Określenie „super El Niño” nie jest formalną kategorią naukową. Zwykle używa się go wobec wyjątkowo intensywnej fazy zjawiska ENSO, gdy temperatura powierzchni wschodnio-środkowej części tropikalnego Pacyfiku przekracza średnią o co najmniej 2°C .
Sama anomalia pogodowa byłaby poważnym zagrożeniem dla rolnictwa. Jednak w 2026 roku może nałożyć się na nią drugi problem: podwyższone ceny ropy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Droższe paliwa oznaczają wyższe koszty transportu, oleju napędowego i nawozów, a więc dodatkową presję na ceny żywności.
Ekonomiści JPMorgan szacują, że samo super El Niño podniosłoby globalną inflację żywności o około 0,7 pkt proc. w szczycie oddziaływania. Największy efekt zwykle pojawia się cztery do ośmiu miesięcy po wystąpieniu szoku pogodowego .
Jeśli jednocześnie utrzymają się wysokie ceny ropy, wpływ na inflację żywności może wzrosnąć do 1,3–1,5 pkt proc. . W takim scenariuszu łączny szok klimatyczno-energetyczny dodałby około 0,3 pkt proc. do globalnej inflacji ogółem w przyszłym roku .
JPMorgan wskazuje jako szczególnie narażone rynki wschodzące Indie, Indonezję, Brazylię i Kolumbię. Gospodarstwa domowe w tych krajach przeznaczają relatywnie dużą część dochodów na żywność, a rolnictwo ma istotny udział w ich gospodarkach .
Według banku prawdopodobieństwo, że obecne El Niño do końca 2026 roku stanie się „bardzo silne” lub „super”, wynosi 81 proc. Szansa utrzymania się takich warunków w 2027 roku jest oceniana na 97 proc.
Afrykański Bank Rozwoju (AfDB) ostrzega, że super El Niño może przynieść dotkniętym państwom Afryki łączne straty gospodarcze rzędu 10–20 mld dolarów .
Największe konsekwencje poniosłoby rolnictwo: susze, powodzie i nieregularne opady mogłyby ograniczyć zbiory, pogłębić brak bezpieczeństwa żywnościowego i zwiększyć presję migracyjną. AfDB ostrzega także, że zniszczenia infrastruktury mogłyby osłabić finanse publiczne i sektor bankowy, zwłaszcza w państwach mających problemy ze spłatą zadłużenia .
To ryzyko pojawia się na trudnym tle. Afrykański Bank Rozwoju szacował w „African Economic Outlook 2024”, że średnia inflacja na kontynencie wyniesie w 2024 roku 17–18 proc., a wysokie ceny żywności pozostaną jednym z głównych problemów . Nowy szok pogodowy mógłby więc dodatkowo pogorszyć już napiętą sytuację.
Bank ostrzega również, że Nigeria, Etiopia, Angola i Kenia mogą być narażone na niepokoje społeczne związane ze wzrostem cen paliw i innych towarów. El Niño może nasilić presję na ceny energii i żywności w całej Afryce .
Według Allianz Research skutki super El Niño byłyby nierównomierne. W Azji największy wpływ na inflację żywności odczułaby Indonezja — około +2,3 pkt proc. W Malezji i na Filipinach szacowany efekt byłby łagodniejszy i wyniósłby około 0,7 pkt proc.
W Ameryce Łacińskiej szczególnie silna presja cenowa może pojawić się w Kolumbii, Peru i Brazylii . Banki centralne Filipin, Indonezji i Indii mogą być zmuszone do dalszych podwyżek stóp albo do odłożenia obniżek nawet do 2027 roku. Malezja i Tajlandia prawdopodobnie pozostałyby przy ostrożnym podejściu .
Dodatkowym ryzykiem są ograniczenia eksportowe. Zakazy wywozu wprowadzane przez dużych producentów rolnych, takich jak Indie, Tajlandia czy Wietnam, mogą złagodzić presję na ich rynkach krajowych, ale jednocześnie podbić ceny w państwach uzależnionych od importu .
Indie dobrze pokazują, jak szok pogodowy i energetyczny mogą się wzajemnie wzmacniać. Inflacja konsumencka w czerwcu wyniosła 4,38 proc., czyli więcej, niż oczekiwali ekonomiści. Wzrost cen żywności i paliw sprawił, że inflacja po raz pierwszy od niemal półtora roku przekroczyła cel banku centralnego .
Napięcia wokół cieśniny Ormuz stwarzają ryzyko dalszego wzrostu cen ropy, podczas gdy rozwijające się El Niño zwiększa zagrożenie dla cen żywności . Bank Rezerw Indii prognozuje inflację na poziomie 5,1 proc. w pozostałej części roku finansowego. Gubernator Sanjay Malhotra zaznacza jednak, że perspektywy dla żywności pozostają „niepewne z powodu słabszego niż zwykle monsunu południowo-zachodniego” .
Największym problemem nie jest wyłącznie wyższa inflacja. Chodzi o ryzyko stagflacyjnej mieszanki: ceny żywności i energii rosną, a jednocześnie niższe plony, droższe nawozy i transport ograniczają aktywność gospodarczą .
| Czynnik | Mechanizm | Konsekwencja dla banków centralnych |
|---|---|---|
| Szok cen żywności | Susze i powodzie niszczą uprawy, obniżając plony | Inflacja pozostaje powyżej celów |
| Szok naftowy | Konflikt na Bliskim Wschodzie podnosi koszty energii i transportu | Rosną koszty produkcji i presja cenowa w kolejnych sektorach |
| Spowolnienie wzrostu | Spada produkcja rolna, a finanse państw wschodzących są pod presją | Wzrost PKB słabnie |
| Dylemat polityki pieniężnej | Trzeba walczyć z inflacją mimo słabszej koniunktury | Obniżki stóp są odkładane, a podwyżki mogą powrócić |
Rynki wschodzące są szczególnie podatne na taki scenariusz. Według danych MFW cytowanych przez Bloomberg żywność stanowi około 46 proc. koszyka inflacyjnego w Indiach, 36 proc. w Tajlandii i 33 proc. w Indonezji . Oznacza to, że nawet umiarkowany wzrost cen artykułów spożywczych może szybko przełożyć się na odczyty inflacji konsumenckiej i oczekiwania społeczne.
„Wchodziliśmy w ten rok z przekonaniem wielu banków centralnych, że mają przestrzeń do obniżek. Teraz widzimy, że część z nich przestaje obniżać stopy, a niektóre zaczynają je podnosić” — komentowała Gillian Edge .
Bank Światowy prognozuje, że globalna inflacja ogółem wzrośnie w tym roku do 4 proc., między innymi z powodu wyższych kosztów energii zarówno w gospodarkach rozwiniętych, jak i na rynkach wschodzących . Instytucja ostrzega, że silniejsze El Niño — samo lub w połączeniu z innymi zagrożeniami — może wypchnąć ceny surowców żywnościowych znacznie powyżej obecnych prognoz .
Europejski Bank Centralny szacował wcześniej, że silne El Niño może podnieść globalne ceny surowców żywnościowych nawet o 9 pkt proc. rok po wystąpieniu szoku . Światowa Organizacja Meteorologiczna potwierdziła z kolei pojawienie się warunków super El Niño i ostrzegła przed poważnymi konsekwencjami dla szczególnie narażonych społeczności .
Największe ryzyko dotyczy kilku grup gospodarek:
Niektórzy analitycy oceniają obecne zapasy zbóż jako wystarczające . To może ograniczyć skalę pierwszego uderzenia. Jednocześnie połączenie ryzyk klimatycznych, geopolitycznych i handlowych sprawia, że perspektywa dla cen pozostaje — jak określa ją Bank Światowy — „wyraźnie przechylona w górę” .
Dla banków centralnych oznacza to mniej miejsca na szybkie obniżki stóp. Jeśli żywność i paliwa zaczną drożeć, a wzrost gospodarczy osłabnie, walka z inflacją będzie wymagała utrzymania restrykcyjnej polityki właśnie wtedy, gdy gospodarstwa domowe i firmy najbardziej odczują spowolnienie.