To kontynuacja jego wcześniejszych ostrzeżeń. W czerwcu Kažimír mówił, że rozprzestrzenianie się inflacji w gospodarce zmusi EBC do dalszych podwyżek i że nie widzi wyraźnego wygasania presji cenowej bez interwencji banku centralnego .
Głównym argumentem Kažimíra są efekty drugiej rundy. Chodzi o sytuację, w której początkowy wzrost cen energii zaczyna przenikać do całej gospodarki: przedsiębiorstwa podnoszą ceny, pracownicy domagają się wyższych płac, a wyższe koszty pracy i produkcji powodują kolejne podwyżki.
Kažimír uważa, że wyższe ceny energii już zaczynają oddziaływać na płace i szerszy koszyk cen, a bez reakcji EBC presja ta może się utrwalić . W jego ocenie nawet ewentualne porozumienie pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie sprowadziłoby inflacji do celu EBC wynoszącego 2% bez dalszych podwyżek stóp .
Polityk podkreślał również, że bank „nie zawaha się działać”, jeśli inflacja będzie przez dłuższy czas pozostawać powyżej celu .
Na posiedzeniu 22–23 lipca EBC pozostawił stopę depozytową na poziomie 2,25%. Decyzja była jednomyślna, lecz prezes Christine Lagarde przyznała, że niektórzy członkowie Rady Prezesów rozważali kolejną podwyżkę .
W komunikacie bank zaznaczył, że uważnie monitoruje wpływ rosnących cen energii, a także ich pośrednie i „drugorundowe” skutki . To pozostawiło otwarte drzwi do dalszego zacieśnienia polityki pieniężnej. Publiczne stanowisko Kažimíra można więc odczytywać jako próbę przesunięcia debaty w stronę podwyżki już na kolejnym posiedzeniu.
Ścieżka stóp w 2026 r. jest wyraźnym odwróceniem trendu z 2025 r., kiedy EBC obniżał koszty pieniądza. Po podwyżce w czerwcu i utrzymaniu stóp w lipcu rynki traktowały lipcową decyzję raczej jako przerwę niż definitywny koniec cyklu. Wycena instrumentów finansowych wskazywała na około dwie kolejne podwyżki do końca roku, począwszy od posiedzenia zaplanowanego na 9–10 września .
Argumenty jastrzębiego skrzydła Rady Prezesów znajdują potwierdzenie w czerwcowych projekcjach ekspertów Eurosystemu . Bazowy scenariusz zakłada, że:
Według EBC wyższa inflacja ma być przede wszystkim skutkiem wzrostu cen energii związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jeśli ceny ropy spadną zgodnie z notowaniami kontraktów terminowych, inflacja powinna powrócić do celu 2% w 2028 r. Bank zastrzega jednak, że perspektywy pozostają bardzo niepewne .
Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym są wyniki ankiety EBC wśród profesjonalnych prognostów. W drugim kwartale 2026 r. podnieśli oni oczekiwania dotyczące inflacji HICP w 2026 r. do 2,7%, podczas gdy długoterminowe oczekiwania pozostały zakotwiczone na poziomie 2% .
To duża zmiana względem projekcji z grudnia 2025 r., które zakładały średnią inflację na poziomie zaledwie 1,9% zarówno w 2026, jak i 2027 r. Wstrząs energetyczny związany z wojną wyraźnie zmienił wcześniejszy obraz sytuacji.
Stanowisko słowackiego bankiera nie jest jednak powszechne w Radzie Prezesów EBC.
Rynek już przed wypowiedzią Kažimíra zakładał możliwość dalszego zacieśniania polityki. Po lipcowym posiedzeniu Reuters informował, że EBC pozostawił sobie przestrzeń do kolejnych podwyżek, ponieważ eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie podbiła ceny energii .
Wrześniowe posiedzenie 9–10 września będzie więc kluczowym testem dla Rady Prezesów. Każimír naciska na uprzedzające działanie: lepiej podnieść stopy teraz, niż później próbować gasić utrwaloną inflację. Bardziej ostrożni członkowie będą zapewne argumentować, że bank powinien najpierw sprawdzić, czy wzrost cen energii rzeczywiście przenosi się na płace i ceny bazowe.
Wniosek: lipcowa decyzja EBC wygląda obecnie bardziej na pauzę niż na zakończenie cyklu podwyżek. Kažimír uważa, że we wrześniu potrzebny będzie co najmniej jeden kolejny ruch w górę, a prognozy inflacji przekraczającej 3% w drugiej połowie 2026 r. wzmacniają jego argumenty . Ostateczna decyzja będzie jednak zależeć od danych napływających w kolejnych tygodniach, w tym od sierpniowych danych o inflacji i nowych projekcji ekspertów Eurosystemu opublikowanych we wrześniu.