Informacja dla użytkownika powinna pozwalać zrozumieć nie tylko działanie samego produktu, lecz także cały proces przepływu danych. Zgodnie z podejściem PDPC firma powinna wyjaśnić:
Chodzi o przejrzystość w momencie podejmowania decyzji, a nie o kolejne zdanie ukryte na końcu długiej polityki prywatności. Wśród sugerowanych form znalazły się widoczny komunikat w aplikacji lub osobna strona internetowa.
Firma rozwijająca funkcję zamiany tekstu na mowę może napisać, że wykorzystuje nagrania głosowe klientów do trenowania modelu, a nagrania pomagają mu rozpoznawać wzorce mowy. Taki komunikat jest znacznie bardziej konkretny niż ogólne stwierdzenie o „ulepszaniu produktu”.
Jedną z najważniejszych kwestii jest rozróżnienie między poinformowaniem użytkownika o planowanym działaniu a wskazaniem podstawy prawnej, która pozwala firmie wykorzystać jego dane. Zgodnie z ogólnymi zasadami PDPA organizacje zazwyczaj muszą poinformować osobę o celu przetwarzania i uzyskać jej zgodę, chyba że zastosowanie ma ustawowy wyjątek.
Finalne wytyczne doprecyzowują, co powinna zawierać informacja, gdy zgoda jest wymagana: firma musi wyraźnie wskazać planowane wykorzystanie danych do rozwoju modelu AI. Nie oznacza to jednak, że każdy przypadek trenowania AI na danych osobowych automatycznie wymaga wyraźnej, aktywnej zgody. Zależy to od podstawy prawnej i odpowiedniego wyjątku w PDPA, w tym przepisów dotyczących informacji publicznie dostępnych.
Dla przedsiębiorstw praktyczny wniosek jest następujący: każdemu zbiorowi danych trzeba osobno przypisać cel i podstawę prawną. Jasny komunikat nie zastąpi zgody tam, gdzie jest ona wymagana, a zgody nie można domniemywać na podstawie sformułowania zbyt ogólnego, by opisywało rzeczywiste wykorzystanie danych.
Projekt konsultowany przez PDPC zwrócił uwagę, ponieważ pozostawiał kilka istotnych pytań operacyjnych bez oczywistej odpowiedzi.
Projekt nie przesądzał jasno, że w każdym scenariuszu trenowania generatywnej AI konieczna będzie aktywna i wyraźna zgoda. Pojawiały się pytania o to, kiedy wystarczyłby model rezygnacji (opt-out), a kiedy można byłoby skorzystać z wyjątku przewidzianego w PDPA.
Finalne wytyczne, wskazując na znaczenie podstawy prawnej i wyjątków, nie czynią z komunikatu dotyczącego AI uniwersalnego zamiennika zgody. Organizacje powinny analizować każdy przypadek osobno.
Projekt pozostawiał również niepewność, czy szczególne oczekiwanie dotyczące komunikatu AI obejmuje dane zanonimizowane przed rozpoczęciem trenowania. Znaczenie ma między innymi to, czy informacje nadal można powiązać z możliwą do zidentyfikowania osobą oraz w jaki sposób firma przeprowadziła i udokumentowała anonimizację.
Dostępne informacje nie uzasadniają traktowania anonimizacji jako automatycznego rozwiązania dla każdego zbioru danych. Firmy powinny ocenić konkretny materiał i sposób jego przetwarzania, zamiast zakładać, że sama etykieta „dane zanonimizowane” kończy analizę.
Kolejna nierozstrzygnięta kwestia dotyczyła tego, czy banki, ubezpieczyciele, platformy i inni usługodawcy mogą odmówić świadczenia usługi lub uzależnić do niej dostęp od zgody na wykorzystanie danych do trenowania AI.
To punkt, w którym formalny wybór może zderzyć się z realną presją. Rezygnacja istniejąca na papierze nie musi być rzeczywiście dobrowolna, jeśli jej konsekwencją jest znaczący koszt dla użytkownika.
Sam obowiązek informowania zwiększa przejrzystość, ale nie odpowiada na wszystkie pytania o sprawiedliwość, dostęp do usług i przewagę negocjacyjną dostawców nad klientami.
Zainteresowanie PDPC generatywną AI wpisuje się w szerszą debatę o produktach, które zbierają dane w sposób trudny do zauważenia. Wśród priorytetów przypisywanych komisarz PDPC Denise Wong wymieniano między innymi inteligentne okulary, smartwatche oraz systemy płatności wykorzystujące skanowanie dłoni.
Takie produkty mogą przetwarzać szczególnie wrażliwe informacje, w tym cechy twarzy, odciski palców, dane głosowe i wzory naczyń krwionośnych dłoni. Wskazywane zagrożenia obejmują ukryte nagrywanie, ujawnienie lub niewłaściwe wykorzystanie danych biometrycznych, a także używanie inteligentnych okularów do przechwytywania materiałów egzaminacyjnych lub innych informacji w celu ułatwiania oszustw.
Singapurskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego i Informacji zajmowało się również pytaniami o wizualne sygnały na inteligentnych okularach oraz o zbieranie danych biometrycznych i informacji o otoczeniu od osób postronnych, które nie korzystają z urządzenia.
Wspólnym problemem jest rzeczywista świadomość osób, których dane mogą zostać zebrane. Mała dioda nagrywania albo zasady urządzenia ukryte w dokumentacji nie zawsze dają przechodniom, klientom czy współpracownikom realną możliwość zrozumienia sytuacji i podjęcia decyzji.
Organizacje rozwijające lub wdrażające systemy generatywnej AI w Singapurze mogą potraktować wytyczne jako listę kontrolną zarządzania danymi:
Singapurska zmiana nie polega więc przede wszystkim na zakazie wykorzystywania danych osobowych w generatywnej AI. Chodzi o to, by takie wykorzystanie było widoczne, opisane konkretnie i powiązane z możliwą do wskazania podstawą prawną. Finalne wytyczne zmniejszają dystans między tradycyjnymi politykami prywatności a współczesnym rozwojem AI, ale najtrudniejsze kwestie — zwłaszcza realna dobrowolność wyboru oraz dane wrażliwe i zbierane pośrednio — nadal pozostają ważnym problemem zarządzania ryzykiem.