Wzrost do 69% to ogromna zmiana w porównaniu z początkiem 2026 roku. Szansa na rekordowy rok była szacowana na zaledwie 2,5% w maju i 5% w marcu . Jeszcze 23 lipca aktualizacja Berkeley Earth wskazywała jedynie 12% prawdopodobieństwa
. Analiza Carbon Brief z połowy lipca umieszczała tę szansę na poziomie 35%
. Zaktualizowana prognoza na 69% odzwierciedla szybką rewizję prognoz dotyczących El Niño w kolejnych tygodniach.
Berkeley Earth wcześniej zakładało, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla 2026 roku będzie drugie miejsce (67% szans w czerwcowej aktualizacji) . Jednak gwałtownie zmieniające się perspektywy sprawiły, że rok na podium – jako najgorętszy w historii – stał się nowym, górnym limitem.
Naukowcy opisują obecną sytuację jako efekt „jednego-dwa ciosów” (ang. one-two punch), w którym naturalne ocieplenie wywołane przez El Niño nakłada się na długoterminowy trend ocieplenia spowodowany emisją gazów cieplarnianych przez człowieka . To połączenie stwarza warunki do ekstremalnych upałów na całym świecie.
Prognoza rekordowego globalnego upału już teraz urzeczywistnia się w postaci dotkliwych regionalnych fal upałów.
Być może najbardziej niepokojącym wnioskiem z analizy Berkeley Earth są prognozy na przyszły rok. Niezależnie od tego, czy 2026 rok ustanowi nowy rekord, naukowcy spodziewają się, że rok 2027 będzie jeszcze cieplejszy . Pełny wpływ ocieplenia wywołanego przez obecne El Niño ujawnia się najsilniej w roku następującym po jego szczycie
. Ponieważ El Niño rozpoczęło się w czerwcu 2026 roku, większość jego ocieplającego wpływu odczujemy w 2027 roku. Oznacza to, że średnia globalna temperatura w 2027 roku może „pobić stary rekord z dużą przewagą”
. Według 14 modeli prognostycznych, szanse na nowy rekord w 2027 roku szacuje się na około 90%
.