Amerykańskie dowództwo potwierdziło później, że Iran wystrzelił w kierunku Kuwejtu pocisk balistyczny. Incydent dodatkowo osłabił już kruchy rozejm, podczas gdy trwały rozmowy dotyczące deeskalacji .
1 czerwca rano kuwejckie wojsko poinformowało o przechwyceniu „wrogich rakiet i dronów”, które wleciały w przestrzeń powietrzną kraju . Informacje o ataku natychmiast odbiły się na ruchu lotniczym: część samolotów przekierowano na inne lotniska, a niektóre loty przychodzące zostały wstrzymane w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji .
Kuwejcki rząd potępił zarówno wydarzenia z 28 maja, jak i atak z 1 czerwca. Uznał je za bezpośrednie zagrożenie dla ludności cywilnej i infrastruktury krytycznej oraz za działania podważające międzynarodowe próby obniżenia napięcia w regionie . Ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że Iran ponosi pełną odpowiedzialność za ataki, a Kuwejt zastrzega sobie prawo do podjęcia wszelkich koniecznych działań w obronie bezpieczeństwa i suwerenności .
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie zaprzeczał przeprowadzeniu operacji. Przedstawiał je jako odpowiedź na działania wojskowe USA, określając je jako „mierzone”, „czysto defensywne” i mające — według irańskiej narracji — podtrzymać rozejm .
Waszyngton odrzucał jednak irańskie twierdzenia o skutecznym trafieniu amerykańskiej bazy oraz kwatery głównej Piątej Floty w Bahrajnie. Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) podało, że irańskie ataki na amerykańskie siły zakończyły się niepowodzeniem; według dowództwa także kolejna fala dronów próbujących zaatakować siły USA w Kuwejcie nie trafiła w zamierzone cele .
Eskalacja dotknęła nie tylko obiektów wojskowych. 3 czerwca drony i rakiety uderzyły w Terminal 1 międzynarodowego lotniska w Kuwejcie. Kuwejckie władze poinformowały o rannych oraz poważnych uszkodzeniach budynku i części infrastruktury lotniskowej .
W odpowiedzi uruchomiono plan awaryjny, zawieszono operacje lotnicze, a samoloty przekierowano na alternatywne lotniska . Atak pokazał, jak szybko wymiana ciosów między Iranem a USA może przenieść się na obszar cywilny — nawet jeśli deklarowanym celem są amerykańskie instalacje wojskowe.
Kuwejt otrzymał wyrazy solidarności od sąsiadów i regionalnych organizacji. Zjednoczone Emiraty Arabskie potępiły ataki rakietowe i dronowe jako rażące naruszenie suwerenności Kuwejtu oraz zadeklarowały pełne poparcie dla działań służących ochronie jego bezpieczeństwa .
Arabia Saudyjska uznała powtarzające się ataki za naruszenie prawa międzynarodowego i Karty Narodów Zjednoczonych, ostrzegając, że podważają one wysiłki na rzecz przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w regionie . Katar również potępił ataki, określając je jako naruszenie suwerenności Kuwejtu i prawa międzynarodowego .
Stanowisko poparła Rada Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), której sekretarz generalny potępił atak jako rażące naruszenie prawa międzynarodowego i wyraził pełne poparcie dla Kuwejtu oraz jego działań na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców i obywateli . Ataki potępił także Parlament Arabski, deklarując wsparcie dla suwerenności Kuwejtu, jego zasobów i bezpieczeństwa ludności .
Kuwejt, podobnie jak kilka innych państw Zatoki, gości amerykańskie instalacje wojskowe. To sprawia, że w konflikcie irańsko-amerykańskim państwa regionu mogą stać się celami odwetu, nawet jeśli nie uczestniczą bezpośrednio w operacjach przeciwko Iranowi.
Właśnie ten mechanizm stał się źródłem szczególnego napięcia: Iran deklarował, że uderza w amerykańskie aktywa, natomiast Kuwejt wskazywał, że pociski i drony naruszają jego przestrzeń powietrzną, zagrażają ludności oraz paraliżują infrastrukturę cywilną. Atak na lotnisko dodatkowo unaocznił, że granica między operacją przeciwko bazie wojskowej a zagrożeniem dla całego państwa może w warunkach regionalnej wojny bardzo szybko się zatrzeć.
Amerykańskie dowództwo potwierdziło później, że Iran wystrzelił w kierunku Kuwejtu pocisk balistyczny. Incydent dodatkowo osłabił już kruchy rozejm, podczas gdy trwały rozmowy dotyczące deeskalacji .
1 czerwca rano kuwejckie wojsko poinformowało o przechwyceniu „wrogich rakiet i dronów”, które wleciały w przestrzeń powietrzną kraju . Informacje o ataku natychmiast odbiły się na ruchu lotniczym: część samolotów przekierowano na inne lotniska, a niektóre loty przychodzące zostały wstrzymane w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji .
Kuwejcki rząd potępił zarówno wydarzenia z 28 maja, jak i atak z 1 czerwca. Uznał je za bezpośrednie zagrożenie dla ludności cywilnej i infrastruktury krytycznej oraz za działania podważające międzynarodowe próby obniżenia napięcia w regionie . Ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że Iran ponosi pełną odpowiedzialność za ataki, a Kuwejt zastrzega sobie prawo do podjęcia wszelkich koniecznych działań w obronie bezpieczeństwa i suwerenności .
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie zaprzeczał przeprowadzeniu operacji. Przedstawiał je jako odpowiedź na działania wojskowe USA, określając je jako „mierzone”, „czysto defensywne” i mające — według irańskiej narracji — podtrzymać rozejm .
Waszyngton odrzucał jednak irańskie twierdzenia o skutecznym trafieniu amerykańskiej bazy oraz kwatery głównej Piątej Floty w Bahrajnie. Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) podało, że irańskie ataki na amerykańskie siły zakończyły się niepowodzeniem; według dowództwa także kolejna fala dronów próbujących zaatakować siły USA w Kuwejcie nie trafiła w zamierzone cele .
Eskalacja dotknęła nie tylko obiektów wojskowych. 3 czerwca drony i rakiety uderzyły w Terminal 1 międzynarodowego lotniska w Kuwejcie. Kuwejckie władze poinformowały o rannych oraz poważnych uszkodzeniach budynku i części infrastruktury lotniskowej .
W odpowiedzi uruchomiono plan awaryjny, zawieszono operacje lotnicze, a samoloty przekierowano na alternatywne lotniska . Atak pokazał, jak szybko wymiana ciosów między Iranem a USA może przenieść się na obszar cywilny — nawet jeśli deklarowanym celem są amerykańskie instalacje wojskowe.
Kuwejt otrzymał wyrazy solidarności od sąsiadów i regionalnych organizacji. Zjednoczone Emiraty Arabskie potępiły ataki rakietowe i dronowe jako rażące naruszenie suwerenności Kuwejtu oraz zadeklarowały pełne poparcie dla działań służących ochronie jego bezpieczeństwa .
Arabia Saudyjska uznała powtarzające się ataki za naruszenie prawa międzynarodowego i Karty Narodów Zjednoczonych, ostrzegając, że podważają one wysiłki na rzecz przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w regionie . Katar również potępił ataki, określając je jako naruszenie suwerenności Kuwejtu i prawa międzynarodowego .
Stanowisko poparła Rada Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), której sekretarz generalny potępił atak jako rażące naruszenie prawa międzynarodowego i wyraził pełne poparcie dla Kuwejtu oraz jego działań na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców i obywateli . Ataki potępił także Parlament Arabski, deklarując wsparcie dla suwerenności Kuwejtu, jego zasobów i bezpieczeństwa ludności .
Kuwejt, podobnie jak kilka innych państw Zatoki, gości amerykańskie instalacje wojskowe. To sprawia, że w konflikcie irańsko-amerykańskim państwa regionu mogą stać się celami odwetu, nawet jeśli nie uczestniczą bezpośrednio w operacjach przeciwko Iranowi.
Właśnie ten mechanizm stał się źródłem szczególnego napięcia: Iran deklarował, że uderza w amerykańskie aktywa, natomiast Kuwejt wskazywał, że pociski i drony naruszają jego przestrzeń powietrzną, zagrażają ludności oraz paraliżują infrastrukturę cywilną. Atak na lotnisko dodatkowo unaocznił, że granica między operacją przeciwko bazie wojskowej a zagrożeniem dla całego państwa może w warunkach regionalnej wojny bardzo szybko się zatrzeć.