Taka prognoza w czasie rynkowej burzy brzmi jak herezja. Warto jednak pamiętać, że Kendrick nie jest naiwnym Bykiem. Przez ostatnie pół roku regularnie i boleśnie rewidował swoje prognozy w dół, reagując na rosnące niesprzyjające wiatry w globalnej gospodarce i odpływ kapitału instytucjonalnego. Dziś widzi rynek, który oczyścił się ze spekulacyjnej piany i buduje solidniejszą bazę pod kolejny wzrost – nawet jeśli na krótką metę ból może jeszcze nie minąć.
Skala korekty prognoz Standard Chartered robi wrażenie. Oto jak zmieniały się w czasie:
Na początku czerwca 2026 r. Bitcoin handlowany był w okolicach 63 000 dolarów, co oznaczało spadek o około 48% od swojego rekordu wszech czasów na poziomie 126 000 dol. i wciąż bardzo dużo poniżej zakładanego celu 100 000 dol. na koniec roku . Właśnie w tym momencie pojawia się najnowsza nota Kendricka z tezą, że dno może być już blisko.
Ostatnią falę spadków wywołało kilka nakładających się na siebie czynników:
W swojej nocie z czerwca 2026 roku Kendrick wskazuje na trzy główne argumenty przemawiające za tym, że rynek zbliża się do dna :
Spodziewany odkup przez Strategy: Kiedy Strategy ostatni raz sprzedawało Bitcoina w grudniu 2022 roku, już dwa dni później odkupiło więcej, niż sprzedało. Kendrick spodziewa się powtórki tego scenariusza. Firma może odkupić nawet stukrotność sprzedanych właśnie 32 BTC. Potwierdzony zakup mógłby być pierwszym, ostrożnym sygnałem, że dołek jest już za nami .
Strukturalnie stabilne zasoby w ETF-ach: Mimo medialnych doniesień o odpływach, stany posiadania amerykańskich spotowych ETF-ów na Bitcoina pozostają względnie stabilne od lutego. Nie widać skoncentrowanej fali umorzeń, co Kendrick odczytuje jako oznakę „stabilności strukturalnej” kapitału instytucjonalnego. Są to – jak to określa – „lepcy” inwestorzy długoterminowi, którzy raczej nie ulegną panice .
Zakończony proces likwidacji: W wyniku fali spadkowej zlikwidowano już kontrakty terminowe na Bitcoina o wartości około 1,5 miliarda dolarów. To oczyściło rynek z przewartościowanych, lewarowanych długich pozycji, usuwając kluczowy czynnik napędzający wymuszoną, spiralną przecenę .
Kendrick od dłuższego czasu zwraca uwagę na interesujące zjawisko: Bitcoin regularnie radzi sobie ostatnio gorzej niż indeks spółek technologicznych Nasdaq. Paradoksalnie, widzi w tym konstruktywny sygnał. Gdy rynek jest rozgrzany spekulacyjnym kapitałem detalicznym, korelacje z akcjami są bardzo wysokie, a spadki gwałtowne. Gdy ta piana znika, na placu boju zostają bardziej zdyscyplinowani, instytucjonalni gracze. Argument brzmi zatem tak: „To właśnie słabsze zachowanie Bitcoina oczyściło rynek ze spekulacyjnego nadmiaru, tworząc znacznie zdrowszą strukturę” .
Ultraoptymistyczny, długoterminowy cel banku na poziomie 500 000 dolarów pozostaje aktualny, choć jego realizacja przesunęła się z 2028 na 2030 rok. Kluczowa zmiana strukturalna w myśleniu analityka polega na tym, że – jego zdaniem – przyszłe wzrosty wartości Bitcoina będą napędzane już tylko i wyłącznie przez napływy do funduszy ETF. Kendrick ogłosił erę korporacyjnych zakupów skarbowych (tzw. corporate treasury buying) jako istotnego filaru popytu za „zakończoną”. Swoją opinię argumentuje załamaniem się kursów akcji spółek gromadzących cyfrowe aktywa, które przez to nie mogą już finansować dużych zakupów BTC .
Kendrick opisuje obecną dekoniunkturę nie jako krypto-zimę, lecz jako „przelotny chłodny powiew” . W jednej z wcześniejszych not radził klientom, że gdy pod koniec 2026 roku spojrzymy wstecz na Bitcoina po 100 000 dolarów, „powiemy, że to była ta strefa zakupów, na którą wszyscy czekaliśmy”
.
Cała teza jest warunkowa. Prognoza Kendricka w dużej mierze zależy od tego, czy Strategy faktycznie zrealizuje duży odkup i czy odpływ kapitału z ETF-ów się ustabilizuje. Jeśli sytuacja makroekonomiczna ponownie się pogorszy – lub jeśli Strategy nie dokona odkupu – na stole wciąż pozostaje czarny scenariusz spadku do 50 000 dolarów . Na ten moment jednak przesłanie banku Standard Chartered do klientów jest jasne: najgorsze z tej fali wyprzedaży może być już za nami, a bilans zysków i ryzyka zaczyna przechylać się w stronę akumulacji.
Comments
0 comments