640 żołnierzy .
Instytut Studiów nad Wojną (ISW) i inni obserwatorzy podkreślają, że podawane przez Kreml liczby to cele strukturalne, a nie rzeczywista liczba żołnierzy pod bronią. Rzeczywisty potencjał bojowy armii jest znacząco niższy od etatowego pułapu . Dekrety te regulują formalną tabelę etatów, która określa, ile etatów istnieje na papierze, umożliwiając planowanie rekrutacji, ale faktyczne stany osobowe pozostają daleko w tyle .
12 czerwca 2026 r., na kilka tygodni przed podpisaniem najnowszego dekretu, Putin publicznie oświadczył, że na froncie w Ukrainie stacjonuje ponad 700 000 rosyjskich żołnierzy . „Mamy tam duże zgrupowanie – ponad 700 000 ludzi” – cytowały go rosyjskie agencje . To najwyższa oficjalna liczba podana przez Rosję, ale wciąż zaledwie połowa etatowego pułapu, co unaocznia przepaść między papierowymi planami a siłami faktycznie rzuconymi do walki.