Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że między godz. 20:30 czasu lokalnego a 6:30 rano przechwycono sygnały od ponad 390 dronów lecących w kierunku obwodu moskiewskiego . Większość z nich została zneutralizowana przez obronę powietrzną i walkę elektroniczną na dalekich podejściach, a 81 zniszczono tuż nad Moskwą . Z kolei rosyjskie ministerstwo obrony podało, że łącznie zestrzelono 356 dronów nad kilkunastoma regionami kraju .
Był to jeden z największych ataków dronowych na Moskwę od początku wojny. Poprzedni, równie potężny, miał miejsce zaledwie osiem dni wcześniej – 20 lipca 2026 roku, kiedy Ukraina miała wysłać w kierunku stolicy 400 dronów, raniąc dwie osoby i podpalając budynki .
Choć większość dronów została przechwycona, potwierdzono trafienia w cele naziemne. Według doniesień ukraińskich i rosyjskich mediów, zapaliły się zakład przemysłowy oraz centrum logistyczne . Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow poinformował, że w mieście Czechow, około 50 km na południe od Moskwy, w budynek mieszkalny uderzyły szczątki zestrzelonego drona .
Rosyjskie władze nie podały informacji o ofiarach śmiertelnych w samym ataku na Moskwę. Jednak tej samej nocy doszło do osobnego uderzenia ukraińskich dronów w obwodzie biełgorodzkim, w wyniku którego rannych zostało co najmniej 19 osób .
W wyniku ataku wprowadzono tymczasowe ograniczenia w ruchu lotniczym na kilku moskiewskich lotniskach. Dwa kluczowe porty – Wnukowo i Domodiedowo – zawiesiły operacje lotnicze, a w całym obwodzie moskiewskim ogłoszono „reżim zagrożenia dronowego” .
Rosyjska agencja lotnictwa cywilnego Rosawiacja wydała odpowiednie restrykcje, gdy systemy obrony powietrznej zwalczały nadlatujące drony . Utrudnienia dotknęły tysiące pasażerów, choć spodziewano się, że normalna praca portów zostanie przywrócona po ustaniu bezpośredniego zagrożenia. To kolejny już przypadek w 2026 roku, gdy moskiewskie lotniska zamykano z powodu zmasowanych ataków ukraińskich dronów dalekiego zasięgu .
Najistotniejszym aspektem ataku może być jego timing. Uderzenie dronów na Moskwę nastąpiło na kilka godzin przed zaplanowanym spotkaniem prezydenta Zełenskiego z Donaldem Trumpem w Białym Domu 28 lipca .
Spotkanie zostało potwierdzone przez przedstawiciela Białego Domu 24 lipca, a ukraińskie źródła podawały, że Zełenski był zainteresowany podróżą, ale jego zespół czekał na oficjalne potwierdzenie . Według doniesień portalu Eurointegration i agencji UNN, wizyta Zełenskiego w Waszyngtonie zbiegła się również z pogrzebem senatora Lindsey Grahama, który zmarł 12 lipca .
Przed spotkaniem Zełenski zapowiedział, że kluczowym tematem rozmów będzie obrona Ukrainy przed rosyjskimi rakietami balistycznymi . Jak podawał UPI, ukraiński przywódca miał zabiegać o wsparcie USA w zakresie obrony przeciwrakietowej oraz szerszego partnerstwa, które przyspieszyłoby zakończenie wojny . Spotkanie miało ogromne znaczenie dla dalszej pomocy militarnej USA pod administracją Trumpa.
Krótko mówiąc, atak z 28 lipca był zmasowanym uderzeniem blisko 400 dronów na Moskwę, które wywołało pożary w zakładach przemysłowych, sparaliżowało lotniska stolicy i wysłało wyraźny sygnał o rosnących zdolnościach rażenia dalekiego zasięgu Ukrainy – dokładnie w dniu, gdy Zełenski i Trump zasiedli do rozmów o dalszym amerykańskim wsparciu militarnym.
Uwaga: Niektóre cytowane źródła pochodzą z ogólnodostępnych serwisów internetowych i mogą zawierać oświadczenia rosyjskich urzędników, które w warunkach konfliktu są trudne do niezależnej weryfikacji. W przypadku rozbieżności między źródłami co do liczby dronów czy szczegółów zniszczeń, podano zakres oficjalnych danych.